Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Akademia pana Kleksa
Ta oraz inne bajki
Opowieść o Akademii Pana Kleksa zaczyna dwunastoletni Adaś Niezgódka. Wspomina, że jest tam już pół roku. Wcześniej, gdy był w domu miał problemy z nauką i dyscypliną, poza tym był niezdarny. Trzypiętrowa Akademia mieściła się na końcu ulicy Czekoladowej. Na parterze były sale lekcyjne, na piętrze sypialni i jadalnie, drugie piętro zajmował Pan Kleks, zaś trzecie skrywało tajemnice dyrektora szkoły. Do placówki przyjmowano jedynie chłopców, których imię zaczynało się na literę „A”. Było ich dwudziestu czterech. Wyjątkiem był Mateusz – inteligentny, gadający szpak.
Akademia położona była w parku i otoczona murem. Znajdowały się w nim wejścia do innych bajek zamknięte na małe srebrne kłódeczki. Nikt nie wiedział, ile ich łącznie było. Pewnego razu Pan Kleks wysłał Adasia do bajki Andersena o dziewczynce z zapałkami po zapałki. Po drugiej stronie zobaczył ulicę i zmarzniętych ludzi – padał śnieg, choć w Akademii było lato. Podszedł do niego jakiś pan, który przedstawił się jako Andersen, zawołał dziewczynkę i wręczył Adasiowi pudełko zapałek. Pocieszył go, by nie płakał nad losem zziębniętej małej, bo to tylko bajka i wszystko jest na niby. Koledzy zazdrościli Adasiowi tego spotkania.
Pan Kleks kilkakrotnie wysyłał Adasia do różnych bajek po sprawunki. Pewnego dnia zjawił się tajemniczy gość w aksamitnym stroju. W rozmowie z Kleksem okazało się, że przychodzi z bajki „O śpiącej królewnie i siedmiu braciach” i pragnie wypożyczyć dwóch chłopców, bo zaginęło dwóch bohaterów i bajka nie może się skończyć. Był to jeden z braci królewny. Adaś i Andrzej chętnie wzięli udział w bajce, a po jej zakończeniu zostali ugoszczeni po królewsku – na stołach było wiele słodyczy i owoców. Mogli jeść ile dusza zapragnie. Po podwieczorku królewna odwiozła ich pod samą bramę prowadzącą do Akademii i prosiła by pozdrowić Pana Kleksa. Adaś postanowił wypytać Mateusza o postać dyrektora szkoły.
Pan Kleks przez roztargnienie codziennie nosił piegi w innym miejscu. Zawsze miał przy sobie tabakierę z piegami. Dostarczał mu je co czwartek Filip – golarz. Piegi otrzymywali także najzdolniejsi uczniowie jako najwyższą w Akademii nagrodę. Natomiast szpak Mateusz uważał je za najlepszy przysmak. Adaś pozbierał kiedyś kilka piegów zgubionych przez Kleksa i zaniósł je ptakowi, za co mógł liczyć na jego przyjaźń.
Niezwykła opowieść Mateusza„Akademia pana Kleksa” - streszczenie szczegółowe
Autor: Jakub RudnickiTa oraz inne bajki
Opowieść o Akademii Pana Kleksa zaczyna dwunastoletni Adaś Niezgódka. Wspomina, że jest tam już pół roku. Wcześniej, gdy był w domu miał problemy z nauką i dyscypliną, poza tym był niezdarny. Trzypiętrowa Akademia mieściła się na końcu ulicy Czekoladowej. Na parterze były sale lekcyjne, na piętrze sypialni i jadalnie, drugie piętro zajmował Pan Kleks, zaś trzecie skrywało tajemnice dyrektora szkoły. Do placówki przyjmowano jedynie chłopców, których imię zaczynało się na literę „A”. Było ich dwudziestu czterech. Wyjątkiem był Mateusz – inteligentny, gadający szpak.
Akademia położona była w parku i otoczona murem. Znajdowały się w nim wejścia do innych bajek zamknięte na małe srebrne kłódeczki. Nikt nie wiedział, ile ich łącznie było. Pewnego razu Pan Kleks wysłał Adasia do bajki Andersena o dziewczynce z zapałkami po zapałki. Po drugiej stronie zobaczył ulicę i zmarzniętych ludzi – padał śnieg, choć w Akademii było lato. Podszedł do niego jakiś pan, który przedstawił się jako Andersen, zawołał dziewczynkę i wręczył Adasiowi pudełko zapałek. Pocieszył go, by nie płakał nad losem zziębniętej małej, bo to tylko bajka i wszystko jest na niby. Koledzy zazdrościli Adasiowi tego spotkania.
Pan Kleks kilkakrotnie wysyłał Adasia do różnych bajek po sprawunki. Pewnego dnia zjawił się tajemniczy gość w aksamitnym stroju. W rozmowie z Kleksem okazało się, że przychodzi z bajki „O śpiącej królewnie i siedmiu braciach” i pragnie wypożyczyć dwóch chłopców, bo zaginęło dwóch bohaterów i bajka nie może się skończyć. Był to jeden z braci królewny. Adaś i Andrzej chętnie wzięli udział w bajce, a po jej zakończeniu zostali ugoszczeni po królewsku – na stołach było wiele słodyczy i owoców. Mogli jeść ile dusza zapragnie. Po podwieczorku królewna odwiozła ich pod samą bramę prowadzącą do Akademii i prosiła by pozdrowić Pana Kleksa. Adaś postanowił wypytać Mateusza o postać dyrektora szkoły.
Pan Kleks przez roztargnienie codziennie nosił piegi w innym miejscu. Zawsze miał przy sobie tabakierę z piegami. Dostarczał mu je co czwartek Filip – golarz. Piegi otrzymywali także najzdolniejsi uczniowie jako najwyższą w Akademii nagrodę. Natomiast szpak Mateusz uważał je za najlepszy przysmak. Adaś pozbierał kiedyś kilka piegów zgubionych przez Kleksa i zaniósł je ptakowi, za co mógł liczyć na jego przyjaźń.
Mateusz wyznał Adasiowi, że jest księciem. Urodził się jako jedyny syn i następca tronu potężnego władcy. Wychowywał się na dworze pełnym marmurów i złota, a każda jego zachcianka była niezwłocznie spełniana. Jego cztery siostry wyszły za okolicznych władców. Wszyscy liczyli się z potęgą militarną ojca Mateusza i zabiegali o jego przyjaźń. Pasją młodego księcia były polowania, miał wiele koni i odpowiednio dobranej broni myśliwskiej. Myśli o polowaniu odwracały uwagę księcia od innych nauk, dlatego ojciec zabronił mu konnej jazdy. Z żalu za swą pasją Mateusz płakał, a w kraju urządzano żałobę, jednak król był nieugięty.
Pewnego dnia ośmioletni Mateusz usłyszał rżenie swego konia – Ali Baby pod oknem. Wziął broń i udał się na przejażdżkę. Po oddaleniu się od pałacu, w lesie, koń zaczął okazywać oznaki niepokoju. Na jego drodze stanął potężny wilk. Książę nakazał mu odejść, gdy jednak wilk nie posłuchał, wystrzelił w stronę jego paszczy wszystkie naboje. Trafił, jednak zwierzę przed ostatnim tchnieniem kłem skaleczyło chłopca w udo. Rozległo się wycie wilków. Czym prędzej książę niezauważony powrócił do pałacu i zasnął.
Nad ranem nad swoim łóżkiem ujrzał królewskich lekarzy. Nie mogli powstrzymać krwotoku z rany. Za wyleczenie syna władca wyznaczył wielką nagrodę. Przybywało wielu medyków, jednak żadna kuracja nie skutkowała. Gdy wszyscy już stracili nadzieję na dwór przybył doktor Paj-Chi-Wo z Chin. Król obiecywał mu bajkowe skarby i tytuły, jednak medyk chciał najpierw zobaczyć chorego. Oddech specjalisty przywrócił mu siły, a rana zniknęła. Radość była wielka. Paj-Chi-Wo porosił o rozmowę z księciem sam na sam. Wyznał, że zabił on króla wilków i grozi mu niebezpieczeństwo, ponieważ to bardzo mściwe zwierzęta. Ofiarował mu czapkę bogdychanów. Dzięki niej, w chwili niebezpieczeństwa, książę mógł przemienić się w dowolne zwierzę, a po pociągnięciu przyszytego do niej guzika powrócić do swej postaci. Doktor zniknął, zaś na jego cześć skarby zostały rozdane ubogim.
strona: 1 2 3 4 5 6 7 8
Szybki test:
Jakim pojazdem chłopcy dostali się do fabryki dziur i dziurek?a) trolejbusem
b) pociągiem
c) tramwajem
d) autobusem
Rozwiązanie
Pan Kleks na koniec bajki zamienił się w:
a) piegi
b) binokle
c) książkę
d) guzik
Rozwiązanie
Przysmakiem Mateusza były:
a) sny chłopców
b) pigułki na porost włosów
c) piegi
d) ziarna ryżu
Rozwiązanie
Więcej pytań
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies