aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Mloda Polska
Francuski poeta Paul Verlaine, nazywany ze względu na prowadzony styl życia oraz dzieła „poetą przeklętym”, stanowi przykład autora, którego twórczość uważana jest za kamień milowy w historii europejskiej literatury.
„Sentymentalny, nastrojowy, niesłychanie melodyjny i liryczny, jest jednocześnie modelowym przykładem „przegranego” w życiu „poety przeklętego”, choć sam przecież odnosi spore sukcesy literackie. Lecz jego biografia, to ciągła szarpanina (trochę jak u Gałczyńskiego, który pewnie się na Verlaine’a stylizował) między upadkami i próbami podniesienia się w oparciu o wiarę religijną. Poniekąd kontynuuje romantyczny liryzm, ale w tonacji bardzo kameralnej, osobistej, bez retoryki i patosu, z delikatnymi, niejako „pastelowymi” obrazami, raczej sugerującymi odcienie uczuć niż nazywającymi wyraźnie. Otwiera drogę nowej wrażliwości dekadentów i symbolistów poprzez kult słabości, melancholii, braku nadziei, w sumie nastrojów rozczarowania i pesymizmu, bardzo modnych w latach fin de siecle – latach „końca wieku”. Bardzo silnie oddziałał na Młodą Polskę (Tetmajer, Korab–Brzozowski, trochę Staff z bardzo verlaine’owskiego Deszczu jesiennego), jako patron jesiennej literatury zniechęcenia i jakby niemęskiej miękkości, kabotyńskiego umierania (Przyjdź o śmierci – Brzozowskiego). Zbyt wyraźnie wpisuje się w tamtą epokę, dziś, na nasz gust, raczej pozerską i martwą. Jest także autorem głośnych szkiców o „poetach przeklętych”, wprowadza ten termin do obiegu, sam przyklejony biograficznym epizodem do Rimbauda, figury z całkiem innej gliny, twardego i ostrego” („Historia literatury francuskiej”, Katarzyna Dybeł, Barbara Marczuk, Jan Prokop, Warszawa 2005).
Idąc za przykładem Arystotelesa i jego „Poetyki” czy Horacego i „Listu do Pizonów”, wpisał się Verlaine w kanon dzieł poruszających popularny problem sztuki poetyckiej. W jednym ze swoich najsłynniejszych dzieł, noszącym wiele mówiący, sugestywny tytuł „Sztuka poetycka”, Francuz dzieli się z odbiorcami autorską koncepcją poezji, znaczącą dla rozwijającego się wówczas symbolizmu oraz impresjonizmu.
Interpretacja i analizaSztuka poetycka - interpretacja i analiza
Francuski poeta Paul Verlaine, nazywany ze względu na prowadzony styl życia oraz dzieła „poetą przeklętym”, stanowi przykład autora, którego twórczość uważana jest za kamień milowy w historii europejskiej literatury.
„Sentymentalny, nastrojowy, niesłychanie melodyjny i liryczny, jest jednocześnie modelowym przykładem „przegranego” w życiu „poety przeklętego”, choć sam przecież odnosi spore sukcesy literackie. Lecz jego biografia, to ciągła szarpanina (trochę jak u Gałczyńskiego, który pewnie się na Verlaine’a stylizował) między upadkami i próbami podniesienia się w oparciu o wiarę religijną. Poniekąd kontynuuje romantyczny liryzm, ale w tonacji bardzo kameralnej, osobistej, bez retoryki i patosu, z delikatnymi, niejako „pastelowymi” obrazami, raczej sugerującymi odcienie uczuć niż nazywającymi wyraźnie. Otwiera drogę nowej wrażliwości dekadentów i symbolistów poprzez kult słabości, melancholii, braku nadziei, w sumie nastrojów rozczarowania i pesymizmu, bardzo modnych w latach fin de siecle – latach „końca wieku”. Bardzo silnie oddziałał na Młodą Polskę (Tetmajer, Korab–Brzozowski, trochę Staff z bardzo verlaine’owskiego Deszczu jesiennego), jako patron jesiennej literatury zniechęcenia i jakby niemęskiej miękkości, kabotyńskiego umierania (Przyjdź o śmierci – Brzozowskiego). Zbyt wyraźnie wpisuje się w tamtą epokę, dziś, na nasz gust, raczej pozerską i martwą. Jest także autorem głośnych szkiców o „poetach przeklętych”, wprowadza ten termin do obiegu, sam przyklejony biograficznym epizodem do Rimbauda, figury z całkiem innej gliny, twardego i ostrego” („Historia literatury francuskiej”, Katarzyna Dybeł, Barbara Marczuk, Jan Prokop, Warszawa 2005).
Idąc za przykładem Arystotelesa i jego „Poetyki” czy Horacego i „Listu do Pizonów”, wpisał się Verlaine w kanon dzieł poruszających popularny problem sztuki poetyckiej. W jednym ze swoich najsłynniejszych dzieł, noszącym wiele mówiący, sugestywny tytuł „Sztuka poetycka”, Francuz dzieli się z odbiorcami autorską koncepcją poezji, znaczącą dla rozwijającego się wówczas symbolizmu oraz impresjonizmu.
„Sztuka poetycka” Paula Verlaine'a słusznie jest odczytywana jako modernistyczny manifest podejmujący wątek roli artysty i sztuki w nowej epoce.
Sugerując się tłumaczeniem Mieczysława Jastruna z 1884 roku (inny znany należy do Zenona Miriama Przesmyckiego, autora między innymi przekładów wierszy Rimbauda, Poego, Mallarmégo czy dramatów Maeterlincka), do najważniejszych cech poezji według francuskiego „poety przeklętego” należą:
- dbałość o muzyczność formy:
„Nade wszystko muzyki! Dla niej
Przenoś wiersz nieparzysty nad inne,
Roztopiony w powietrzu płynniej,
Bez ciężarów, co wstrzymują zdanie”; - spontaniczny dobór słownictwa, umożliwiającym zaskoczenie oraz poszerzenia znanych znaczeń:
„Wiąż wyrazy niedbale dobrane:
Nic droższego od przymglonej piosenki,
Gdzie w upojeniu łączą się dźwięki
Z Wyrazistym Niezdecydowane”; - uwiecznianie w poezji chwil ulotnych, niczym na pamiątkowych fotografiach:
„To piękne oczy za woalu zasłoną,
To dzień od żaru południa drżący,
To przez niebo jesieni stygnącej
Gwiazdy w głębi błękitnej toną”; - poszukiwanie nowych „odcieni”, czyli wystrzeganie się tradycyjnej wersyfikacji, dosłownego nazywania rzeczy po imieniu na rzecz posługiwania się skojarzeniem, „malowania” odcieniem, a nie odkrytym już i przewidywalnym kolorem:
„Bo nade wszystko chcemy Odcienia,
Odcienia, nie kolorów tęczy!
strona: 1 2Zobacz inne artykuły:
Partner serwisu: 
kontakt | polityka cookies
