aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Mloda Polska
Baudelaire sięgnął w „Padlinie” po szereg środków poetyckiego wyrazu. Bez nich złożony z dwunastu strof (każda liczy po cztery wersy) tekst nie stałby się tak bardzo kontrowersyjny oraz nie wzbudziłby tak żywej dyskusji, jakiej był powodem. Wśród stylistycznych chwytów należy wymienić przede wszystkim:
strona: 1 2 3
Partner serwisu: 
kontakt | polityka cookies
Padlina - interpretacja i analiza
Baudelaire sięgnął w „Padlinie” po szereg środków poetyckiego wyrazu. Bez nich złożony z dwunastu strof (każda liczy po cztery wersy) tekst nie stałby się tak bardzo kontrowersyjny oraz nie wzbudziłby tak żywej dyskusji, jakiej był powodem. Wśród stylistycznych chwytów należy wymienić przede wszystkim:
- epitety, najczęściej pełniące rolę poetyckich nazw strachu, odczuwanego przez podmiot liryczny na widok padliny oraz określeń sytuacji, jakiej stał się mimowolnym elementem, np.„letni (...) piękny poranek”, „plugawa padlina”, „lubieżna kobieta”, „niedbała i cyniczna [kobieta]”, „potężna Natura”, „ścierwo gorące”, „czarne gromady robactwa”, „gęsta ciecz”;
- kontrasty między letnim porankiem, a widokiem rozkładających się zwłok, wzmagające atmosferę grozy i poczucia wszechobecnego rozkładu, np. „letni (...) piękny poranek” obok „plugawej padliny” czy opis świecącego nad ciałem słońca:
„Słońce prażąc to ścierwo jarzyło się w górze,
Jakby rozłożyć pragnęło
I oddać wielokrotnie potężnej Naturze
Złączone z nią niegdyś dzieło”; - porównania, zaskakujące w zestawieniu znaczeń, np. unoszące się nad gnijącym brzuchem muchy porównane z brzęczącą orkiestrą, zjadające ciało larwy z unoszącą się falą czy „czerwie biegły jak wiatr i woda bieżąca, jak na sztaludze w pracowni malarza”;
- stały, krzyżowy układ rymów ABAB, nadający tekstowi rytmiczności:
„...błota,
...zieje,
...żywota,
...aniele!
... królowo,
...ostatnich,
...kwietniowa,
...bratnich”; - kilka apostrof do adresatki tekstu, czyli spacerującej z podmiotem kobiety:
„Przypomnij sobie, cośmy widzieli, jedyna,
W ten letni tak piękny poranek.
(…)
A jednak upodobnisz się do tego błota,
Co tchem zaraźliwym zieje,
Gwiazdo mych oczu, słońce mojego żywota,
Pasjo moja i mój aniele!
Tak! Taka będziesz kiedyś, o wdzięków królowo,
Po sakramentach ostatnich,
Gdy zejdziesz pod ziół żyznych urodę kwietniowa,
By gnić wśród kości bratnich.
Wtedy czerwiowi, który cię będzie beztrosko
Toczył w mogilnej ciemności,
Powiedz, żem ja zachował formę i treść boską
Mojej zetlałej miłości”; - potoczne, czasami nawet wulgarne słownictwo, podkreślające proces rozkładu padliny oraz przerażenie i wstręt, towarzyszące temu widokowi, np. „padlina”, „plugawa”, „ścierwo”, „smród”;
makabryczne szczegóły opisu zwłok, poczynając od ich wyglądu: „brzuch pełen zgnilizny”, ich zapachu: „Brzuch swój, skąd biły wyziewy trujące”, „Smród zasię tak cuchnący stamtąd się wydzierał”, „Żeś się zachwiała jakoby w zemdleniu”, a nawet dźwięku, jaki się z nich wydobywał: „Roje much nad tym brzuchem brzęczały zmurszałym”
strona: 1 2 3
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
