aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Mloda Polska
- Alicja Paluch, „Symbolika kolorów”, 22 września 2009.
Najczęściej powtarzaną interpretacją „Samogłosek” jest ta dotycząca seksualności człowieka. Wynika on pośrednio z plotek, jakie towarzyszą aurze napisania utworu. Istnieje legenda, według której inspiracji do „pokolorowania” wersów tekstu Rimbaud dostarczyła przypadkowo napotkana dziewczyna. Podobno kiedyś, czekając akurat w miejscowości Charleville na pociąg do Paryża, poeta natknął się na piękną nieznajomą. Pragnąc uciec do stolicy Francji z powodu lokalnego skandalu, którego stała się uczestniczką, dziewczyna chętnie skorzystała z propozycji wspólnej podróży. Aby kupić dwa bilety – dla siebie oraz nieznajomej, Rimbaud podobno sprzedał swój zegarek. To właśnie chwile spędzone z uciekinierką stały się rzekomą inspiracją do napisania „Samogłosek”.
Idąc tym tropem, określonym samogłoskom możemy przyporządkować poszczególne części ciała kobiety:
„A czerń (…) A, czarny i włochaty gorset lśniących wspaniale / Much, co brzęczą w odorze, cień w zatokę zaszyty” - słowa te odnoszą się do linii, jakie powstają na podbrzuszu kobiety, gdy połączy uda, uwydatniając tym samym włosy łonowe.
Z kolei wersy „E biel (…) E, blask pary, namiotów, lance w lodowej skale, / Biali królowie, dreszcz pod baldaszkami ukryty” - to metafora białych piersi, przypominających u leżącej kobiety odwróconą o 90º samogłoskę.
„I czerwień (…) I, purpura, krwi struga z ust, pięknych warg rozkwity, / Kiedy śmieją się w gniewie lub w pokutniczym szale” - poetycki symbol ust lub warg sromowych.
„U zieleń (…) U, cykle, opalowa gra mórz, spokój pastwiska / Usiany zwierzętami, spokój, który odciska / W skórze uczonych czół bruzda alchemii głęboka” - zielone U odnosi się najprawdopodobniej do linii kręconych, przypominających morskie fale włosów dziewczyny.
„O błękity / O, trąba niebiańska, co dziwne świsty kołysze, / Obszary, gdzie Anioły i Światy prują ciszę: / - Omego, fioletowy promieniu Jego Oka!” - niebieskie O to oko kobiety lub poety.
Interpretując tekst tak pełen symboli, niejednoznaczności i niedopowiedzeń jak „Samogłoski” należy cały czas pamiętać, iż reprezentuje on jeden z najtrudniejszych nurtów artystycznych.Samogłoski - interpretacja i analiza
- Alicja Paluch, „Symbolika kolorów”, 22 września 2009.
Najczęściej powtarzaną interpretacją „Samogłosek” jest ta dotycząca seksualności człowieka. Wynika on pośrednio z plotek, jakie towarzyszą aurze napisania utworu. Istnieje legenda, według której inspiracji do „pokolorowania” wersów tekstu Rimbaud dostarczyła przypadkowo napotkana dziewczyna. Podobno kiedyś, czekając akurat w miejscowości Charleville na pociąg do Paryża, poeta natknął się na piękną nieznajomą. Pragnąc uciec do stolicy Francji z powodu lokalnego skandalu, którego stała się uczestniczką, dziewczyna chętnie skorzystała z propozycji wspólnej podróży. Aby kupić dwa bilety – dla siebie oraz nieznajomej, Rimbaud podobno sprzedał swój zegarek. To właśnie chwile spędzone z uciekinierką stały się rzekomą inspiracją do napisania „Samogłosek”.
Idąc tym tropem, określonym samogłoskom możemy przyporządkować poszczególne części ciała kobiety:
„A czerń (…) A, czarny i włochaty gorset lśniących wspaniale / Much, co brzęczą w odorze, cień w zatokę zaszyty” - słowa te odnoszą się do linii, jakie powstają na podbrzuszu kobiety, gdy połączy uda, uwydatniając tym samym włosy łonowe.
Z kolei wersy „E biel (…) E, blask pary, namiotów, lance w lodowej skale, / Biali królowie, dreszcz pod baldaszkami ukryty” - to metafora białych piersi, przypominających u leżącej kobiety odwróconą o 90º samogłoskę.
„I czerwień (…) I, purpura, krwi struga z ust, pięknych warg rozkwity, / Kiedy śmieją się w gniewie lub w pokutniczym szale” - poetycki symbol ust lub warg sromowych.
„U zieleń (…) U, cykle, opalowa gra mórz, spokój pastwiska / Usiany zwierzętami, spokój, który odciska / W skórze uczonych czół bruzda alchemii głęboka” - zielone U odnosi się najprawdopodobniej do linii kręconych, przypominających morskie fale włosów dziewczyny.
„O błękity / O, trąba niebiańska, co dziwne świsty kołysze, / Obszary, gdzie Anioły i Światy prują ciszę: / - Omego, fioletowy promieniu Jego Oka!” - niebieskie O to oko kobiety lub poety.
„Po romantyzmie i parnasizmie Leconte’a de Lisle’a, po triumfach literatury realistycznej czas bowiem na twórczość poszukującą tego, co wykracza poza rzeczywistość widzialną, poszukującą idei przeczuwanej poza obrazem, Transcendencji poza immanencją. Materializm naturalistów ograniczał się do odtwarzania naszych doświadczeń w życiu codziennym, nie dostrzegał niczego więcej. Boska sfera ducha winna stać się zatem terenem podbojów symbolizmu. Świat realny, to co widzialne i dotykalne kryje bowiem tajemnicę tego, co przeczuwane choć niewidzialne. Poprzez obrazy zmysłowe prześwituje blask sfery ducha, stąd powroty licznych twórców do religijności, czasem nawrócenia, jak w przypadku Huysmansa, Paula Bourgeta, Paula Claudela. Symbol stanowi podstawowy środek poznania niepoznawalnego, tylko poprzez znaki, tylko pośrednio dostrzegamy inną rzeczywistość. Symbol był wprawdzie środkiem literackim znanym od początku świata, ale symboliści idą dalej, chcą, aby znak nie tyle wskazywał jednoznaczne oderwaną ideę, tak czyni alegoria, ile sugerował jej przeczuwaną obecność, jej tajemniczość ukrytą poza materialnym kształtem obrazu. Dlatego symboliści stawiali sobie za cel docieranie do ukrytej tajemnicy bytu nie wprost, ale poprzez aluzyjność, niejednoznaczność słowa, dyskretne skojarzenia. Nastroje, niejasne stany duszy (etats d’ame), nieuchwytność, ulotność, mgliste przeczucia miały znaleźć wyraz w poezji często odsyłającej do przyćmionych, nieostrych obrazów, przyrody, impresjonistycznych, „nierzeźbiarskich”, do pejzażu, zwłaszcza jesiennego, pełnego zamgleń, nasyconego wieloznaczną melancholią umierania, dlatego chętnie sięgano po środki muzyczne języka, eufonię, falującą nieregularnie melodyjność” („Historia literatury francuskiej”, Katarzyna Dybeł, Barbara Marczuk, Jan Prokop, Warszawa 2005).
strona: 1 2
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
