Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Syzyfowe prace

Streszczenie „Syzyfowych prac”

Autor: Karolina Marlga

Nie było w Klerykowie drugiej takiej „obywatelskiej” kobiety. Gdy jej mąż zaczął pić, czuła, że z racji swych korzeni jest przyczyną jego moralnego upadku. Nie mogła się pogodzić się z tym, że gdy stałą się Polką, jej dzieci nadal próbowano rusyfikować. Życie stało się dla niej męczarnią. Zmarła w wieku trzydziestu paru lat na zapalenie płuc, osierocając nastoletnią Annę.

Po śmierci matki Anna przejęła wartości życiowe, przekazane przez nieboszczkę. Dziewczynką była jej największą powiernicą. Zajęła się domem, opiekowała rodzeństwem: „Czuwała nie tylko nad ich pokarmem i nauką, ale także robiła to samo co matka, to jest uczyła ich nienawiści do ducha moskwicyzmu.”. Koleżanki nazwały ją „Biruta”, gdyż nigdy nie uśmiechała się do chłopców, przysięgając pozostać dziewicą. W szkole buntowała się przeciw chodzeniu do cerkwi i byciu Rosjanką. Choć ojciec namawiał ją do posłuszeństwa, nie chciała się przystosować. Wielokrotnie grożono jej wydaleniem ze szkoły. Była nieufna, milcząca i zamknięta w sobie.

Marcin pierwszy raz ujrzał Annę jeszcze w zimie. Szła wówczas do cerkwi. Chłopak zakochał się od pierwszej chwili. Potem nie mógł jej spotkać, gdyż przez domowe obowiązki nie chodziła do koleżanek. Gdy pewnego dnia dostał od znajomej z siódmej klasy sztambuch (pamiętnik), znalazł tam wpis dziewczyny: „Ach, kiedyż wykujem, strudzeni oracze, Lemiesze z pałaszy skrwawionych? Ach, kiedyż na ziemi już nikt nie zapłacze Prócz rosy łąk naszych zielonych?...» U dołu stronicy mieścił się następując przypisek: «Droga moja, jeżeli kiedy spojrzysz na tę kartkę i odczytasz niniejszą piosenkę Mieczysława Romanowskiego, wspomnij o «Birucie» i myśl o niej ze współczuciem».”. Natychmiast wyrwał i ukradł tę kartkę, trzymając od tej pory w swych książkach. Często rankiem chodził pod jej dom, w nadziei na przypadkowe spotkanie. Trwało to bardzo długo. Dopiero na wiosnę mu się udało. Anna siedziała wówczas na ławce w parku i czytała książkę. Chłopiec dosiadł się, a gdy odeszła, nie mógł spać przez kilka nocy, rozmyślając: „Trza było skazać na śmierć tę miłość, od której serce pęka, jakby zbielałem w ogniu żelazem wypalić wszystko aż do ostatniego wspomnienia. Postanowił zacząć tę pracę od chwili bieżącej, dźwignąć niezwłocznie katuszę: unikać widoku «Biruty». Gdy upłynęła trzecia noc od ostatniej «schadzki» nie poszedł do parku. Ranek spędził w lesie. Leżał tam twarzą do ziemi, jak człowiek śpiący w letargu i przywalony ziemią mogiły. Ciało jego nie czuło głodu ani pragnienia, zimna ani bólu. W głowie miał taką nicość, jakby mu ją przed chwilą rozwaliła bomba. Tylko w głębokości serca tlało, niby płomyk, cierpienie zranionej duszy. Czasem blask jego pełgał żywiej i oblekał się w formę przysięgi: gdybyś kiedy we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał...”.
Pewnego dnia przyszła, gdy przycupnął w parku, pojawiła się, usiadła obok. W chwili, gdy ich oczy się spotkały: „Marcin wysyłał do niej w spojrzeniu całą swoją duszę, tysiące słodkich nazw, dzieje rozmyślań, tęsknot, żalów, błagał ją w myśli, jak ginący z pragnienia o jedną kroplę wody. I oto po długim czasie te powieki zwolna się usunęły. Oczy «Biruty» zwyciężone i bezładne przywitały miłosne wejrzenie. Na ustach jej błąkał się uśmiech niewypowiedziany: ni to strach, ni wstyd, ni rozpacz...W tym uścisku spojrzeń przetrwali nadziemskie chwile.”. Choć nie wypowiedzieli słowa, to widać było, że są szczęśliwi.
Rozdział XVIII
Bohater zdaje egzamin dojrzałości i wybiera się na studia do Warszawy. Spędza wakacje w Gawronkach. Pewnego dnia przyjeżdża do Klerykowa, gdzie przypadkowo składa wizytę w upadającej stancji u Przepiórowskiej. Tam dochodzi do sprzeczki młodzieńca z rozgoryczonym i zawiedzionym życiem radcą Somonowiczem. W końcu Marcin idzie pod dom Anny. Dowiaduje się tam o wyjeździe rodziny w głąb Rosji. Zdruzgotany i zrozpaczony udaje się do znajomego parku, gdzie przypadkowo spotyka Andrzeja Radka. Chłopiec wyciąga do załamanego kolegi pomocną dłoń.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19  

Szybki test:

Wiktor Alfons Pigwański był:
a) uczniem 7 klasy
b) korepetytorem
c) współlokatorem Marcina na stancji u Przepiórkowskiej
d) wszystkie odpowiedzi są poprawne
Rozwiązanie

Z ilu osób składała się komisja egzaminacyjna w gimnazjum w Klerykowie?
a) z 2 osób
b) z 1 osoby
c) z 3 osób
d) z 4 osób
Rozwiązanie

Marcin Borowicz, gdy zaczynał edukację w Owczarach miał:
a) sześć lat
b) siedem lat
c) osiem lat
d) dziewięć lat
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
Streszczenie „Syzyfowych prac”
„Syzyfowe prace” streszczenie w pigułce
Stefan Żeromski - biografia
„Napisać muszę książkę, gdzie wypowiem, ze historia mego czasu była przedmiotem mego badania i bólu mego serca”, czyli powstanie powieści
Geneza i autobiografizm „Syzyfowych prac”
Czas i miejsce akcji „Syzyfowych prac”
Język i styl „Syzyfowych prac”
Kompozycja „Syzyfowych prac”
Znaczenie tytułu powieści
Metody rusyfikacji polskiej młodzieży na podstawie „Syzyfowych prac”
Artyzm „Syzyfowych prac” Żeromskiego
Rusyfikacja ziem polskich w XIX wieku
Szczegółowy plan wydarzeń „Syzyfowych prac”
Rusyfikacja ziem polskich w XIX wieku
„Syzyfowe prace” na wielkim i małym ekranie
Morfologia, składnia oraz stylistyka „Syzyfowych prac”
Krytycy i badacze o „Syzyfowych pracach”
Żeromski - kalendarium twórczości
Twórczość Stefana Żeromskiego
Najważniejsze cytaty „Syzyfowych prac”
Bibliografia




Bohaterowie
Charakterystyka Marcina Borowicza
Charakterystyka Andrzeja Radka
Charakterystyka Bernarda Zygiera (Siegera)
Charakterystyka pozostałych bohaterów



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies