Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Chłopcy z Placu Broni

„Chłopcy z Placu Broni” - streszczenie szczegółowe


Koledzy znaleźli nad brzegiem łódkę. Postanowili przeholować ją jak najdalej od mostu, a potem przedostać się na wyspę. Holując ją czuli się w ogniu walki. Przy wsiadaniu do łodzi Nemeczek wpadł do wody cały się zamoczył.Przycumowali do wyspy, a Czonakosz został, by pilnować łodzi. Boka z Nemeczkiem z krzaków przyglądali się chłopcom w czerwonych koszulach. poznali Feriego Acza i braci Pastorów. Chłopcem bez czerwonej koszuli był Gereb. Tłumaczył, jak można dostać się na Plac. Feri Ach planował go zająć, bo jego bandzie potrzebny był plac do gry w piłkę. Zdrada Gereba bardzo bolała Nemeczka. Gdy zebranie czerwonych koszul się zakończyło Boka podszedł do polanki i przyczepił do drzewa czerwoną kartkę, zdmuchnął latarnię i wrócił do Nemeczka.

Szybko pobiegli do łodzi, jednak ta nie chciała odbić się od brzegu. W tym czasie Feri Acz znalazł wiadomość i zlecił pościg za szpiegami. Jednak chłopcom z Placu Broni udało się dobić do brzegu i rzucić do ucieczki. Skryli się w oranżerii. Po pewnym czasie Nemeczek chciał przyświecić zapałką Czonakoszowi. Błysk dostrzegli czerwoni. Chłopcy szybko pochowali się, Nemeczek w basenie ze złotymi rybkami. Feri Acz ze swą drużyną nie odnalazł ich. Ruszyli w stronę akacji obok której weszli do Ogrodu i skryli się w jej konarach. Czerwoni nie zauważyli ich, przeskoczyli przez płot i pobiegli za przypadkowymi chłopakami. Boka i Czonakosz zrzucili się na tramwaj dla Nemeczka.

IV
Nazajutrz wszyscy czekali na zakończenie lekcji. Chłopcy z Placu Broni mieli spotkać się o drugiej, by Boka zdał relację z wyprawy do czerwonych koszul. Czonakosz plótł, co mu ślina na język przyniosła. Wszyscy zazdrościli Nemeczkowi udziału w trudnej wyprawie. Nauczyciel Rac wyczytał nazwiska kilku chłopców i poprosił ich o przyjście do pokoju nauczycielskiego. Zapytał wybranych o Związek Kitowców, do którego mieli rzekomo należeć. Wspomniał, że zabronił zakładania stowarzyszeń. Chłopcy wskazali na Weissa, który wyjął z kieszeni kit. Powiedział, że to kit związkowy i został mu powierzony na przechowanie. Pełnił funkcję prezesa i raz dziennie miał rzuć kit, by nie wysechł. Weiss i Kolonay opowiadali skąd wzięli kit. Rozpłakali się. Czele także przyznał się do zbierania kitu. Profesor kazał im oddać pieniądze związkowe. Chłopcy wytłumaczyli także, skąd mają znaczki pocztowe. Wspomnieli o związkowej pieczątce, której strażnikiem był Barabasz. Na pieczątce widniał napis „Związek Kitowców. Budapeszt. 1889”. Następnie Czele oddał małą chorągiewkę Związku ze słowami „Pszysięgamy, nigdy już niewolnikami nie być nam”.
„Przysięgamy, nigdy już niewolnikami nie być nam” - słowa kończące każdą zwrotkę „Pieśni Narodowej” Sandora Petófiego, największego węgierskiego poety romantycznego, wygłoszonej przez niego w dniu wybuchu rewolucji Wiosny Ludów na Węgrzech 15 marca 1848 roku. Słowa te, które zna każde węgierskie dziecko, miały w latach panowania Austriaków na Węgrzech, a także później, w okresie wspólnej monarchii, a więc w czasie, kiedy działa się akcja „Chłopców z Placu Broni”, zdecydowanie antyaustriacki charakter. Pełny tekst tej przetłumaczonej przez Juliana Wołoszynowskiego frazy brzmi następująco: „Przysięgamy! Ty nad nami. Boże sam! Nigdy już niewolnikami nie być nam!” – wyjaśnienie tłumacza, Tadeusza Olszańskiego

Profesor postanowił o likwidacji związku, a chłopcom obniżył ocenę z zachowania. Kazał chłopcom wracać do domu. Okazało się, że Nemeczek podczas przesłuchania wydłubał z okna koit – stowarzyszenie mogło działać nadal. Chłopcy spotkali się o wpół do trzeciej na Placu Broni. Weiss wspomniał o kontynuacji działalności Związku Kitowców. Za był Kolnay, który miał być prezesem, jednak Barabasz zaprotestował i nie chciał dalej żuć kitu. Głos chciał zabrać sekretarz – Nemeczek, jednak zobaczył Gereba i skupił się na śledzeniu go. Pobiegł naokoło placu, by wyjść zdrajcy naprzeciw i dowiedzieć się po co idzie do Słowaka. Schował się przy jego budce. Gereb dał stróżowi cygaro i wszedł do środka. Nemeczek przyłożył ucho do spróchniałej deski. Usłyszał, że Gereb przekupuje Słowaka, by przepędził chłopców z Placu. Nemeczek pobiegł co sił, by donieść o tym Boce. Zatrzymał go prezes tajnego Związku Kitowców, by złożył przysięgę. Jasnowłosy chłopak widząc czającego się Gereba postanowił biec do Boki. Chłopcy pozbawili funkcji sekretarza, wykluczyli go ze związku, nazwali tchórzem i zdrajcą. Tym samym pozbawili go honoru.

strona:    1    2    3    4    5    6  

Szybki test:

Jedna z form broni podczas bitwy o Plac Broni były:
a) gliniane skorupy
b) pojemniki z wodą
c) bumerangi
d) kule piasku
Rozwiązanie

Próbę przekupienia Słowaka - stróża tartaku i pozbycia się chłopców z Placu Broni podjął:
a) Gereb
b) Feri Acz
c) Barabasz
d) Nemeczek
Rozwiązanie

Akcja powieści Molnara rozgrywa się:
a) w maju
b) w lutym
c) w marcu
d) w październiku
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

Inne
„Chłopcy z Placu Broni” - streszczenie szczegółowe
„Chłopcy z Placu Broni” - streszczenie w pigułce
„Chłopcy z Placu Broni” - plan wydarzeń
Ferenc Molnr - biografia
Charakterystyka chłopców z Placu Broni
Janosz Boka - charakterystyka
Erno Nemeczek - charakterystyka
Charakterystyka bohaterów „Chłopców z Placu Broni”
Opis Placu Broni
Motywy literackie w „Chłopcach z Placu Broni”
Główne wątki „Chłopców z Placu Broni”
Problematyka „Chłopców z Placu Broni”
Czas i miejsce akcji „Chłopców z Placu Broni”
Geneza „Chłopców z Placu Broni”
„Chłopcy z Placu Broni” - cytaty



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies