Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Jądro ciemności

„Jądro ciemności” - streszczenie szczegółowe



Doktor na podstawie pomiaru pulsu orzekł, iż nie ma żadnych przeciwwskazań do wyjazdu Marlowa na placówkę. Medyk nalegał, by marynarz zezwolił mu na dokonanie pomiaru czaszki „w imię nauki”. Gdy mężczyzna się zgodził, lekarz zapewnił go, że robi tak wszystkim, którzy wyruszają do Afryki. Na pytanie marynarza, czy po ich powrocie powtarza badanie i porównuje wyniki, doktor odpowiedział, iż nigdy nie spotkał się ponownie z kimś, kto stamtąd wrócił. Lekarz próbował dowiedzieć się następnie, czy w rodzinie Marlowa zdarzały się już przypadki obłąkania. Rozdrażniony marynarz nie miał ochoty odpowiadać na to pytanie. Medyk zdradził, iż prowadzi osobiste badania nad ludźmi, którzy wyruszają do belgijskiej kolonii. Marlow był pierwszym Anglikiem, którego przyszło mu badać. Zniecierpliwiony żeglarz przerwał mu mówiąc, że nie jest typowym przedstawicielem swojej nacji. Doktor z uśmiechem przestrzegł go: „Niech pan się wystrzega irytacji jeszcze bardziej niż przebywania na słońcu (…) Pod zwrotnikami trzeba przede wszystkim zachować spokój...”.

Ostatnią rzeczą, jaka pozostała bohaterowi do zrobienia w „grobowym mieście” było pożegnanie się z ciotką. Rozmowa z krewną przy kominku i herbacie podziałała na Marlowa kojąco. Marynarz dowiedział się, iż krewna opisywała go wysokim dygnitarzom jako wspaniałego człowieka, nieskazitelną postać. Okazało się, iż w ich oczach był „także Działaczem, przez duże «D» (…) Niby wysłańcem świata, niby apostołem pośledniejszego gatunku”. Najwidoczniej ciotka straciła umiar w zachwalaniu swojego krewniaka. Z dalszej rozmowy Marlow wywnioskował, iż kobiety „Żyją we własnym świecie, który właściwie nigdy nie istniał i istnieć nie może. Jest na to o wiele za piękny, a gdyby można taki świat zbudować, rozleciałby się przed zachodem słońca”.

Na ulicy, przez sekundę, po raz pierwszy w życiu, marynarz doznał poczucia strachu przed podróżą. Jak sam powiedział, czuł się jakby wybierał się „nie do środka jakiegoś kontynentu, ale do środka ziemi”.Podróż parowcem z Europy do przyszłego miejsca pracy zajęła Marlowowi trzydzieści dni. W tym czasie krajobraz za burtą statku nie zmieniał się niemal wcale. Ciemnozielony busz szczelnie porastał nabrzeże. Parowiec mijał francuski okręt wojenny, który prowadził permanentny ostrzał dżungli. Widok ten, tak jak i cała podróż, przypominał marynarzowi sen. Gdy wreszcie znalazł się na miejscu czekało go do przebycia dwieście mil w górę rzeki.

Francuski parowiec, którym Marlow zmierzał do swojego nowego miejsca pracy, zawijał po drodze do wszystkich portów, gdzie wysiadali żołnierze lub urzędnicy. Marynarz przez niemal całą podróż obserwował afrykańskie wybrzeże, które wydawało się pozbawione charakteru. Widok, jaki rozpościerał się przed bohaterem, był ciągle taki sam, zupełnie jakby parowiec stał w miejscu. Wciąż widać było skraj wielkiego buszu, którego zieleń była tak intensywna, iż wpadała w czerń. Samotność oraz monotonia krajobrazu spowodowały, iż Marlow zaczął tracić kontakt z realnością. Dźwięk fal, który wydawał mu się kojący, upewniał go, iż rzeczywiście był na parowcu. Inną pociechą był dla niego widok płynących od czasu do czasu łodzi z nabrzeża. Wiosłujący i śpiewający czarni ludzie przywoływali go do rzeczywistości. Parowiec mijał okręt francuskiej marynarki wojennej. Jednostka tkwiła zakotwiczona daleko od brzegu, a z jej pokładu trwał notoryczny ostrzał buszu. Okazało się, iż Francuzi toczyli w tym miejscu jedną ze swoich wojen. Widok okrętu, zaopatrzonego w armaty, z których załoga bombardowała nabrzeże, gdzie nie stała choćby nędzna szopa zmusił Marlowa do refleksji: „Było w tym działaniu coś obłąkanego, widok przypominał ponurą krotochwilę i nie rozproszył tego wrażenia jakiś człowiek z pokładu zapewniający mnie poważnie, że tam jest obóz krajowców - nazywał ich nieprzyjaciółmi! - ukryty gdzieś w głębi”.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19    20    21    22    23    24  

Szybki test:

Jedyną rzeczą, jakiej potrzebował bohater do naprawienia parowca były:
a) nakrętki
b) śruby
c) gwoździe
d) nity
Rozwiązanie

Marlow powrócił do „miasta grobów”, aby spełnić ostatnią wolę Kurtza:
a) zabić księgowego kompanii
b) spotkać się z dyrektorem kompanii
c) spłacić dług jego bratu
d) przekazać listy jego Narzeczonej
Rozwiązanie

Czarnoskórzy robotnicy, spętani łańcuchami, mieli za zadanie:
a) pracować na plantacji kawy
b) wydobywać węgiel
c) szukać kości słoniowej
d) wydrążyć tunel w skale
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

StreszczeniaOpracowanie
„Jądro ciemności” - streszczenie szczegółowe
Streszczenie „Jądra ciemności” w pigułce
Geneza „Jądra ciemności”
Znaczenie tytułu „Jądra ciemności”
Czas i miejsce akcji „Jądra ciemności”
Motyw ciemności w „Jądrze ciemności”
Szczegółowy plan wydarzeń „Jądra ciemności”
Polityczno-społeczna problematyka „Jądra ciemności”
Problematyka psychologiczna „Jądra ciemności”
Biografia Josepha Conrada
Struktura i język „Jądra ciemności”
Narracja „Jądra ciemności”
Styl „Jądra ciemności”
Uniwersalna wymowa „Jądra ciemności”
Rola kobiet w „Jądrze ciemności”
Obraz rdzennych mieszkańców Konga i Afryki w „Jądrze ciemności”
Tło historyczne powieści - sytuacja Konga Belgijskiego u schyłku XIX stulecia
Kalendarium twórczości Josepha Conrada
Ekranizacje „Jądra ciemności”
Najważniejsze cytaty „Jądra ciemności”
Bibliografia




Bohaterowie
Marlow – charakterystyka bohatera
Charakterystyka pozostałych bohaterów „Jądra ciemności”
Kurtz – charakterystyka bohatera



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies