aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Przedwiośnie
Nadchodzi długo oczekiwany bal w Odolanach. Wystrojony Baryka nie mógł oderwać oczu od pani Laury. Tańczył z wieloma kobietami, ale jego wzrok spoczywał tylko na niej. Karolina nakryła Cezarego i panią Kościeniecką w ogrodzie na schadzce. Po powrocie na salę została poproszona o zatańczenie z Baryką. Ich taniec z zawiścią obserwowała Wanda Okszyńska.
Cezary dalej romansuje z panią Laurą. W Wandzie rośnie nienawiść do Karoliny. W końcu Karolina zostaje otruta i umiera. Wszelkie podejrzenia padają na Wandę. Baryka nie czuje się odpowiedzialny za nieszczęście, które spowodował.
Cezary został nakryty przez Barwickiego, gdy zakradał się do sypialni Laury. Między mężczyznami doszło do poważnej bójki. Pani Kościeniecka zbiegła do nich i stanęła po stronie narzeczonego. Rozgoryczony Baryka uderzył ją w twarz i uciekł. Odtrącony noc spędza w lesie. Nad ranem udaje się na cmentarz, do mogiły Karoliny. Spotyka tam księdza Anastazego, który proponuje mu spowiedź. Młodzieniec odrzuca tę propozycję, uważając się za ateistę.
Cezary prosi Hipolita, aby ten pozwolił mu zamieszkać na jakiś czas w Chłodku. Przyjaciel zgadza się i zdradza, że cała rodzina miała nadzieję, że Baryka poślubi Karolinę, wtedy dostaliby ten folwark w prezencie. Bohater popadł w depresję. W Chłodku przekonał się o nędzy, w jakiej żyją chłopi i komornicy. Po dwóch tygodniach Baryka postanowił powrócić do Warszawy.
CZĘŚĆ TRZECIA: WIATR OD WSCHODU
Po powrocie do Warszawy Baryka powrócił na medycynę. Mieszkał w żydowskiej dzielnicy u swojego kolegi Buławnika. Podczas jednej z wizyt u pana Gajowca bohater zapoznał się z jego pomysłem na odbudowę Polski.
Cezary przechadza się najbiedniejszą dzielnicą Warszawy. Widoki, skłaniają go do refleksji nad biedą mieszkańców stolicy. Pan Gajowiec prosi Cezarego o pomoc w pisaniu książki o Polsce. Podczas pracy Baryka wysłuchuje wspomnień i opowieści pana Szymona. Poznaje również sylwetki wybitnych polskich patriotów. Jako człowiek z zewnątrz, nie rozumie przesłanek, którymi się kierowali.
Cezary prowadzi liczne rozmowy z Antonim Lulkiem, zagorzałym komunistą. Weryfikuje jego poglądy i zastanawia się, jak je ulepszyć. Lulek namawia Barykę, by ten towarzyszył mu na zebraniu komunistycznym. Bohater zgadza się. Na spotkaniu Baryka cierpliwie wysłuchiwał przemówień agitatorów. W końcu postanowił sam zabrać głos, co nie spotkało się z przychylnością zebranego tłumu. Próbował wytłumaczyć, że krwawa rewolucja nie jest dobrym sposobem dojścia do komunizmu. Postulował, by wykorzystać impet odrodzonego państwa polskiego. Jego wypowiedzi spotkały się z niezrozumieniem. Oburzony wyszedł, po drodze słysząc obelgi z ust Lulka. Nie wiedząc, gdzie się udać, wszedł do kawiarenki. Z okna obserwował życie biednej dzielnicy Warszawy.„Przedwiośnie” – streszczenie w pigułce
Nadchodzi długo oczekiwany bal w Odolanach. Wystrojony Baryka nie mógł oderwać oczu od pani Laury. Tańczył z wieloma kobietami, ale jego wzrok spoczywał tylko na niej. Karolina nakryła Cezarego i panią Kościeniecką w ogrodzie na schadzce. Po powrocie na salę została poproszona o zatańczenie z Baryką. Ich taniec z zawiścią obserwowała Wanda Okszyńska.
Cezary dalej romansuje z panią Laurą. W Wandzie rośnie nienawiść do Karoliny. W końcu Karolina zostaje otruta i umiera. Wszelkie podejrzenia padają na Wandę. Baryka nie czuje się odpowiedzialny za nieszczęście, które spowodował.
Cezary został nakryty przez Barwickiego, gdy zakradał się do sypialni Laury. Między mężczyznami doszło do poważnej bójki. Pani Kościeniecka zbiegła do nich i stanęła po stronie narzeczonego. Rozgoryczony Baryka uderzył ją w twarz i uciekł. Odtrącony noc spędza w lesie. Nad ranem udaje się na cmentarz, do mogiły Karoliny. Spotyka tam księdza Anastazego, który proponuje mu spowiedź. Młodzieniec odrzuca tę propozycję, uważając się za ateistę.
Cezary prosi Hipolita, aby ten pozwolił mu zamieszkać na jakiś czas w Chłodku. Przyjaciel zgadza się i zdradza, że cała rodzina miała nadzieję, że Baryka poślubi Karolinę, wtedy dostaliby ten folwark w prezencie. Bohater popadł w depresję. W Chłodku przekonał się o nędzy, w jakiej żyją chłopi i komornicy. Po dwóch tygodniach Baryka postanowił powrócić do Warszawy.
CZĘŚĆ TRZECIA: WIATR OD WSCHODU
Po powrocie do Warszawy Baryka powrócił na medycynę. Mieszkał w żydowskiej dzielnicy u swojego kolegi Buławnika. Podczas jednej z wizyt u pana Gajowca bohater zapoznał się z jego pomysłem na odbudowę Polski.
Cezary przechadza się najbiedniejszą dzielnicą Warszawy. Widoki, skłaniają go do refleksji nad biedą mieszkańców stolicy. Pan Gajowiec prosi Cezarego o pomoc w pisaniu książki o Polsce. Podczas pracy Baryka wysłuchuje wspomnień i opowieści pana Szymona. Poznaje również sylwetki wybitnych polskich patriotów. Jako człowiek z zewnątrz, nie rozumie przesłanek, którymi się kierowali.
Bohater udał się do Gajowca i postanowił skonfrontować z nim swoje poglądy. Wytykał opieszałość polskiego rządu we wprowadzaniu reform i bojaźliwość przed „wielkim czynem”. Skrytykował zawierzenie sprawy polskiej Bogu i modlitwom. Wysłuchał przy tym racji pana Szymona.
Laura poprosiła Cezarego o spotkanie w Warszawie. W Ogrodzie Saskim dawni kochankowie widzą się po raz ostatni. Kobieta zarzuca bohaterowi, że to on jest winny, że musieli się rozstać. Oburzony Cezary odchodzi, nie odwracając się za siebie.
Cezary poprowadził pochód strajkujących robotników na Belweder. W pierwszym rzędzie, ramię w ramię, szedł z nim Lulek. Jednak jego ubiór świadczy o tym, że nie pojednał się z komunistami, a walczy o niepodległą Polskę. Bohater „wyszedł z szeregów robotników i parł oddzielnie, wprost na ten szary mur żołnierzy - na czele zbiedzonego tłumu.”
strona: 1 2 3
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
