Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Zbrodnia i kara

„Zbrodnia i kara” - streszczenie

Raskolnikow stanął na powietrznym wiadukcie, i wpadł, jak ostatnio często mu się zdarzało – w zadumę. Nie dość, że dał się zwieść gierkom znienawidzonego, ale jednocześnie intrygującego Swidrygajłowa, to i nie zauważył idącej z naprzeciwka Duni, i jej reakcji na widok zmienionego brata.

Dziewczyna udała, że go nie widzi i wystraszona poszła dalej, na spotkanie ze swym ordynarnym zalotnikiem. Okazało się, iż to on był nadawcą tajemniczego listu, i to jego tożsamość próbowali odkryć przyjaciele. Niedoszła para kochanków bezsłownie oddaliła się z zasięgu wzroku Rodiona. Arkadiusz Swidrygajłow wyznał Dunieczce, że jej starszy brat popełnił dwa morderstwa. Gdy poprosiła o szczegóły, zaproponował, aby poszli do jego wynajmowanego mieszkania i tam usłyszy osobiście od Soni, spowiednicy Raskolnikowa, o wyznaniu grzesznika – takim sposobem zwabił ją do siebie.

Oczywiście po przyjściu do kamienicy okazało się, że obiecywana rozmowa z Sonią to był pretekst zawiedzionego niespełnieniem swych planów amanta. Para weszła do mieszkania szpiega i młoda kobieta zobaczyła miejsce, z którego podsłuchał „tamtą” rozmowę. Swidrygajłow opowiedział jej wszystko, co wówczas usłyszał. Dunia oczekiwała jednak konkretnych dowodów winy kochanego Rodiona i gdy ponownie chciała iść do pokoju znajomej brata, mężczyzna skłamał, że dziewczyna dziś już nie wróci na stancję.

Awdotia Romanowna zrozumiała w końcu podstęp swego zalotnika i zemdlona osunęła się na krzesło. Słuchała, jak wdowiec zawzięcie deklarował pomoc jej bratu: wywiezienie za granicę. W końcu wyznał dziewczynie miłość i gotowość pełnego poświęcenia. Gdy przerażona przebiegiem wizyty chciała wyjść, Swidrygajłow powiedział, że zgubił klucz, a gdy zaczęła wzywać pomocy, wycedził: „(…) cały krzyk jest daremnym trudem”. Uświadomił, że los rodziny spoczywa w jej rękach.

W pewnym momencie drżąca jak pisklę i przerażona Dunia sięgnęła do torebki i oczom Swidrygajłowa ukazał się jego własny pistolet. Usłyszał, że broń należała do Marfy i że to on ją zabił. Po krótkiej wymianie zdań Romanowna zaczęła krzyczeć, że jeżeli się do niej zbliży, to ona nie zawaha się i strzeli. Mężczyzna, nic sobie nie robiąc z tych gróźb, wspominał rozmarzony ich wspólne wieczory na wsi.


W końcu wyczerpana Dunia strzeliła, ale kula otarła się o włosy „celu” i utkwiła w ścianie. To spowodowało, że muza wydała się jeszcze piękniejsza artyście. Swidrygajłow zachęcał ją do ponownego użycia broni, a gdy nie posłuchał jej próśb o spokój, Dunia strzeliła ponownie. Niestety, lub na szczęście, rewolwer się zaciął, a po chwili upadł na podłogę. Zrozpaczona swym położeniem Awdotia poczuła, że prześladowca jej nie wypuści, że znalazła się tu podstępem.

Chcąc poznać jej uczucia, wdowiec przytulił się do ukochanej i zadał to kluczowe, zasadnicze pytanie. Po chwili oddał jej klucz od zamkniętych drzwi… Dunia odpowiedziała, że go nie kocha i wybiegła, pozostawiając rewolwer z dwoma kulami w magazynku. „Dziwny uśmiech wykrzywił mu twarz, żałosny, smutny, wątły uśmiech, uśmiech rozpaczy” - Swidrygajow zabrał broń i wyszedł oburzony.

VI

Rozgoryczony, odrzucony, oddał się rozrywkom, które oferowały petersburskie knajpy, a na koniec odwiedził swoją młodą sąsiadkę. Chciał chyba tym wyrównać pierwiastki zła i dobra w swej duszy. Poinformował dziewczynę, że jej rodzeństwo wychowa się w renomowanych sierocińcach. Dodatkowo przekazał Soni obligacje na trzy tysiące rubli. Zdziwiona i wdzięczna, dziękowała za dobry uczynek. Rozmowa zeszła na temat ich wspólnego znajomego. Swidrygajłow przeczuwał, że młodzi się kochają, a co za tym idzie, przewidywał też smutną przyszłość pięknej osiemnastolatki – długie lata na katordze.

Zachowując trzeźwość umysłu, poradził, by obligacje powierzyła Dymitrowi Razumichinowi. W dalszej części wieczoru odwiedził swą nastoletnią narzeczoną. Skłamał coś o nadchodzącym służbowym wyjeździe i dał jej piętnaście tysięcy rubli w papierach wartościowych. Na koniec wynajął obskurny pokój w tandetnym, drewnianym hoteliku. W nocy przygarnął napotkaną na korytarzu płaczącą i przemoczoną od deszczu małą dziewczynkę. Choć zajął się nią z troskliwością kochanego ojca, to w środku nocy przyłapał się na lubieżnych myślach. Rano poszedł w kierunku Małej Newy, i tam, przy jakimś nieznajomym człowieku, strzelił sobie w skroń z pistoletu, z którego wczoraj strzelała do niego ukochana Dunieczka.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19    20    21    22  


Szybki test:

Gdy Rodion poznał Sonię miała:
a) 15 lat
b) 16 lat
c) 17 lat
d) 18 lat
Rozwiązanie

Lichwiarka Alona wszystkie swoje oszczędności przepisała na:
a) swoją siostrę
b) monastyr
c) zakon żebraczy
d) ochronkę dla sierot
Rozwiązanie

Alona Iwanowna mieszkała na:
a) drugim pietrze
b) czwartym pietrze
c) trzecim piętrze
d) pierwszym pietrze
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Zbrodnia i kara” - streszczenie
Fiodor Dostojewski - biografia
Czas i miejsce akcji, narracja „Zbrodni i kary”
Ideowa koncepcja „Zbrodni i kary”
Konstrukcja czasoprzestrzenna „Zbrodni i kary”
Filozofia w „Zbrodni i karze”
Struktura i kompozycja „Zbrodni i kary”
Polifoniczność „Zbrodni i kary”
Psychologizm w „Zbrodni i karze”
Realizm w „Zbrodni i karze”
Petersburg w „Zbrodni i karze”
Sny w „Zbrodni i karze” Fiodora Dostojewskiego
Religia w „Zbrodni i karze” Fiodora Dostojewskiego
Ponadczasowość „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego i wpływ na kulturę
Cytaty z Dostojewskiego
O Dostojewskim powiedzieli...
Najważniejsze cytaty - „Zbrodnia i kara”
Bibliografia




Bohaterowie
Rodion Romanowicz Raskolnikow - charakterystyka
Zofia Siemionowna Marmieładowa (Sonia) - charakterystyka
Dunia (Awdotia Romanowna) - charakterystyka
Dymitr Prokoficz Razumichin - charakterystyka
Pozostali bohaterowie „Zbrodni i kary”



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies