aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Opowiadania Żeromskiego
Zdeklasowana szlachta
Dominik Cedzyna jest zdeklasowanym i zubożałym szlachcicem, który w wyniku reformy uwłaszczeniowej i nastania ery kapitalizmu, nie potrafił odnaleźć się w nowych realiach i tracił cały majątek. Nie stracił jednak dumy i przekonania o wyższości swego urodzenia. Zwracając uwagę na nienaganne maniery, zachowywał się spokojnie i wyniośle w chwilach, gdy był obiektem szyderczych słów inżyniera, myśląc: „Ja i tak pan, a tyś i tak cham!...”. Z rozrzewnieniem wspominał dawne czasy, gdy: „jeździł czwórką wałachów i wspaniałymi saniami, z furmanem w złotawej liberii, otulał się (…) kiereją srogimi niedźwiedziami podbitą”, nie potrafiąc się odnaleźć w nowych realiach ekonomicznych.
strona: 1 2
Partner serwisu: 
kontakt | polityka cookies
Motywy literackie w opowiadaniu „Doktor Piotr”
Zdeklasowana szlachta
Dominik Cedzyna jest zdeklasowanym i zubożałym szlachcicem, który w wyniku reformy uwłaszczeniowej i nastania ery kapitalizmu, nie potrafił odnaleźć się w nowych realiach i tracił cały majątek. Nie stracił jednak dumy i przekonania o wyższości swego urodzenia. Zwracając uwagę na nienaganne maniery, zachowywał się spokojnie i wyniośle w chwilach, gdy był obiektem szyderczych słów inżyniera, myśląc: „Ja i tak pan, a tyś i tak cham!...”. Z rozrzewnieniem wspominał dawne czasy, gdy: „jeździł czwórką wałachów i wspaniałymi saniami, z furmanem w złotawej liberii, otulał się (…) kiereją srogimi niedźwiedziami podbitą”, nie potrafiąc się odnaleźć w nowych realiach ekonomicznych.
strona: 1 2
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
