Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Zbrodnia i kara

„Zbrodnia i kara” - streszczenie

Gdy były student chciał się oddalić, Swidrygajłow zaczął opowiadać mu swój życiorys, począwszy od wspomnień małżeństwa z Marfą, a skończywszy na celu przyjazdu do Petersburga – chciał się oddać rozpuście. To wyznanie sprawiło, że Rodia definitywnie chciał wyjść. Został jeszcze, gdyż rozmówca chciał mu opowiedzieć pewną historię o tym, jak „ratowała” go pewna kobieta (Dunia).

IV

Zaczął od wspomnień o „kobiecie uczciwej, całkiem niegłupiej (chociaż zupełnie niewykształconej)”. Była nią jego żona. Zakochana i zazdrosna, a dodatku znacznie starsza, Marfa Pietrowna zawarła z mężem ugodę: „miałem w duszy tyle świństwa i swego rodzaju uczciwości, by oświadczyć jej wręcz, że całkowicie wiernym jej… być nie mogę”.

Po wielu awanturach doszli do konsensusu: Swidrygajłow miał jej nigdy nie porzucić, nie wyjeżdżać bez jej zgody, nie mieć stałej kochanki, za co żona pozwalała mu: „czasami smalić cholewki do dziewuch czeladnych” za swą wiedzą. Nie mógł się zakochać w kobiecie z „ich” sfery, a gdyby „nawiedziła [go] jakaś namiętność wielka i poważna”- miał jej o tym powiedzieć. Tak upływało im pożycie małżeńskie, na pozór zgodne i szczęśliwe. W pewnym momencie monologu dobrnął do chwili, gdy w domu zatrudniono nową guwernantkę: „Ale pańskiej siostry mimo wszystko nie zniosła”. Na początku panie połączyła przyjacielska zażyłość, Marfa miała komu się żalić na niewiernego męża.

Mężczyzna, popijając szampana, rozwodził się nad cnotami Duni, ze szczegółami przybliżał atmosferę ich spotkań. Wywołało to w Rodionie niepohamowaną złość na nikczemnika, który kalał imię jego siostry, wymawiając je przy swoim. W końcu tamten zahaczył o temat swego przyszłego małżeństwa z niespełna szesnastoletnią dziewczynką o „twarzyczce niby Madonna Rafaela”, której rodzice chcieli się pozbyć.

Zagłębiał się w swoje chore opowieści, w wyniku których Raskolnikow nie wytrzymał i krzyknął: „Zostaw pan, zostaw swoje nikczemne, podłe, rozpasane anegdoty, marny, lubieżny człowieku!”. W pewnym momencie Swidrygajłow, wyraźnie czymś zatroskany i zdenerwowany, wytrzeźwiał w kilka chwil i wyszedł z traktierni, udając się w stronę placu Siennego.


V

Rodion udał się za nim. Gdy przystanęli, młodzieniec powiedział, że jest pewien o jego łajdackich zamiarach względem Duni. Nadal szli obok siebie. Były student, usłyszawszy, że wdowiec udaje się do swojego mieszkania, postanowił iść do wynajmowanego pokoju Soni: „(…) przeproszę, żem nie był na pogrzebie”. Nie zrezygnował nawet po zapewnieniu starszego znajomego, że idzie na próżno, bo dziewczyna poszła zaprowadzić dzieci do jego znajomej zarządzającej zakładami dla sierot. Przez chwilę Raskolnikowowi wydawało się, że Swidrygajłow nie do końca jest pozbawiony serca – zapłacił już za pobyt dzieci w placówce oraz dał na jej prowadzenie sporą ofiarę. Ale uczucie wiary w dobre serce towarzysza prysło tak samo szybko, jak się pojawiło…

Od słowa do słowa między mężczyznami wybuchła awantura. Raskolnikow miał pretensję o podsłuchiwanie jego rozmowy z Sonią. Gdy Swidrygajłow niespodziewanie zaproponował mu pieniądze na ucieczkę do Ameryki – zaskoczony odmówił. W końcu dotarli do kamienicy. Rodia na własne oczy przekonał się, że Soni nie ma w domu. Nie chcąc zostawić niebezpiecznego Swidrygajowa samego, wszedł z nim do jego pokoju, z którego lokator zabrał obligacje. Potem Raskolnikow towarzyszył mu u wekslarza. Po wyjściu od handlowca, Arkadiusz zatrzymał dorożkę, lecz były student nie wsiadł do pojazdu i odszedł bez pożegnania. Nie zobaczył tym samym, jak wdowiec po przejechaniu stu metrów zatrzymał woźnicę i wysiadł, po czym szedł w tym samym kierunku, co Rodia, czyli na most.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19    20    21    22  


Szybki test:

Andrzej Siemianowicz Lebieziatnikow- znajomy Swidrygajłowa, który popierał komunę, propagandę i śluby cywilne był:
a) biedakiem
b) sędzią śledczym
c) rewolucjonistą
d) urzędnikiem
Rozwiązanie

Rodion ukrył wszystkie drogocenne przedmioty lichwiarki:
a) pod głazem
b) we framudze
c) w łóżku
d) w szafie
Rozwiązanie

Fragmentu o wskrzeszeniu Łazarza, który czytała Sonia pochodził z Ewangelii według:
a) św. Jana
b) św. Łukasza
c) św. Mateusza
d) św. Marka
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Zbrodnia i kara” - streszczenie
Fiodor Dostojewski - biografia
Czas i miejsce akcji, narracja „Zbrodni i kary”
Ideowa koncepcja „Zbrodni i kary”
Konstrukcja czasoprzestrzenna „Zbrodni i kary”
Filozofia w „Zbrodni i karze”
Struktura i kompozycja „Zbrodni i kary”
Polifoniczność „Zbrodni i kary”
Psychologizm w „Zbrodni i karze”
Realizm w „Zbrodni i karze”
Petersburg w „Zbrodni i karze”
Sny w „Zbrodni i karze” Fiodora Dostojewskiego
Religia w „Zbrodni i karze” Fiodora Dostojewskiego
Ponadczasowość „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego i wpływ na kulturę
Cytaty z Dostojewskiego
O Dostojewskim powiedzieli...
Najważniejsze cytaty - „Zbrodnia i kara”
Bibliografia




Bohaterowie
Rodion Romanowicz Raskolnikow - charakterystyka
Zofia Siemionowna Marmieładowa (Sonia) - charakterystyka
Dunia (Awdotia Romanowna) - charakterystyka
Dymitr Prokoficz Razumichin - charakterystyka
Pozostali bohaterowie „Zbrodni i kary”



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies