Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Zbrodnia i kara

„Zbrodnia i kara” - streszczenie

Zastanawiali się wspólnie, co też stanie się teraz z wdową i jej dziećmi. Okazało się, że miała duże długi i lada dzień mogła wylądować na ulicy. Co gorsza, była poważnie chora na suchoty. Sonia obwiniała się za postępujące załamanie psychiczne macochy, która z dynamicznego zapału coraz częściej popadała w apatię.

Reakcja Raskolnikowa na zwierzenia dziewczyny była odrażająca. Zamiast wesprzeć ją na duchu, on wręcz przeciwnie – zasypywał ją pytaniami, typu: a co pani zrobi z dziećmi, gdy macocha umrze, za co je pani nakarmi, i spowodował, że dziewczyna wpadła w rozpacz. Gdy ostatkiem sił zapewniła, że Bóg nie da jej zginąć, Rodion z satysfakcją rzucił: „A może Boga wcale nie ma”. Po chwili w całkiem innym nastroju schylił się i pocałował jej nogę, mówiąc: „Nie tobie się pokłoniłem, pokłoniłem się całemu cierpieniu ludzkiemu”.

W dalszej rozmowie Raskolnikow dzielił się z dziewczyną swoimi rozmyślaniami dotyczącymi jej postępowania: „(…) a najgorszy twój grzech to żeś nadaremnie umartwiła i zdradziła siebie”. Z jej spojrzenia wyczytał, że jedyną rzeczą utrzymującą to osiemnastoletnie stworzenie przy życiu była miłość do najbliższych. Nie widział dla niej innej drogi, jak tylko: „skoczyć do kanału, zostać mieszkanką szpitala wariatów albo… albo wreszcie rzucić się w rozpustę, która otumania rozum i wysusza serce”. W tym planie nie przewidział tylko, że wiara dawała jej nadludzką siłę.

Chcąc bardziej zrozumieć „nawiedzoną”, ujrzawszy na komodzie Nowy Testament (pożyczony od Lizawiety, przyjaciółki Soni) poprosił o przeczytanie fragmentu o wskrzeszeniu Łazarza. Choć głos jej drżał i kosztowało ją to wiele wysiłku, zaczęła czytać wersety XI rozdziału Ewangelii według św. Jana.

Gdy skończyła: „W koślawym lichtarzu dawno się już dopalił ogarek, mętnie oświetlający w tej nędznej izbie mordercę i jawnogrzesznicę, którzy się dziwnie stowarzyszyli w czytaniu wiecznej księgi”. Na koniec wizyty Raskolnikow nagle oznajmił Soni, że zerwał wszelkie kontakty z rodziną i w dalszą drogę pójdą razem, „oboje przeklęci”, ponieważ była mu potrzebna, a i ona bez niego „zwariuje”. Obiecał jej, że wkrótce dowie się, kto zabił Lizawietę: „Wiem i powiem… Tobie, tobie jednej!”. Sonia nie spała tej nocy dobrze. Nawiedzały ją majaki i koszmary. Zbyt wiele pytań pozostało bez odpowiedzi…


Tymczasem pod drzwiami dzielącymi pokój dziewczyny od tego, który wynajmowała lokatorom Gertruda Resslich, stał pan Swidrygajłow. Siedząc na krześle, podsłuchał całą niedawną rozmowę. Miał nadzieję na powtórkę, dawno nic go tak bardzo nie zajęło.

V

Nazajutrz o jedenastej Raskolnikow zameldował się w „…skim komisariacie”, w wydziale spraw śledczych. Zdziwiony, że policjanci nie rzucili się na niego i nie zaczęli przedstawiać zarzutów, nabrał przekonania, że „ów człowiek” albo jeszcze nie doniósł, albo po prostu to zagadkowe spotkanie było wynikiem jego bujnej wyobraźni.

W chwili, gdy rozwodził się nad nienawiścią do Porfirego – został zawołany do jego gabinetu. Policjant wziął od gościa papier potwierdzający, że zegarek znaleziony u lichwiarki zastawił właśnie Raskolnikow i rozpoczął „bałamutną paplaninę”, czym zdezorientował i tak już zdenerwowanego Rodiona. „Czyżby istotnie chciał odwrócić moją uwagę tym głupim gadaniem?” – pomyślał.

Porfiry „terkotał” o wszystkim, począwszy od uciążliwych hemoroidów, a skończywszy na postępie nauki: „Niezmordowanie sypał – to bezsensowne puste frazesy, to nagle puszczał jakieś zagadkowe słóweczko i natychmiast wpadał znowu na czczą gadaninę”. Swą psychologiczną grą doprowadził młodzieńca na skraj wyczerpania. Choć tamten ani razu o tym nie wspomniał, Rodion rzekł głośno i dobitnie: „Proszę pana (…) nareszcie widzę wyraźnie, że pan mnie podejrzewa o zabójstwo tej staruszki i jej siostry Lizawiety”.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19    20    21    22  


Szybki test:

Po wymknięciu się z miejsca zbrodni na klatkę schodową Raskolnikow ukrył się na drugim piętrze w:
a) odnawianym mieszkaniu
b) opuszczonym mieszkaniu
c) mieszkaniu Mikołaja
d) mieszkaniu przyjaciela
Rozwiązanie

Raskolnikow został skazany na:
a) dziesięć lat katorgi
b) piętnaście lat katorgi
c) pięć lat katorgi
d) osiem lat katorgi
Rozwiązanie

Łużyn wybierał się do Petersburga, by otworzyć:
a) fabrykę zapałek
b) poradnię adwokacką
c) sklep bławatny
d) poradnię lekarską
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Zbrodnia i kara” - streszczenie
Fiodor Dostojewski - biografia
Czas i miejsce akcji, narracja „Zbrodni i kary”
Ideowa koncepcja „Zbrodni i kary”
Konstrukcja czasoprzestrzenna „Zbrodni i kary”
Filozofia w „Zbrodni i karze”
Struktura i kompozycja „Zbrodni i kary”
Polifoniczność „Zbrodni i kary”
Psychologizm w „Zbrodni i karze”
Realizm w „Zbrodni i karze”
Petersburg w „Zbrodni i karze”
Sny w „Zbrodni i karze” Fiodora Dostojewskiego
Religia w „Zbrodni i karze” Fiodora Dostojewskiego
Ponadczasowość „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego i wpływ na kulturę
Cytaty z Dostojewskiego
O Dostojewskim powiedzieli...
Najważniejsze cytaty - „Zbrodnia i kara”
Bibliografia




Bohaterowie
Rodion Romanowicz Raskolnikow - charakterystyka
Zofia Siemionowna Marmieładowa (Sonia) - charakterystyka
Dunia (Awdotia Romanowna) - charakterystyka
Dymitr Prokoficz Razumichin - charakterystyka
Pozostali bohaterowie „Zbrodni i kary”



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies