Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Faust

„Faust” – streszczenie szczegółowe



Nad górnym Penejosem
Mefistofeles przemyka między ogniskami, obserwując Sfinksy i Gryfy. Obawia się antycznych postaci, nad którymi nie ma władzy. Odzywa się do niego Gryf, który słyszy, jak diabeł nazywa ich „starymi grzybami” i okazuje swoje niezadowolenie. Olbrzymie mrówki żalą się, że ród Arimaspów odebrał im wszystkie złoto, które zebrały w jaskiniach. Aripasmy proszą, by w tę noc szaleństw oszczędzić im zeznań. Mefistofeles siada między Sfinksami, czując się lepiej w ich towarzystwie. Gryfy chcą przepędzić diabła, lecz ten odpowiada, że jego pazury są równie silne jak ich szpony. Sfinks pozwala mu zostać w ich kręgu. W górze słychać śpiew syren. Mefistofeles nie ulega jednak ich pieśni. Zbliża się Faust, zachwycony tym, co widzi. Z radością wita się ze stworami i pyta Sfinksy, czy nie widziały Heleny. One nie pamiętają jednak czasów, kiedy kobieta żyła i radzą, aby porozmawiał o tym z Chironem, który również pojawia się na nocy duchów. Faust odchodzi, a zasmucony Mefistofeles dopytuje Sfinksa o skrzydlate stwory, z wrzaskiem unoszące się w powietrzu. Stwór wyjaśnia, że to stymfalidy, których nie może dosięgnąć żadna strzała. Za nimi pojawiają się hydry. Sfinks każe odejść diabłu, zapewniając go, że zawsze może je odnaleźć, ponieważ od tysiąca lat czuwają u stóp piramid, patrząc na różne nieszczęścia i nic nie potrafi zniszczyć ich granitowych twarzy.

Nad dolnym Penejosem
W otoczeniu nimf i strumieni płynie Penejos. Faust zbliża się do niego, słysząc wśród drzew dźwięki, które przypominają mu ludzką skargę. Nimfy zachęcają go do odpoczynku. Faust nie wie, czy śni, czy ogarniają go jakieś wspomnienia. Przypomina sobie, że już raz był tak szczęśliwy. Przypomina sobie sen, w którym widział piękną kobietę i łabędzia. Nimfy słyszą tętent kopyt końskich, a Faust dostrzega potężnego jeźdźca, który jedzie na śnieżnobiałym koniu. Domyśla się, że ma przed sobą Chirona i zatrzymuje go. Jeździec nie może się jednakże zatrzymać, więc doktor wskakuje na rumaka. Faust zachwala zdolności Chirona, który odpowiada, że teraz swoją sztukę pozostawia babkom i klechom. Faust wypytuje go oto, która z bohaterskich postaci, jakie bożek spotkał, wydaje mu się największą. Chiron opowiada mu o Jazonie, Orfeuszu, Linceuszu. Faust podstępnie dopytuje go o najpiękniejszą kobietę. Chiron mówi, że najpiękniejszą była Helena, która również jechała na grzbiecie jego konia. Uczony wyznaje, że zakochał się w kobiecie i pragnie dowiedzieć się, gdzie może ją znaleźć. Bóg wyjaśnia, że pomógł dziewczynie, kiedy uciekała przed porywaczami. Faust jest przekonany, że potęgą swej tęsknoty zdoła przywrócić do życia ukochaną, ponieważ nie potrafi już bez niej istnieć. Chiron chce zawieźć go do córki Eskulapa, Manto, która mogłaby wyleczyć mężczyznę z nieszczęśliwej miłości, lecz doktor nie zgadza się na to. Zatrzymują się w miejscu, gdzie „Grecja zmagała się z potęgą Romy”, w pobliżu chaty Manto. Chiron budzi wieszczkę i przedstawia jej Fausta. Mężczyźnie radzi, by nie tracił nadziei. Odjeżdża, a Manto prowadzi Fausta do podziemia, którym będzie mógł dojść do Persefony. Nad górnym Penejosem
Następuje trzęsienie ziemi. Syreny przepędzają gości, by wynieśli się nad jezioro, bowiem miejsce, w którym obecnie przebywają tchnie grozą. Z głębi ziemi odzywa się Seismos, który próbuje przebić się na powierzchnię. Sfinksy nie cofają się przed niebezpieczeństwem. Podnosi się ziemia i wyłania się Seismos. Bóg jest przekonany, że miał wpływ na piękno świata, który stworzył dzięki wypchnięciu gór na powierzchnię. Sfinksy odnoszą się ironicznie do dzieła Seismosa, uważając, że nic nie ruszy ich z miejsca. Gryfy zachęcają mrówki do zbierania złota, które mieni się w szczelinach. Do przerabiania złota przystępują Pigmejczycy i Daktyle. Żurawie Ibikusa wzywają do wojny ze Skrzatem i wznoszą się w powietrze. Mefistofeles stoi na równinie. Jest niezadowolony z faktu, że nie może okiełznać obcych duchów. Lamie ciągną diabła za sobą, kpiąc z jego koślawej nogi. Mefistofeles przystaje, przeklinając zjawy, które zaczynają krążyć wokół niego. Zbliża się ku nim Empuza, prosząc, by przyjęły ją do swego kręgu, lecz Lamie przepędzają ją. Empuza, lamia z jednym oślim kopytem, wita się z diabłem, który jest zaskoczony, że nawet w miejscu, w którym spodziewał się wyłącznie obcych, spotyka swych kuzynów. Mefistofeles obejmuje najładniejszą z Lamii, przekonując się, że trzyma w objęciach suchą miotłę. Chwyta drugą, lecz ta ma psie uzębienie. Diabeł próbuje pochwycić kolejną zjawę, lecz ta zmienia się w jaszczurkę. Lamie zaczynają krążyć wokół niego, Mefistofeles otrząsa się, zawiedziony, że uległ złudzeniu. Zaczyna błądzić wśród skał, zastanawiając się, gdzie jest. Ze szczytu skały odzywa się Oreada, każąc mu zmierzać ku górze. Diabeł dostrzega Homunkulusa, który stara się wydobyć z fiolki. Postanowił przyłączyć się do dwóch filozofów, którzy zainteresowali go rozmową o naturze. Mefistofeles żegna się z nim. Homunkulus podlatuje do Anaksagorasa i Talesa, którzy spierają się o sposób, w jaki powstały góry. Tales obserwuje walkę żurawi ze skrzatami, które uciekają przerażone. Po dłuższym milczeniu odzywa się Anaksagoras, wzywając boginie: Lunę, Dianę i Hekate. Nagle na nieboskłonie pojawia się tron bogini i niebo zaczyna płonąć. Przerażony filozof sądzi, że płomień zniszczy lądy i morza. Prosi boginie o przebaczenie, że śmiał je wezwać i upada na twarz. Tales upada również. Homunkulus patrzy na grotę Pigmejów i podziwia siłę, która zdołała stworzyć to schronienie w ciągu jednej nocy. Tales uznaje, że wszystko było jedynie snem. Oddalają się, a z przeciwnej strony nadchodzi Mefistofeles. Narzeka, że u Greków nie może znaleźć rzeczy, które zna ze swojego piekła, lecz jest ciekawy czy oni rozniecają żar piekieł i mękę. Driada mówi, że diabeł u siebie jest mądry, a na obczyźnie nie posiada swojej werwy i powinien tu czcić święte dęby. Mefistofeles dostrzega w niewielkiej jamie Forkijady, które go zaskakują swoim dziwacznym wyglądem. Wita się z nimi i przedstawia jako ich daleki krewny. Dziwi się, że do tej pory żaden poeta nie opiewał w swych wierszach Forkijad i nigdy nie widział ich posągów. Radzi, aby przeniosły się ze swego pustkowia. Zjawy jednakże nie godzą się na to i diabeł po chwili opuszcza je.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19    20    21    22  

Szybki test:

W Prologu w niebie mękę ludzi dostrzega:
a) Michael
b) Mefistofeles
c) Rafael
d) Gabriel
Rozwiązanie

Mefistofeles miał usunąć staruszków i podarować im:
a) wieczną młodość
b) pałacyk
c) folwark
d) skrzynię złota
Rozwiązanie

Cesarz pragnie ujrzeć:
a) Parysa i Helenę
b) Odysa i Penelopę
c) Menelaosa i Afrodytę
d) Marsa i Petronię
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Faust” – streszczenie szczegółowe
Johann Wolfgang Goethe – biografia
Geneza „Fausta”
Problematyka i uniwersalizm dzieła Goethego
Czas i miejsce akcji „Fausta”
Faust jako bohater romantyczny
„Faust” jako dramat romantyczny. Kompozycja
Główne wątki w „Fauście”
Plan wydarzeń „Fausta”
Johann Wolfgang Goethe – kalendarium życia i twórczości
Symbole w „Fauście”
Sztuka i zadania artysty – trzy koncepcje poezji w „Fauście”
„Faust” – najważniejsze cytaty
Bibliografia




Bohaterowie
Faust – charakterystyka bohatera
Mefistofeles - charakterystyka bohatera
Małgorzata - charakterystyka bohaterki



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies