Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Syzyfowe prace

Streszczenie „Syzyfowych prac”

Autor: Karolina Marlga

Marcin chodził do siódmej klasy. Przybyło do niej pięciu drugorocznych. Wśród nich był Tomasz Walecki – siedemnastoletni chłopak, nazywany „Figą”. Był mały, chudy. Powtarzał klasę przez złe zachowanie, choć był prymusem. Kłócił się z nauczycielami, broniąc swych racji. Miał kilka sióstr. Matka była właścicielką sklepu i nieustannie kontrolowała syna. Cała rodzina wyznawała wiarę katolicką. Tomasz prześcigał kolegów w każdej dziedzinie, jednak nie należał do „literatów”.

Kostriulew, wykładający historię, zagorzały rusyfikator na lekcjach poruszał tematy bolesne dla młodzieży polskiej. Czytał im przeróżne skandale o upadku Polski. Pewnego razu przytaczał fragmenty jakiejś książki o konfiskacie wielkiego klasztoru żeńskiego w okolicach Wilna. Wynikało z tego, że gdy zakonnice katolickie opuściły klasztor, w podziemiach znaleziono trumienki z martwymi noworodkami. Wówczas wzburzony Walecki wstał i powiedział, że jest katolikiem: „- Ja nie chcę słyszeć tego, co pan czytasz! - krzyknął na cały głos. - Tego niema w kursie, a zresztą jest to potwarz i nędzny fałsz! Nędzny fałsz! Ja w imieniu całej klasy...”.

Kostriulew, usłyszawszy te słowa, opuścił klasę, a po chwili powrócił z całym sztabem pedagogów i dyrektorem na czele. Ten ostatni zapytał uczniów, czy upoważnili Tomasza w imieniu całej klasy do buntu i protestu. Gdy Marcin i inni zaprzeczyli, tylko jeden Rutecki przytaknął. Obydwu chłopców wyprowadzono z klasy. Zrobiło się głośno. Wezwano matkę Tomasza, po chwili trzech stróżów z woźnym wlekło chłopca do izby zwanej „zapasową”.

Rutecki powrócił do klasy i powiedział kolegom, że otrzymał karę „długiej kozy”, a Walecki miał za zgodą matki dostać „rózgi”, w zamian za wypędzenie z wilczym biletem. Wilczy bilet oznaczał wydalenie ze szkoły bez prawa przejścia do innej. Tomasz wrócił do izby podczas następnej lekcji. Był zbity i obolały. Gdy spojrzał na Borowicza, ten zadrżał pod wpływem tego wzroku.
Rozdział XV
W klasie pojawia się nowy kolega, wyrzucony z gimnazjum w Warszawie. Następuje przedstawienie sylwetki tajemniczego i wyniosłego Bernarda Zygiera. Wszyscy snują domysły na temat przyczyn wydalenia „nowego” ze szkoły. Gimnazjaliści zachowują ostrożność w relacjach z pilnowanym przez pedagogów kolegą. Podczas nudnej lekcji języka polskiego ze Szretterem, Zygier recytuje Redutę Ordona, czym wzbudza przejęcie i powagę zebranych. Chłopcy powoli zaczynają uświadamiać sobie przynależność narodową.

Po Bożym Narodzeniu do klasy dołączył nowy uczeń – Bernard Zygier, którego wydalono z warszawskiego gimnazjum za „nieprawomyślność”. Przyjęto go do Klerykowa dzięki specjalnemu zezwoleniu kuratora, z którym rozmawiała „ważna figura ze świata wielkiego” Chłopiec zamieszkał u pana Kostriulew. W szkole pilnowano go, nie mógł się także z nikim spotykać poza murami placówki. Dyrektor, inspektor i nauczyciele ciągle rewidowali jego tornister.

Bernard miał osiemnaście lat, średni wzrost, krępą budowę ciała. Nigdy nie zdradzał strachu czy złości. Nie miał problemów w nauce: „Głowacze klasy siódmej już po kilku lekcjach spostrzegli, że Sieger wszystko „kapuje”. Robił przykłady matematyczne niezbyt lotnie, ale bystro, tłumaczył Disputationes tusculanae Cycerona powoli, ale samoistnie, pisał ćwiczenia literackie i „logiczne” na cztery, - słowem był to dobry uczeń”.

Po zakończonych lekcjach wracał do mieszkania. Kostriulew chodził z nim po zakupy i na spacery. Dopiero po miesiącu pobytu w nowej szkole Zygier otrzymał zgodę na uczestnictwo w lekcjach języka polskiego. Na pierwszej lekcji, prowadzonej przez Sztettera, wezwano go do przeczytania wiersza z książki profesora ówczesnego rosyjskiego uniwersytetu w Warszawie – Wierzbowskiego. Pozycja ta była zbiorem wypisów z dzieł pisarzy polskich, które jednak nie przybliżały wielkości i bogactwa polskiej literatury.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19  

Szybki test:

Marcin w szóstej klasie należał do:
a) "pomidorowców"
b) dogmatyków
c) ugodowego stronnictwa literatów
d) partii wolno-próżniackiej
Rozwiązanie

Profesor Rudolf Leim uczył:
a) języka polskiego
b) arytmetyki
c) języka rosyjskiego
d) łaciny
Rozwiązanie

Z ilu osób składała się komisja egzaminacyjna w gimnazjum w Klerykowie?
a) z 4 osób
b) z 2 osób
c) z 3 osób
d) z 1 osoby
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
Streszczenie „Syzyfowych prac”
„Syzyfowe prace” streszczenie w pigułce
Stefan Żeromski - biografia
„Napisać muszę książkę, gdzie wypowiem, ze historia mego czasu była przedmiotem mego badania i bólu mego serca”, czyli powstanie powieści
Geneza i autobiografizm „Syzyfowych prac”
Czas i miejsce akcji „Syzyfowych prac”
Język i styl „Syzyfowych prac”
Kompozycja „Syzyfowych prac”
Znaczenie tytułu powieści
Metody rusyfikacji polskiej młodzieży na podstawie „Syzyfowych prac”
Artyzm „Syzyfowych prac” Żeromskiego
Rusyfikacja ziem polskich w XIX wieku
Szczegółowy plan wydarzeń „Syzyfowych prac”
Rusyfikacja ziem polskich w XIX wieku
„Syzyfowe prace” na wielkim i małym ekranie
Morfologia, składnia oraz stylistyka „Syzyfowych prac”
Krytycy i badacze o „Syzyfowych pracach”
Żeromski - kalendarium twórczości
Twórczość Stefana Żeromskiego
Najważniejsze cytaty „Syzyfowych prac”
Bibliografia




Bohaterowie
Charakterystyka Marcina Borowicza
Charakterystyka Andrzeja Radka
Charakterystyka Bernarda Zygiera (Siegera)
Charakterystyka pozostałych bohaterów



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies