aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Potop

„Potop” - TOM I - streszczenie szczegółowe



Następnego dnia do Wodoktów przyjechała kompania Kmicica, prosząc Oleńkę o jej czeladź i strzelby, ponieważ chcieli ruszyć do Upity na pomoc Andrzejowi. Billewiczówna odparła, że nic od niej nie dostaną. Gdy już wyznała, że zna ich przewinienia, oskarżyła mężczyzn o kuszenie jej narzeczonego, rzekła: „-Precz stąd!”. Panowie Kokosiński, Uhlik, Kulwiec-Hippocentaurus, Ranicki, Rekuć i Zend stali osłupiali, nie wierząc w słowa panienki.
Po wyjściu na dwór, byli oburzeni. Jeszcze nikt dotychczas nie ośmielił się tak do nich zwracać. Starali się trzymać nerwy na wodzy (byli zasłużonymi żołnierzami), licząc się z tym, że niesprawiedliwe oskarżenia padły z ust narzeczonej ich przyjaciela. Gdyby nią nie była, sprawę znieważenia załatwiliby inaczej. Swą czeladź (ludzi) odesłali ponownie do Lubicza, ponieważ nie mieli dla niej strzelb. Postanowili jechać do Upity na ratunek towarzyszowi bez niczyjej pomocy.
Przejechali las, za którym ukazała się wieś Wołmontowicze (na pół drogi do Mitrunów). Zatrzymali się w karczmie, w której ludzie na ich widok szeptali o ich wyczynach w Lubiczu. Tymczasem kompania wypiła trochę „dla rozgrzewki”. Rozochocony Kokosiński zapytał siedzącą obok szlachciankę, czy z nim potańczy. Gdy dziewczyna odmówiła, ludzie siedzący w karczmie na czele z Józwą Butrymem zebrali się po przeciwnej stronie izby. Kokosiński, widząc to, spytał, co od nich chcą. Gdy Butrym odparł, by poszli precz, Ranicki uderzył go rękojeścią w pierś i rzucił hasło: „Bij”. Rozpoczęła się walka między kompanami Kmicica a Butrymami z Wołmontowicz.
Rozdział V
Tegoż samego dnia wieczorem Kmicic przyjechał do Wodoktów. Opowiedział narzeczonej, że w Upicie poskromił swych żołnierzy, odpowiedzialnych za bójkę i pożar. Oleńka przywitała go z powagą i wyniośle, lecz w sercu czuła radość, że powrócił. Opowiedziała, że wie, co on i jego kompani wyczyniali w Lubiczu, stawiając na koniec przemowy ultimatum – albo ona, albo jego towarzysze, po czym wybuchła płaczem. Kmicic zaczął ją uspokajać, obiecując, że się zmieni i odprawi żołnierzy.
Wracając do Lubicza, Andrzej czuł złość na towarzyszy: „przypuszczał, że pewnie znowu piją i zabawiają się”. Gdy dojechał do domu zdziwił się, że wszystkie drzwi były pootwierane i panowała cisza. Nie dochodziły do jego uszu odgłosy spodziewanej biesiady.
Zsiadłszy z konia, wszedł do sieni i zaczął nawoływać kolegów, lecz nie uzyskał odpowiedzi. Gdy przekroczył próg izby jadalnej, ujrzał ułożone równo pod ścianą ciała ludzi. W pierwszej chwili pomyślał, że kompani spali pijani, lecz gdy zaczął oświetlać ich twarze kagankiem, zdał sobie sprawę, że wszyscy nie żyli: „Włosy powstały mu na głowie, tak straszny widok uderzył jego oczy... Uhlika wyłącznie mógł poznać po białym pasie, bo twarz i głowa przedstawiały jedną bezkształtną masę, krwawą, ohydną, bez oczu, nosa i ust tylko wąsy ogromne sterczały z tej okropnej kałuży. Pan Kmicic świecił dalej... Drugi z kolei leżał Zend z wyszczerzonymi zębami i wyszłymi na wierzch oczyma, w których zeszkliło się przedśmiertne przerażenie. Trzeci z kolei, Ranicki, oczy miał przymknięte, a po całej twarzy cętki białe, krwawe i ciemne. Pan Kmicic świecił dalej... Czwarty leżał pan Kokosiński, najmilszy Kmicicowi ze wszystkich towarzyszów, bo dawny sąsiad bliski. Ten zdawał się spać spokojnie, jeno z boku, w szyi, widać mu było dużą ranę, zapewne sztychem zadaną. Piąty z kolei leżał olbrzymi pan Kulwiec-Hippocentaurus z żupanem podartym na piersiach i posiekaną gęstymi razami twarzą. Pan Kmicic przybliżał kaganek do każdej twarzy, a gdy wreszcie szóstemu, Rekuciowi, w oczy zaświecił, zdało mu się, że powieki nieszczęsnego zadrgały trochę od blasku”. Rekuć wymamrotał Jędrusiowi, że to Butrymy ich pobili, po czym skonał. Na przeraźliwy krzyk Kmicica do izby wpadli żołnierze, którzy przerazili się widokiem, tak jak i on. Dowódca, owładnięty szałem, krzyknął: „-Na koń!”. Około stu osób wybiegło na dwór i wsiadło na konie. Przewodzący wszystkim pułkownik krzyczał: „-Bij, bij! Morduj!”. Skierowali się w stronę Wołmontowicz.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17  

Szybki test:

Na Litwie podczas wojny domowej wojska podzieliły się między Radziwiłła i:
a) Wiśniowieckiego
b) Sapiehę
c) Czarnieckiego
d) Lubomirskiego
Rozwiązanie

Szlachta laudańska planowała zeswatać Oleńkę z:
a) Kmicicem
b) Wołodyjowskim
c) Kieniewiczem
d) Radziwiłłem
Rozwiązanie

Kmicic odziedziczył po podkomorzym Billewiczu majątek:
a) Wodokty
b) Wołmontowicze
c) Lubicz
d) Mitruny
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

Inne
Charakterystyka Aleksandry Billewiczówny
Charakterystyka Andrzeja Kmicica / Babinicza
Czas i miejsce akcji „Potopu”
Geneza i okoliczności powstania „Potopu”
„Potop” - TOM I - streszczenie szczegółowe
Przegląd bohaterów historycznych „Potopu”
„Potop” - TOM II - streszczenie szczegółowe
Obraz XVII-wiecznego społeczeństwa w powieści Henryka Sienkiewicza
„Ku pokrzepieniu serc” - znaczenie utworu „Potop”
Bohaterowie fikcyjni oraz znani z historii, a nieobecni we współczesnych podręcznikach
Sposoby kreowania postaci w powieści „Potop”
„Potop” - TOM III - streszczenie szczegółowe
Jan Onufry Zagłoba - charakterystyka
Język i styl powieści historycznej „Potop”
„Potop” Henryka Sienkiewicza jako powieść historyczna
Kompozycja i artyzm powieści „Potop”
Tło historyczne „Potopu” - stosunki polsko-szwedzkie w XVII wieku
Streszczenie „Potopu” w pigułce
Biografia Henryka Sienkiewicza
Motyw miłości w „Potopie”
Szczegółowy plan wydarzeń „Potopu”
Powieść historyczna w dziewiętnastowiecznej Polsce
Janusz Radziwiłł - charakterystyka
Filmowe adaptacje „Potopu”
Polscy powieściopisarze o „Potopie”
Krytycy literaccy i badacze o „Potopie”
Ciekawostki o Henryku Sienkiewiczu
Wypowiedzi o Sienkiewiczu
Kalendarium twórczości Henryka Sienkiewicza
Kalendarium życia Henryka Sienkiewicza
Najważniejsze cytaty z „Potopu”
Bibliografia



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies