Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Zbrodnia i kara

„Zbrodnia i kara” - streszczenie

Dotarł tam przed południem, w opłakanym stanie. Prawie nieprzytomny usiadł przed oschłym porucznikiem, który wyjaśnił mu powód wizyty. Chodziło o niezapłacony weksel, który przysłała gospodyni Raskolnikowa. Do niego samego nie bardzo dochodziły szczegóły sprawy, był cały spocony i rozpalony gorączką. Wdał się nawet w sprzeczkę z porucznikiem. Napiętą atmosferę rozluźniło pojawienie się Nikodema Fromicza, komisarza starającego się uspokoić nerwowego podwładnego (Rodia „ochrzcił” go przezwiskiem „Proch”).

Gdy sekretarz dyktował Rodionowi oświadczenie zobowiązujące do zapłaty długu, ten usłyszał rozmowę poznanych funkcjonariuszy na temat zabójstwa lichwiarki. Bycie świadkiem tej wymiany zdań i wydarzenia, których był sprawcą, tak osłabiły organizm i psychikę byłego studenta, że zasłabł, nim zdążył wyjść. Po oprzytomnieniu Fromicz zapytał go, co robił ubiegłego wieczora. Policjant bardzo się zdziwił słysząc, że Rodia, mimo widocznej choroby, urozmaicał sobie lipcowy czas spacerami. W finale niedoszły prawnik pożegnał funkcjonariuszy z podejrzeniem, że przez dziwaczną odpowiedź, której udzielił, skierował na siebie czujne oko aparatu śledczego. Obawiał się, że wkrótce czeka go rewizja.

II

Po powrocie do domu wydobył spod tapety skradzione przedmioty, które ukrył tam po powrocie, i poupychał je po kieszeniach. Bojąc się pościgu, chciał wrzucić wszystko do kanału i oczyścić się tym samym od brzemienia zbrodni. W końcu wybrał inne wyjście – na placu obok Alei W-wskiej znalazł duży głaz, pod którym ukrył wszystkie drogocenne przedmioty. Cieszył się, że zatarł ślady. Szedł bez celu, strasząc ludzi swym wyglądem (spocony, z roziskrzonymi oczami). Stanął w pewnym momencie przed kamienicą, w której mieszkał Razumichin. Zastał go w małej izdebce, w poszarpanym szlafroku, zajmującego się tłumaczeniami z niemieckiego. Razmuchin poprosił go o pomoc w pracy. Choć chciał dać Rodi trzy ruble zadatku za pomoc w tłumaczeniu tekstów, ten rozmyślił się. Na taką niezrozumiałą decyzję Razumichin zareagował gniewem, wskutek czego niedoszły prawnik wybiegł na ulicę.


W drodze do domu dostał batem przez plecy od woźnicy, któremu prawie wszedł pod konie. Ludzie zaczęli krzyczeć na zdezorientowanego Rodiona: „Odstawia pijanego, umyślnie lezie pod koła, a ty mu później płać odszkodowanie!”. Jakaś kobieta, uważając młodzieńca za żebraka, wsunęła mu w dłoń rubla. Gdy w końcu jakimś cudem dotarł na wpół przytomny do domu, od razu zasnął. Męczyły go koszmary, słyszał jakieś przeraźliwe krzyki. Przebudził się po wejściu Anastazji, która przyniosła talerz zupy. Poprosił ją o picie, ale nie zdążył ugasić pragnienia - drugi raz w ciągu dnia stracił przytomność.

III

W malignie odzyskiwał co jakiś czas świadomość: „(…) był to stan gorączkowy, połączony z majaczeniem i półprzytomnością”. Dłuższe ocknięcie nastąpiło po czterech dniach. Ujrzał wówczas wokół siebie Anastazję, Razumichina i jakiegoś oficjalistę, który okazał się pracownikiem kantoru. Matka przysłała przez niego z trzydzieści pięć rubli. Osłabiony młodzieniec, po namowach przyjaciela, zgodził się przyjąć kwotę i doręczyciel opuścił pokój.

Kucharka, zachęcona widokiem tylu pieniędzy, zaraz postarała się o gorącą zupę i piwo na wzmocnienie. Kolega opowiadał choremu, jak wiele trudu zajęło mu odnalezienie Raskolnikowa – zrobił to przez biuro adresowe. Ponadto Rodion dowiedział się, że w gorączce bredził coś o złocie i skarpetach oraz, że Razumichin mieszkał teraz nieopodal niego. Aby zrozumieć i poradzić się, o czym w czasie kryzysu rozwodził się chory przyjaciel, Dymitr przyprowadził do niego znajomego, sekretarza policyjnego Zamiotowa.

Po tym, jak Razumichin wyszedł po sprawunki, wyczerpany Rodion zerwał się z łóżka i zaczął analizować, czy aby z niczym się podczas gorączki nie zdradził. Gdy w końcu zasnął, obudził go powrót druha, który wyliczał, jak się rozporządził pieniędzmi od Pulcherii Aleksandrownej: kupił mu ubranie. Kolejnym odwiedzającym był Zosimow, młody lekarz, który doglądał chorego przez wszystkie dni i teraz przyniósł zalecenia żywieniowe.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19    20    21    22  


Szybki test:

„ (…) jest to najbardziej wyuzdany, upadły, w występkach pławiący się człowiek” to słowa o:
a) Miermieładowie
b) Łużynie
c) Rodionie
d) Swidrygajłowie
Rozwiązanie

Rodion na pomarszczonej szyi lichwiarki ujrzał:
a) drogocenną kolię
b) sznur pereł
c) sakiewkę
d) złoty łańcuszek
Rozwiązanie

Rodion zastawił u Alony Iwanowny:
a) srebrny zegarek
b) pierścionek
c) łańcuszek z krzyżykiem
d) papierośnicę
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Zbrodnia i kara” - streszczenie
Fiodor Dostojewski - biografia
Czas i miejsce akcji, narracja „Zbrodni i kary”
Ideowa koncepcja „Zbrodni i kary”
Konstrukcja czasoprzestrzenna „Zbrodni i kary”
Filozofia w „Zbrodni i karze”
Struktura i kompozycja „Zbrodni i kary”
Polifoniczność „Zbrodni i kary”
Psychologizm w „Zbrodni i karze”
Realizm w „Zbrodni i karze”
Petersburg w „Zbrodni i karze”
Sny w „Zbrodni i karze” Fiodora Dostojewskiego
Religia w „Zbrodni i karze” Fiodora Dostojewskiego
Ponadczasowość „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego i wpływ na kulturę
Cytaty z Dostojewskiego
O Dostojewskim powiedzieli...
Najważniejsze cytaty - „Zbrodnia i kara”
Bibliografia




Bohaterowie
Rodion Romanowicz Raskolnikow - charakterystyka
Zofia Siemionowna Marmieładowa (Sonia) - charakterystyka
Dunia (Awdotia Romanowna) - charakterystyka
Dymitr Prokoficz Razumichin - charakterystyka
Pozostali bohaterowie „Zbrodni i kary”



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies