Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Oświecenie

Pijaństwo - interpretacja i analiza

Nie skorzystał z propozycji żony, która zalecała mu świeżą i aromatyczną herbatę – uznał, iż jest to „trunek mdlący”. Przechodząc koło domowej apteczki, w oczy cierpiącego z powodu kaca mężczyzny rzucił się „Hanyżek”, czyli wódka anyżowa. Uznawszy, że „trochę nie zawadzi”, napił się sporego łyka. Po chwili było mu już „raźniej”, a dobre samopoczucie wróciło całkowicie wraz z pojawieniem się „dwóch z uczty wczorajszej kompanów”.
Chcąc być dobrym gospodarzem, podmiot zaczął częstować przyjaciół trunkami. Skoro proponował, nie wypadało mu przecież nie wypić:
„Jakże nie poczęstować, gdy kto w dom przychodzi?
Jak częstować, a nie pić? I to się nie godzi.
Więc ja znowu do wódki, wypiłem niechcący”.

Kolejne wersy opowieści mężczyzny dotyczą zdrowotnych właściwości alkoholu, który jego zdaniem „Dobry jest na żołądek”. Słuchając o zmianach, jakie zaszyły w jego zachowaniu i świadomości, niejedna osoba przyznałaby mu rację:
„Ustały i nudności, ustał i ból głowy”.

Kolejnym punktem kilkudniowej libacji było wspólne wyjście z kompanami na obiad. Podczas posiłku – jak przystało na prawych szlachciców – mężczyźni negowali pijaństwo, chwaląc wstrzemięźliwość w piciu u zabawie:
„Chwali trzeźwość pan Jędrzej, my za nim,
Bogdaj to wstrzemięźliwość, pijatykę ganim”.

Argument za sięgnięciem po stojącą na widoku butelkę wina pojawił się bardzo szybko – alkohol wpływał korzystnie na trawienie pokarmów:
„Pan Wojciech, co się bardzo niestrawności boi,
Po szynce, cośmy jedli, trochę wina radzi:
Kieliszek jeden, drugi zdrowiu nie zawadzi.
A zwłaszcza kiedy wino wytrawione, czyste”.

Biesiadujący kompani z radością przystali na propozycję kolegi. Wzmocnieni winem, szlachcice rozpoczęli właściwe ich stanowi rozmowy, dotyczące „miłości ojczyzny”, „dobra publicznego”, „wspaniałych projektów”:
„Kopiem góry dla srebra i złota w Olkuszu,
Odbieramy Inflanty i państwa multańskie,
Liczemy owe sumy neapolitańskie,
Reformujemy państwo, wojny nowe zwodzim,
Tych bijem wstępnym bojem, z tamtymi się godzim -
A butelka nieznacznie jakoś się wysusza”.


Takie poważne tematy wymagały otwarcia kolejnej butelki, wszystko po to, aby utrzymać dyskusję na takim samym, „żarliwym” poziomie. Po trzeciej i czwartej karafce przyszła kolej na…dziesiątą! Otumanieni winem i zaprzątnięci „miłością ojczyzny”, bohaterowie nie wstydzili się nawet uronić łez – oczywiście w imię wolności ukochanego kraju:
„Pan Jędrzej, przypomniawszy żurawińskie klęski,
Nuż w płacz nad królem Janem. "Król Jan był zwycięski!
- Krzyczy Wojciech. - Nieprawda!" A pan Jędrzej płacze”.

Gdy podmiot chciał pogodzić zwaśnionych kompanów, nagle sam stał się przyczyną konfliktu. Wszystko działo się teraz bardzo szybko. Dotknięty pacyfistyczną inicjatywą opowiadacza, pan Wojciech zapragnął „nauczyć go rozumu”:
„On do mnie, ja do niego, rwiemy się zajadli,
Trzyma Jędrzej, na wrzaski służący przypadli;
Nie wiem, jak tam skończyli zwadę naszą wielką,
Ale to wiem i czuję, żem wziął w łeb butelką”.

Bolesny cios w głowę sprawił, iż bohater pijackiej bijatyki zaczął przeklinać i złorzeczyć na głównego sprawcę takiego obrotu spraw – wszystkiemu winien okazał się alkohol:
„Bogdaj w piekło przepadło obrzydłe pijaństwo!
Cóż w nim? Tylko niezdrowie, zwady, grubijaństwo.
Oto profit: nudności i guzy, i plastry”.

Opowieść miłośnika zabawy i alkoholowych trunków zakończyła się na gorzkim podsumowaniu wydarzeń ostatnich dni. Przeciwnikiem „obrzydłego pijaństwa” okazał się przysłuchujący się relacji kolegi znajomy szlachcic. Oddawanie się hedonistycznej zabawie i nieograniczone spożywanie trunków nazywa zabawą „podłej (…) hałastry”, którą gardzi uczciwy człowiek („Brzydzi się nim człek prawy, jako rzeczą sprośną”), zdając sobie sprawę, iż zawsze towarzyszą jej nieprzewidziane problemy („Z niego zwady, obmowy nieprzystojne rosną”), iż odbiera człowiekowi zdolność racjonalnego myślenia („Pamięć się przez nie traci, rozumu użycie”) oraz nadszarpuje zdrowie („Zdrowie się nadweręża i ukraca życie”).

strona:    1    2    3  


Zobacz inne artykuły:

Karpiński Franciszek
Laura i Filon - interpretacja i analiza
Do Justyny. Tęskność na wiosnę - interpretacja i analiza
Pieśń o Narodzeniu Pańskim

Krasicki Ignacy
Do króla - interpretacja i analiza
Żona modna - interpretacja i analiza
Pijaństwo - interpretacja i analiza
Hymn do miłości Ojczyzny - interpretacja i analiza
Wstęp do bajek - interpretacja i analiza
Jagnię i wilcy - interpretacja i analiza
Kruk i lis - interpretacja i analiza
Ptaszki w klatce - interpretacja i analiza
Dewotka - interpretacja i analiza
Malarze - interpretacja i analiza
Filozof - interpretacja i analiza
Szczur i kot - interpretacja i analiza

Inne



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies