aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Syzyfowe prace
Anna Stogowska („Biruta”)
Dziewczyna uczyła się w żeńskim gimnazjum w Klerykowie. Anna Stogowska przezwisko zawdzięczała koleżankom, które tak ją nazwały, gdyż nigdy nie uśmiechała się do chłopców, przysięgając pozostać dziewicą.
Była jedną z najlepszych uczennic gimnazjum żeńskiego. Przyszła na świat jako najstarsza córka wojskowego lekarza, a zarazem największego karciarza i łobuza w Klerykowie oraz pięknej i dumnej Rosjanki, która odrzuciła swe pochodzenie się wypowiedziała „wojnę scytyjską” wszystkiemu, co rosyjskie. Dziewczyna wcześnie straciła matkę, z którą łączyły ją stosunki przyjacielskie. Po śmierci ukochanej rodzicielki Anna zajęła się domem, opiekowała rodzeństwem: „Czuwała nietylko nad ich pokarmem i nauką, ale także robiła to samo co matka, to jest uczyła ich nienawiści do ducha moskwicyzmu.”.
W szkole buntowała się przeciw chodzeniu do cerkwi i byciu Rosjanką. Choć ojciec namawiał ją do posłuszeństwa, nie chciała się przystosować. Wielokrotnie grożono jej wydaleniem ze szkoły. Była nieufna, milcząca i zamknięta w sobie.
Choć zakochała się z wzajemnością w Marcinie, musiała wyjechał z kraju z rodziną. Młodzi nigdy nie zamienili ze sobą słowa, wyznając sobie nieśmiałe i piękne uczucie spojrzeniem: „Marcin wysyłał do niej w spojrzeniu całą swoją duszę, tysiące słodkich nazw, dzieje rozmyślań, tęsknot, żalów, błagał ją w myśli, jak ginący z pragnienia o jedną kroplę wody. I oto po długim czasie te powieki zwolna się usunęły. Oczy «Biruty» zwyciężone i bezładne przywitały miłosne wejrzenie. Na ustach jej błąkał się uśmiech niewypowiedziany: ni to strach, ni wstyd, ni rozpacz...W tym uścisku spojrzeń przetrwali nadziemskie chwile.”. Choć nie wypowiedzieli słowa, to widać było, że są szczęśliwi.
strona: 1 2 3 4 5 6 7
Partner serwisu: 
kontakt | polityka cookies
Charakterystyka pozostałych bohaterów
Anna Stogowska („Biruta”)
Dziewczyna uczyła się w żeńskim gimnazjum w Klerykowie. Anna Stogowska przezwisko zawdzięczała koleżankom, które tak ją nazwały, gdyż nigdy nie uśmiechała się do chłopców, przysięgając pozostać dziewicą.
Była jedną z najlepszych uczennic gimnazjum żeńskiego. Przyszła na świat jako najstarsza córka wojskowego lekarza, a zarazem największego karciarza i łobuza w Klerykowie oraz pięknej i dumnej Rosjanki, która odrzuciła swe pochodzenie się wypowiedziała „wojnę scytyjską” wszystkiemu, co rosyjskie. Dziewczyna wcześnie straciła matkę, z którą łączyły ją stosunki przyjacielskie. Po śmierci ukochanej rodzicielki Anna zajęła się domem, opiekowała rodzeństwem: „Czuwała nietylko nad ich pokarmem i nauką, ale także robiła to samo co matka, to jest uczyła ich nienawiści do ducha moskwicyzmu.”.
W szkole buntowała się przeciw chodzeniu do cerkwi i byciu Rosjanką. Choć ojciec namawiał ją do posłuszeństwa, nie chciała się przystosować. Wielokrotnie grożono jej wydaleniem ze szkoły. Była nieufna, milcząca i zamknięta w sobie.
Choć zakochała się z wzajemnością w Marcinie, musiała wyjechał z kraju z rodziną. Młodzi nigdy nie zamienili ze sobą słowa, wyznając sobie nieśmiałe i piękne uczucie spojrzeniem: „Marcin wysyłał do niej w spojrzeniu całą swoją duszę, tysiące słodkich nazw, dzieje rozmyślań, tęsknot, żalów, błagał ją w myśli, jak ginący z pragnienia o jedną kroplę wody. I oto po długim czasie te powieki zwolna się usunęły. Oczy «Biruty» zwyciężone i bezładne przywitały miłosne wejrzenie. Na ustach jej błąkał się uśmiech niewypowiedziany: ni to strach, ni wstyd, ni rozpacz...W tym uścisku spojrzeń przetrwali nadziemskie chwile.”. Choć nie wypowiedzieli słowa, to widać było, że są szczęśliwi.
strona: 1 2 3 4 5 6 7
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
