aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Oświecenie
Powstanie utworu jest owiane nie tylko aurą kulturalnych spotkań, lecz także legendą mówiącą o niezwykłym spotkaniu: „kareta, którą jechał biskup Krasicki, spiesząc na "obiad czwartkowy" potrąciła starego żołnierza. Umierający z ogromną mocą mówił o świętej miłości ojczyzny, o bliznach – pamiątkach bitew, o śmierci, która przestała być straszna. Więź między starym wiarusem a biskupem, która wytworzyła się w chwili śmierci, stała się natchnieniem do napisania Hymnu do miłości Ojczyzny”
Interpretacja i analiza
„Hymn do Miłości Ojczyzny” Ignacego Krasickiego rozpoczyna się bezpośrednią apostrofą do adresatki tekstu, wymienionej w jego tytule:
„Święta miłości kochanej ojczyzny”.
Podniesienie uczucia do ojczyzny do rangi sacrum wskazuje na głęboką religijność podmiotu lirycznego, dla którego kraj lat dziecinnych jest miejscem świętym.
Kolejne wersy są rozwinięciem powodów, dla których autor słów tak bardzo ukochał swoje państwo. Okazuje się, że prawdziwą narodową miłość odczuwają jedynie „umysły poczciwe!”, czyli ludzie inteligentni, prawi, kulturalni cnotliwi (w „Świecie zepsutym” poczciwi byli „zacni ojcowie”). To oni, kierując się w życiu określonym systemem wartości, są w stanie poświęcić wszystko, aby pomóc ukochanemu, lecz niestety ciemiężonemu krajowi, są prawdziwymi patriotami:
„Dla ciebie zjadłe smakują trucizny
Dla ciebie więzy, pęta nie zelżywe.
Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny
Gnieździsz w umyśle rozkosze prawdziwe”.
Ignacy Krasicki jako pierwszy zestawił „świętą miłość kochanej ojczyzny” z cierpieniem i poświęceniem jej obywateli, którzy w imię uczucia „zjadłe smakują trucizny”, żyją w nędzy i umierają bez cienia żalu. Formułując szereg zaskakujących oksymoronicznych zestawień („pęta nie zelżywe” czy „chwalebne blizny”), oświeceniowy twórca rzucił nowe światło na polski patriotyzm, choć pełen cierpienia, to jednak zapewniający spełnienie. „Hymn...” powiela pogląd, iż oddanie życia w imię niepodległości ojczyzny jest głównym sensem życia prawdziwego patrioty:
„Byle cię można wspomóc, byle wspierać,
Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać”.
Głębokie nacechowanie emocjami podmiotu mówiącego, obecne w dwóch końcowych wersach utworu ujawnia nie tylko poruszony temat poświęcenia, lecz również dobór słownictwa. Dwukrotne powtórzenie zwrotów: „byle” oraz „nie żal” podkreśla postawę prawdziwego patrioty. Hymn do miłości Ojczyzny - interpretacja i analiza
Powstanie utworu jest owiane nie tylko aurą kulturalnych spotkań, lecz także legendą mówiącą o niezwykłym spotkaniu: „kareta, którą jechał biskup Krasicki, spiesząc na "obiad czwartkowy" potrąciła starego żołnierza. Umierający z ogromną mocą mówił o świętej miłości ojczyzny, o bliznach – pamiątkach bitew, o śmierci, która przestała być straszna. Więź między starym wiarusem a biskupem, która wytworzyła się w chwili śmierci, stała się natchnieniem do napisania Hymnu do miłości Ojczyzny”
Interpretacja i analiza
„Hymn do Miłości Ojczyzny” Ignacego Krasickiego rozpoczyna się bezpośrednią apostrofą do adresatki tekstu, wymienionej w jego tytule:
„Święta miłości kochanej ojczyzny”.
Podniesienie uczucia do ojczyzny do rangi sacrum wskazuje na głęboką religijność podmiotu lirycznego, dla którego kraj lat dziecinnych jest miejscem świętym.
Kolejne wersy są rozwinięciem powodów, dla których autor słów tak bardzo ukochał swoje państwo. Okazuje się, że prawdziwą narodową miłość odczuwają jedynie „umysły poczciwe!”, czyli ludzie inteligentni, prawi, kulturalni cnotliwi (w „Świecie zepsutym” poczciwi byli „zacni ojcowie”). To oni, kierując się w życiu określonym systemem wartości, są w stanie poświęcić wszystko, aby pomóc ukochanemu, lecz niestety ciemiężonemu krajowi, są prawdziwymi patriotami:
„Dla ciebie zjadłe smakują trucizny
Dla ciebie więzy, pęta nie zelżywe.
Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny
Gnieździsz w umyśle rozkosze prawdziwe”.
Ignacy Krasicki jako pierwszy zestawił „świętą miłość kochanej ojczyzny” z cierpieniem i poświęceniem jej obywateli, którzy w imię uczucia „zjadłe smakują trucizny”, żyją w nędzy i umierają bez cienia żalu. Formułując szereg zaskakujących oksymoronicznych zestawień („pęta nie zelżywe” czy „chwalebne blizny”), oświeceniowy twórca rzucił nowe światło na polski patriotyzm, choć pełen cierpienia, to jednak zapewniający spełnienie. „Hymn...” powiela pogląd, iż oddanie życia w imię niepodległości ojczyzny jest głównym sensem życia prawdziwego patrioty:
„Byle cię można wspomóc, byle wspierać,
Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać”.
Pod względem gatunkowym liryk zaliczamy do grona hymnów, za czym przemawia nie tylko tytuł wiersza, lecz także jego poważna tematyka: miłość do kraju, poświęcenie obywateli w walce o odzyskanie niepodległości ojczyzny. Obecne w hymnie pochwały, podnoszące uczucie łączące jednostkę z jego krajem do rangi świętości, także wpisują się w konwencję gatunku.
strona: 1 2
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
