aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Opowiadania Żeromskiego
Siłaczka jest nowelą, w której osią kompozycyjną jest śmierć Stanisławy Bozowskiej. Utwór jest dodatkowo wzbogacony zestawieniem dwóch kontrastowych postaci: Pawła Obareckiego oraz nauczycielki Stanisławy Bozowskiej. Dzieje życia dwójki bohaterów są przedstawione z dbałością o maksymalny realizm. W wielu punktach są do siebie podobne, ich drogi stykają się na przykład na spotkaniach u wspólnych znajomych, by potem całkowicie się rozdzielić.
Nowela to utwór epicki, opowieść o jednym zdarzeniu, które stanowi ośrodek kompozycyjny utworu.
Pisarz podzielił tekst na cztery wyraźne części.
W pierwszej poznajemy, dzięki prezentacji narratora, postać doktora Pawła Obareckiego: „Doktór Obarecki przybył do Obrzydłówka przed sześcioma laty, zaraz po ukończeniu studiów, z umysłem rozwidnionym zorzą niewielu wprawdzie, ale nadzwyczajnie pożytecznych myśli, tudzież z kilkoma rublami w kieszeni”. Czytamy o jego przybyciu do miasteczka, ówczesnych planach i aspiracjach. W tej części Żeromski przybliża nam również społeczny przekrój mieszkańców miasteczka o znaczącej nazwie Obrzydłówek: „Wiadomą jest rzeczą, że człowiek kultury, wyrzucony 'przez pęd odśrodkowy niedostatku z ogniska życia umysłowego do Klwowa, Kurozwęk lub - jak doktór Obarecki - do Obrzydłówka, podlega z upływem czasu, wskutek dżdżów jesiennych, braku środków komunikacji i absolutnej niemożności mówienia w ciągu sezonów całych - stopniowemu przeistaczaniu się w twór mięsożerno-roślinożerny, wchłaniający nadmierną ilość butelek piwa i poddany atakom nudy, osłabiającej aż do takiego stanu, jaki graniczy z usposobieniem poprzedzającym wymioty. Zwyczajną nudę małomiasteczkową połyka się bezwiednie, jak bezwiednie zając połyka jajka tasiemca rozproszone na trawie przez psy. Od chwili zagnieżdżenia się w organizmie bąblowca: "najzupełniej mi jest wszystko jedno" - zaczyna się właściwie proces umierania”.
Sekwencja ta pełni rolę przedakcji, a kończą ją metafizyczne rozmyślania głównego bohatera, spowodowane być może ośmiogodzinną grą w winta u proboszcza.
W momencie przybycia posłańca proszącego Obareckiego o odwiedziny u chorej nauczycielki, rozpoczyna się druga część noweli, tak zwana akcja. Gdy Paweł decyduje się na wizytę w leżącej nieopodal wsi i wsiada na wóz, Żeromski zachwyca czytelników plastycznym, ekspresjonistycznym opisem zamieci: „Zamieć rozszalała się nagle. Bałwanami miotać się począł wicher, uderzał w sanie, skowyczał między sanicami, tłumił oddech. Słychać było parskanie koni, lecz ani ich, ani furmana doktór nie mógł dostrzec. Kłęby śniegu, zdzierane z ziemi przez wiatr, leciały jak stado koni i słychać było niby tętent ich tytanicznych skoków; chwilami wywierało się z ziemi piekło huku i szła ta melodia uderzać wszystką potęgą tonów w chmury, łamać je i upadać nagle z łoskotem. Wtedy rozpryskało się w puch posłanie śniegowe i otaczało podróżnych naszych wirującymi słupami. Wydawało się, że jakieś potwory zataczają w szalonym tańcu olbrzymie koła, że doganiają z tyłu, zabiegają z przodu, z boku i sypią po szczypcie śniegu na sanie. Gdzieś najwyżej, w zenicie, uderzał niby wielki, rozkołysany dzwon przeciągle, głucho, jednostajnie”. Kompozycja i struktura „Siłaczki”
Siłaczka jest nowelą, w której osią kompozycyjną jest śmierć Stanisławy Bozowskiej. Utwór jest dodatkowo wzbogacony zestawieniem dwóch kontrastowych postaci: Pawła Obareckiego oraz nauczycielki Stanisławy Bozowskiej. Dzieje życia dwójki bohaterów są przedstawione z dbałością o maksymalny realizm. W wielu punktach są do siebie podobne, ich drogi stykają się na przykład na spotkaniach u wspólnych znajomych, by potem całkowicie się rozdzielić.
Nowela to utwór epicki, opowieść o jednym zdarzeniu, które stanowi ośrodek kompozycyjny utworu.
Pisarz podzielił tekst na cztery wyraźne części.
W pierwszej poznajemy, dzięki prezentacji narratora, postać doktora Pawła Obareckiego: „Doktór Obarecki przybył do Obrzydłówka przed sześcioma laty, zaraz po ukończeniu studiów, z umysłem rozwidnionym zorzą niewielu wprawdzie, ale nadzwyczajnie pożytecznych myśli, tudzież z kilkoma rublami w kieszeni”. Czytamy o jego przybyciu do miasteczka, ówczesnych planach i aspiracjach. W tej części Żeromski przybliża nam również społeczny przekrój mieszkańców miasteczka o znaczącej nazwie Obrzydłówek: „Wiadomą jest rzeczą, że człowiek kultury, wyrzucony 'przez pęd odśrodkowy niedostatku z ogniska życia umysłowego do Klwowa, Kurozwęk lub - jak doktór Obarecki - do Obrzydłówka, podlega z upływem czasu, wskutek dżdżów jesiennych, braku środków komunikacji i absolutnej niemożności mówienia w ciągu sezonów całych - stopniowemu przeistaczaniu się w twór mięsożerno-roślinożerny, wchłaniający nadmierną ilość butelek piwa i poddany atakom nudy, osłabiającej aż do takiego stanu, jaki graniczy z usposobieniem poprzedzającym wymioty. Zwyczajną nudę małomiasteczkową połyka się bezwiednie, jak bezwiednie zając połyka jajka tasiemca rozproszone na trawie przez psy. Od chwili zagnieżdżenia się w organizmie bąblowca: "najzupełniej mi jest wszystko jedno" - zaczyna się właściwie proces umierania”.
Sekwencja ta pełni rolę przedakcji, a kończą ją metafizyczne rozmyślania głównego bohatera, spowodowane być może ośmiogodzinną grą w winta u proboszcza.
Mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych, będących symbolem nadchodzącej katastrofy, mężczyznom udaje się dotrzeć do umierającej kobiety. Doktor rozpoznaje w niej swą ukochaną z czasów studenckich. Zszokowany wynikiem badania uświadamia sobie, że nie uda mu się uratować jedynej miłości. Mimo to podejmuje starania, wypisując w pośpiechu receptę i nakazując posłańcowi sprowadzenie potrzebnych medykamentów.
Kolejna sekwencja - trzecia – składa się ze wspomnień doktora, dlatego też nazywana jest retrospektywną. Paweł Obarecki, urzeczony widokiem jasnych włosów chorej kobiety, przypomina sobie pierwsze spotkanie z piękną Stanisławą Bozowską, wspólne wizyty u znajomych studentów – społeczników, a w końcu negatywną odpowiedź kobiety na propozycję małżeństwa.
strona: 1 2
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
