Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Quo vadis

„Quo vadis”- streszczenie szczegółowe

Dopiero pod wieczór Ligia, Ursus i Piotr wracali na Zatybrze. Apostoł rozmyślał nad ogromem i potęgą Rzymu, do którego przybył, aby głosić Słowo Boże. Nerona widział po raz pierwszy i był zaskoczony przejazdem władcy, który był dla niego symbolem zła i nieprawości. Starzec dziwił się, jak Bóg mógł dać władzę w ręce szatana i jego serce zatrwożyło się. Począł zastanawiać się, w jaki sposób przezwycięży Rzym, miasto drapieżne i chciwe, wyuzdane i niewzruszone w swej nadludzkiej mocy. Jego wieczorną, smutną modlitwę przerwał głos Ligii. Dziewczyna zapatrzyła się na miasto, zalane blaskiem zachodzącego słońca i rzekła, że Rzym wygląda jakby był cały w ogniu.

XXXVII. Winicjusz przesyła Ligii pełen tęsknoty list. Razem z dworem Nerona przebywa w willi Poppei. Augusta pragnie dowiedzieć się, w kim młodzieniec jest zakochany i wymienia imię Ligii.
Do Ligii przybył niewolnik z listem od Winicjusza. Orszak Nerona zatrzymał się z powodu upału w Laurentum. Mieściła się tam willa Poppei, w której gościła cezara i przygotowała w tajemnicy wspaniałe przyjęcie. Wśród gości znaleźli się także Marek i Petroniusz. Pływali złotymi łodziami po morzu, a Neron śpiewał hymn, który ułożył poprzedniej nocy. Nagle Marek dostrzegł łódź rybacką, a Poppea stwierdziła, że przed jego wzrokiem nic się nie ukryje. Zasłoniła twarz i zapytała go, czy rozpoznałby ją. Zaczęła wymieniać imiona augustianek, próbując odgadnąć, w której zakochał się młodzieniec. W końcu padło imię zakładniczki. Poppea wpatrywała się długo w Marka, lecz Petroniusz odwrócił jej uwagę, przechylając łódź. Elegant nadal bał się o bezpieczeństwo siostrzeńca i zaklinał go, aby nie uraził miłości Augusty. Nie rozumiał, że młody patrycjusz czuje do niej wyłącznie pogardę i wstręt.

Winicjusz pisał również o ogromnej tęsknocie do dziewczyny, o tym, że chciałby zabrać ją do swej posiadłości na Sycylii. W Ancjum zamierzał słuchać nauk Pawła z Tarsu, który zyskał ogromny szacunek wśród służących Marka. Również Petroniusz chciał poznać apostoła.


XXXVIII. Orszak Nerona dociera do Ancjum. Winicjusz wysłuchuje nauk Pawła z Tarsu. Cezar marzy, aby ujrzeć płonące miasto. Tygellin jest gotów podpalić dla władcy Rzym.
Orszak Nerona dotarł do Ancjum, o czym donosił kolejny list Marka do Ligii. Po przyjeździe do miasta, młodzieniec długo rozmawiał z Pawłem. Nie spodziewał się, że nauka chrześcijan niosła ze sobą tyle szczęścia i spokoju. Później udał się do Nerona i zastanawiał się, w jaki sposób ziemia mogła pomieścić razem takich ludzi jak cezar, Apostoł Piotr i Paweł. Neron odczytał swój poemat o zburzeniu Troi i zaczął narzekać, że nigdy nie widział płonącego miasta. Zazdrościł Priamowi i nazywał go szczęśliwym człowiekiem tylko dlatego, że mógł oglądać pożogę i zgubę rodzimego miasta. Tygellinus rzekł, że wystarczyłoby jedno słowo cezara, a gotów jest podpalić Ancjum, lecz władca uznał, że płonący Rzym przedstawiałby wspanialszy widok. Napisałby wtedy poemat, który byłby piękniejszy niż pieśni Homera. Słowa te zaniepokoiły Winicjusza, choć miał nadzieję, że cezar ani augustianie nie odważyliby się na takie szaleństwo.

XXXIX. [Winicjusz odwiedza w Rzymie narzeczoną. Opowiada Ligii o rozmowach z Pawłem. Nagle słyszą ryk lwów, który przeraża dziewczynę.]
Ursus z radością przypatrywał się Ligii i Winicjuszowi, którzy trzymając się za ręce, rozmawiali w ogródku. Dziewczyna martwiła się, czy Markowi nic ni grozi, ponieważ opuścił Ancjum bez wiedzy Nerona. Młodzieniec uspokoił ją, mówiąc, że cezar zamknął się na dwa dni, aby ułożyć nowe pieśni. Czuł się bardzo szczęśliwy i nigdy nie przypuszczał, miłość że może być taka. Dopiero teraz zrozumiał, dlaczego Ligia i Pomponia były takie pogodne. Wszystko zawdzięczały Chrystusowi. Narzeczona cieszyła się, słysząc jego słowa. Patrycjusz nie był jeszcze ochrzczony, ponieważ Paweł uznał, że powinien to zrobić Apostoł Piotr. On natomiast chciał, aby Ligia była obecna, a Pomponia została jego matką. Słuchając Pawła, Marek uwierzył w Zbawiciela i Jego naukę. Pragnął, aby na świecie panowała miłość, prawda, dobro, wierność i litość. Nauka chrześcijan czyniła ludzkie serca sprawiedliwymi i czystymi. Ligia słuchała jego słów wzruszona. Zrozumieli, że oprócz miłości łączy ich jeszcze inna siła, dzięki której ich uczucie stawało się czymś niewzruszonym, nie podlegającym zdradzie i śmierci. Serca ich wypełniła pewność, że niezależnie od tego, co się wydarzy, nigdy nie przestaną się kochać. Marek zapewniał Ligię, że będą żyć razem, czcić Boga, a kiedy umrą, połączą się w życiu wiecznym. Sądził, że nowej nauce nikt się nie oprze i za dwieście lub trzysta lat przyjmie ją cały świat, a ludzie zapomną o innych bogach. Opowiedział o swojej rozmowie z Pawłem, w której uczestniczył również Petroniusz. Elegant żartował i nie wierzył w istnienie Chrystusa, a wówczas Paweł odparł, że Zbawiciel istniał, kiedy arbitra jeszcze nie było na świecie, lecz nadal żyją ci, którzy go znali: Piotr, Jan i on. Esteta odpowiedział, że nie zamierza zarzucać kłamstwa, lecz nigdy nie przyjąłby nauki, która mogłaby odebrać mu piękno życia. Wówczas Paweł rzekł mu, że odrzuca wiarę w Chrystusa, lecz jego życie nie jest wolne od trosk. Każdego dnia ludzie zasypiają z niepokojem, czy kolejnego dnia nie zostaną skazani na śmierć przez Nerona. Gdyby cezar był chrześcijaninem, życie byłoby piękniejsze i szczęśliwsze. Chrześcijanie głosili naukę, która nakazywała miłować poddanych, być sprawiedliwym i miłosiernym, a w końcu obiecywała szczęście również po śmierci. Marek słuchał słów Pawła z uniesieniem, wierząc, że dziewczyna nie porzuci go i nie oszuka. Teraz wielbił ją jeszcze bardziej, dziękując, że uciekła przed nim z pałacu Nerona. Zaczął opowiadać o swoim majątku, w którym mogliby żyć spokojnie. Chciał nawet założyć kolonię chrześcijańską. Uszczęśliwiona Ligia chciała pocałować dłoń Marka, lecz on powstrzymał ją, mówiąc, że to on ją czci i wielbi. Nagle ciszę przerwał niespodziewany, wydobywający się jakby spod ziemi grzmot. Ligia zadrżała, a Winicjusz wyjaśnił jej, że to lwy ryczą w vivariach. Oboje zaczęli nasłuchiwać. Dziewczyna miała ściśnięte przerażeniem serce. Marek uspokoił ją, mówiąc, że zbliżają się igrzyska i dlatego przywieziono wiele zwierząt.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19    20    21    22    23    24    25    26    27    28    29    30    31    32    33    34    35    36    37    38    39    40    41    42    43    44    45  


Szybki test:

Kto miał ocalić idącą na arenę Ligię?
a) niewolnica
b) tancerka
c) westalka
d) bachantka
Rozwiązanie

Miłość Ligii i Winicjusza pobłogosławił:
a) Neron
b) apostoł Piotr
c) Paweł z Tarsu
d) Kryspus
Rozwiązanie

Po odwiedzeniu jakiej świątyni Neron zamarł przerażony, osuwając się na ręce stojącego za nim Winicjusza:
a) Dionizosa
b) Westy
c) Ateny
d) Nike
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

Inne
„Quo vadis”- streszczenie szczegółowe
Geneza „Quo vadis”
Biografia Henryka Sienkiewicza
Czas i miejsce akcji „Quo vadis”
Marek Winicjusz – charakterystyka postaci
Przemiana wewnętrzna Marka Winicjusza
Motywy literackie w „Quo Vadis” Henryka Sienkiewicza
Główne i poboczne wątki w „Quo vadis”
Chilon Chilonides – charakterystyka postaci
Neron – charakterystyka postaci
Ligia – charakterystyka postaci
Petroniusz – charakterystyka postaci
Przemiana wewnętrzna Chilona Chilonidesa
Prawda historyczna w „Quo vadis”
Ideologiczna wymowa „Quo vadis”
Artyzm „Quo vadis”
Charakterystyka pozostałych bohaterów
Plan wydarzeń „Quo vadis”
Obraz dwóch światów w „Quo vadis” – chrześcijańskiego i rzymskiego
Kalendarium życia Sienkiewicza
Ekranizacje „Quo vadis”
Krytyka literacka o „Quo vadis”
Kalendarium twórczości Sienkiewicza
Ciekawostki o Sienkiewiczu
„Quo vadis” – najważniejsze cytaty
O Sienkiewiczu powiedzieli…
Bibliografia



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies