aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Świętoszek
Scena 1
Orgon, Marianna
Orgon próbuje przekonać Mariannę do ślubu z Tartuffe’em. Dziewczyna nie potrafi się przeciwstawić ojcu.
Orgon przywołał do siebie córkę. Mężczyzna w oczekiwaniu na Mariannę rozglądał się w koło, czy nikt go nie podsłuchuje. Ojciec powiedział córce, że zawsze cenił w niej jej posłuszeństwo. Marianna nie ukrywała swojej uległości wobec Orgona:
„Uległość – oto dziecka największa ozdoba”.
Mężczyzna bez ogródek zapytał córkę, czy podoba się jej pan Tartuffe. Zdziwiona kobieta odpowiedziała, że zrobi wszystko, co rozkaże jej ojciec.
Scena 2
Orgon, Marianna, Doryna (wchodzi po cichu i staje niedostrzeżona za Orgonem)
Rozmowę Orgona z Marianną posłuje Doryna. Gdy dochodzi do służącej, że mężczyzna próbuje zmusić córkę do poślubienia Tartuffe’a stawia się w obronie Marianny. Służąca dowodzi, że małżeństwa z przymusu nie mają nigdy szans na powodzenie. Doryna kłóci się wręcz ze swoim panem, co doprowadza go do wściekłości.
Orgon nakazał Mariannie, aby wmówiła sobie, że widzi mnóstwo zalet w osobie Tartuffe’a. Chciał też, żeby córka z jego woli wyszła za Świętoszka. Młoda kobieta nie wierzyła własnym uszom. Nie mogła uwierzyć, że ojciec prosił ją o coś takiego. Orgon uważał, że jego wola jest tożsama z wolą córki. Powiedział jej otwarcie:
„[Tartuffe] Będzie twoim małżonkiem – rzecz postanowiona”.
W tym momencie gospodarz zauważył stojącą za nią Dorynę. Służąca powiedziała, że słyszała już wcześniej o pomyśle Orgona i uważała go za czyste szaleństwo. Kobieta przestrzegła Mariannę, by nie pozwoliła sobie narzucić woli ojca. Doryna mówiła otwarcie o zaślepieniu Orgona:
„Czyż to możebne, by pan, człek roztropny,
Z tą rozłożystą brodą i niezbyt pochopny
Do szaleństw, tak zbzikował (…)”.
Mężczyzna przerwał służącej i ostrzegł ją, że długo nie będzie znosił takiego zachowania w swoim domu. Doryna nie mogła zrozumieć, dlaczego Orgonowi tak bardzo zależało na wydaniu Marianny za Świętoszka. Kobieta dziwiła się, że bogaty gospodarz chciał wydać swoją jedyną córkę za biedaka. Pan domu oburzył się i powiedział, że ubóstwo Tartuffe’a czyni go wspanialszym człowiekiem. Opowiadał o tym jak rzekomo Świętoszek wyzbył się bogactwa, by wieść życie ascety – świętego. Orgon powiedział, że ożenek spowoduje, iż Tartuffe ponownie będzie bogaty i cieszył się, że może dla niego to zrobić. Doryna zarzucała mężczyźnie, że Świętoszek od dawna chełpi się tym, że zostanie członkiem rodziny, a przecież takie zachowanie nie przystoi świętemu.
Kobieta dostrzegła, że Orgona denerwuje krytykowanie Tartuffe’a i zmieniła temat. Zapytała gospodarza wprost, jak może nakazywać swojej córce, za kogo ma wyjść. Doryna przekonywała, że takie małżeństwo z przymusu nie może być szczęśliwe. Dziwiła się, że ojciec przedkłada dobro przyjaciela nad szczęście własnej córki. Przekonywała, że to grzech, za który Orgon będzie odpowiadał przed Bogiem. Pan domu był wstrząśnięty wywodem kobiety:„Świętoszek” - streszczenie szczegółowe
Scena 1
Orgon, Marianna
Orgon próbuje przekonać Mariannę do ślubu z Tartuffe’em. Dziewczyna nie potrafi się przeciwstawić ojcu.
Orgon przywołał do siebie córkę. Mężczyzna w oczekiwaniu na Mariannę rozglądał się w koło, czy nikt go nie podsłuchuje. Ojciec powiedział córce, że zawsze cenił w niej jej posłuszeństwo. Marianna nie ukrywała swojej uległości wobec Orgona:
„Uległość – oto dziecka największa ozdoba”.
Mężczyzna bez ogródek zapytał córkę, czy podoba się jej pan Tartuffe. Zdziwiona kobieta odpowiedziała, że zrobi wszystko, co rozkaże jej ojciec.
Scena 2
Orgon, Marianna, Doryna (wchodzi po cichu i staje niedostrzeżona za Orgonem)
Rozmowę Orgona z Marianną posłuje Doryna. Gdy dochodzi do służącej, że mężczyzna próbuje zmusić córkę do poślubienia Tartuffe’a stawia się w obronie Marianny. Służąca dowodzi, że małżeństwa z przymusu nie mają nigdy szans na powodzenie. Doryna kłóci się wręcz ze swoim panem, co doprowadza go do wściekłości.
Orgon nakazał Mariannie, aby wmówiła sobie, że widzi mnóstwo zalet w osobie Tartuffe’a. Chciał też, żeby córka z jego woli wyszła za Świętoszka. Młoda kobieta nie wierzyła własnym uszom. Nie mogła uwierzyć, że ojciec prosił ją o coś takiego. Orgon uważał, że jego wola jest tożsama z wolą córki. Powiedział jej otwarcie:
„[Tartuffe] Będzie twoim małżonkiem – rzecz postanowiona”.
W tym momencie gospodarz zauważył stojącą za nią Dorynę. Służąca powiedziała, że słyszała już wcześniej o pomyśle Orgona i uważała go za czyste szaleństwo. Kobieta przestrzegła Mariannę, by nie pozwoliła sobie narzucić woli ojca. Doryna mówiła otwarcie o zaślepieniu Orgona:
„Czyż to możebne, by pan, człek roztropny,
Z tą rozłożystą brodą i niezbyt pochopny
Do szaleństw, tak zbzikował (…)”.
Mężczyzna przerwał służącej i ostrzegł ją, że długo nie będzie znosił takiego zachowania w swoim domu. Doryna nie mogła zrozumieć, dlaczego Orgonowi tak bardzo zależało na wydaniu Marianny za Świętoszka. Kobieta dziwiła się, że bogaty gospodarz chciał wydać swoją jedyną córkę za biedaka. Pan domu oburzył się i powiedział, że ubóstwo Tartuffe’a czyni go wspanialszym człowiekiem. Opowiadał o tym jak rzekomo Świętoszek wyzbył się bogactwa, by wieść życie ascety – świętego. Orgon powiedział, że ożenek spowoduje, iż Tartuffe ponownie będzie bogaty i cieszył się, że może dla niego to zrobić. Doryna zarzucała mężczyźnie, że Świętoszek od dawna chełpi się tym, że zostanie członkiem rodziny, a przecież takie zachowanie nie przystoi świętemu.
„Widzę, że się rozumu trza uczyć od panny!”.
Doryna nie zaprzeczyła. Orgon zwrócił się do swojej córki, by ta nie słuchała służki, ale jego. Powiedział, że wprawdzie zobowiązał się wcześniej wobec Walerego, ale doszły do niego słuchy, że ten jest karciarzem i nie wiadomo, co takiemu przyjdzie do głowy. Ostatecznie tak określił narzeczonego córki:
„Libertyn – nikt w kościele nigdy go nie zobaczy”.
Doryna odparła, że faktycznie, Walery nie pchał się pod ołtarz, żeby wszyscy widzieli, jaki jest pobożny. Orgon mówił córce, że małżeństwo z Tartuffe’em to dla niej dar niebios. Niczego jej nie zabraknie, a jej życie będzie niekończącym się pasmem słodyczy i szczęścia. Doryna wciąż broniła Marianny. Służąca w końcu powiedziała, że kocha Orgona, dlatego ciężej jej przyglądać się temu, jak omamił go Świętoszek. Kobieta powiedziała, że zrobi wszystko, aby nie doszło do ślubu Marianny z Tartuffe’m. Gdy Orgon wybuchł gniewem i nazwał kobietę „żmiją”, ta odpowiedziała:
strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
Szybki test:
Słowa: „Przed panią on świętego udaje niby to, / A jest, mogłabym przysiąc, czystym hipokrytą” o Świętoszku powiedziała:a) Marianna
b) Elmira
c) Doryna
d) Pani Pernelle
Rozwiązanie
Orgon powierzył Tartuffe’owi:
a) kosztowności
b) klejnoty rodzinne
c) szkatułkę z dokumentami
d) akcje
Rozwiązanie
Pani Pernelle na początku utworu nie krytykowała:
a) wnuków
b) syna
c) krytykowała wszystkich
d) synowej
Rozwiązanie
Więcej pytań
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
