Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Konrad Wallenrod

„Konrad Wallenrod” – streszczenie szczegółowe

Konrad powstał, wzniósł oczy ku wieży, i, spoglądając boleśnie na kratę, opuścił przyłbicę, twarz owinął w szerokie zwoje płaszcza, skinieniem ręki pożegnał Pustelnicę i zniknął w krzakach.

IV. UCZTA

Od 1 do 757 wersu. 23 kwietnia, czyli w dzień patrona Zakonu, św. Jerzego), wielki mistrz Konrad Wallenrod wyprawia wielką ucztę, na którą przybywają znakomici goście. Wajdelota śpiewa Pieśń (w. 151 – 246) i Powieść (w. 255 – 595), a pijany Wallenrod balladę Alpuhara (w. 646 - 717).

W dniu patrona Zakonu – św. Jerzego (23 kwietnia) na zamkowych wieżach pojawiły się białe chorągwie, a Konrad miał być gospodarzem wielkiej biesiady rycerskiej. Za ogromnym stołem usiadło stu rycerzy, każdy miał na sobie biały płaszcz z czarnym krzyżem. Za każdym z braci stał jego wierny giermek, gotowy do posługi.

Na czele towarzystwa stanął Wallenrod, po lewicy tronu litewski książę Witold ze swymi ludźmi („Dawniej był wrogiem, dziś gościem Zakonu, / Przeciwko Litwie sojuszem związany”), który za życia swego ojca – Kiejstuta – walczył z Krzyżakami, by po śmierci rodzica pokłócić się z wielkim księciem Jagiełłą i zbiec do zakonników. Mistrz dał hasło rozpoczynające ucztę: „Cieszmy się w Panu!” i od tego momentu błysły w górze unoszone puchary, pełne najrozmaitszych trunków.

Witold (syn Kiejstuta i brat stryjeczny Władysława Jagiełły) był od 1401 roku wielkim księciem litewskim. Był bardzo waleczny. Do historii przeszły jego potyczki z Moskwą i Krzyżakami oraz boje o panowanie na Litwie z Jagiełłą, który objął tam władzę. Witold rozpoczął wojnę przeciwko bratu. W wyniku tego Jagiełło uwięził Witolda i Kiejstuta w Krewie, skąd ten pierwszy uciekł do Malborka. W 1383 roku został przez Krzyżaków ochrzczony i przyjął imię Wiganda. Następnie podpisał z zakonnikami układ i wyprawił się z nimi na Litwę. Losy tego władcy są bogate w ciekawe wydarzenia (przyczynił się na przykład do podpisania unii w Krewie).


Wallenrod usiadł i, wsparłszy się na łokciu, słuchał z pogardą odgłosów zabawy. Gdy w pewnym momencie umilkła wrzawa, zawołał, by bracia cieszyli się, a nie milczeli, ponieważ nie są mnichami i zbójcami, lecz dzielnymi rycerzami. Poprosił nawet o jakiegoś barda, który zaśpiewałby wesołą piosenkę. W tym momencie powstali różni śpiewacy, a każdy z nich zaśpiewał Mistrzowi swą kompozycję („Tam Włoch otyły słowiczymi tony / Konrada męstwo i pobożność chwali; / Ówdzie trubadur od brzegów Garony / Opiewa dzieje miłośnych pasterzy, / Zaklętych dziewic i błędnych rycerzy”). W czasie słuchania melodii, Konrad zdrzemnął się. Obudziło go dopiero ustanie melodii.

Zdenerwowany cisnął Włochowi złoto, po czym nakazał mu odejście i zażądał nowego barda, który zaśpiewa mu inną pieśń: „Niechaj mi będzie tak dzika i twarda / Jak hałas rogów i oręża szczęki, / I tak ponura jak klasztorne ściany, / I tak ognista jak samotnik pijany”. Umotywował swe pragnienie faktem, iż dla ludzi, którzy mordują, tylko taka piosenka jest odpowiednia: „Dla nas, co święcim i mordujem ludzi, / Mordercza piosnka niech świętość ogłasza, / Niechaj rozczula i gniewa, i nudzi, / I znowu niechaj znudzonych przestrasza. / Takie jest życie - taka piosnka nasza”.

Gdy Wallenrod zapytał, kto jest w stanie zaśpiewać taką pieśń, zgłosił się sędziwy starzec, siedzący między paziami i giermkami: „Prusak czy Litwin, jak widać ze strojów; / Brodę miał gęstą, wiekiem ubieloną, / Głowę obwiewa ostatek siwizny, / Czoło i oczy zakryte zasłoną, / W twarzy wyryte lat i cierpień blizny”. W prawej ręce trzymał starą pruską lutnię, a lewą wyciągnął ku Konradowi, czekając na jego pozwolenie. W końcu zaczął śpiewać, informując przedtem, że czynił to dawniej Prusom i Litwinom, a dziś jedni polegli w obronie ojczyzny, a drudzy nie chcą dłużej żyć po jej zniszczeniu i zniewoleniu – „Dobić się wolą nad jej martwym ciałem, / Jak sługi wierne w dobrym i złym losie / Giną na swego dobroczyńcy stosie; / Inni sromotnie po lasach się kryją, / Inni, jak Witołd, między wami żyją”. Swą wypowiedź zakończył ostrzeżeniem dla zdrajców, którzy po śmierci nie zaznają spokoju.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12  


Szybki test:

Wallenrod zmarł, bo:
a) zamordował go szpieg
b) wypił zatrute wino
c) zamordowali go zakonnicy
d) był ciężko ranny
Rozwiązanie

Almanzor był:
a) wodzem muzułmańskich Otomanów
b) litewskim wojownikiem
c) wielkim mistrzem krzyżackim
d) wodzem muzułmańskich Maurów
Rozwiązanie

Znamionami potęgi wielkiego mistrza były
a) miecz i zbroja rycerska ze złora
b) miecz i sygnet
c) sygnet i wielki krzyż
d) miecz i wielki krzyż
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

Inne
„Konrad Wallenrod” – streszczenie szczegółowe
Adam Mickiewicz - biografia
Streszczenie „Konrada Wallenroda” w pigułce
Czas i miejsce akcji „Konrada Wallenroda”
Konrad Wallenrod – szczegółowa charakterystyka
Geneza „Konrada Wallenroda”
„Konrad Wallenrod” jako powieść poetycka
Historia tragicznej miłości Konrada i Aldony
Konrad Wallenrod jako przykład bohatera bajronicznego
Plan wydarzeń „Konrada Wallenroda”
„Szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie”, czyli rozprawa na temat źródeł tragizmu Konrada Wallenroda
Tragizm Konrada Wallenroda
„Pieśń wajdeloty”, czyli rola poezji w życiu narodu
Motywy literackie w „Konradzie Wallenrodzie”
Aldona – szczegółowa charakterystyka
Kompozycja i język „Konrada Wallenroda”
„Macie bowiem wiedzieć, że są dwa sposoby walczenia – trzeba być lisem i lwem” – interpretacja motta
Halban – szczegółowa charakterystyka
Realia historyczne w utworze
Rekonstrukcja losów Konrada Wallenroda
Kalendarium życia i twórczości Adama Mickiewicza
Najważniejsze utwory Mickiewicza
Słynne cytaty i opinie o Mickiewiczu
Najważniejsze cytaty „Konrada Wallenroda:
Bibliografia



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies