Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Potop

„Potop” - TOM III - streszczenie szczegółowe

W miesiąc po powrocie do Lubicza Andrzej doszedł już prawie całkowicie do zdrowia. Choć rany się zagoiły, nadal jednak był osłabiony. Soroka oznajmił mu, że z Wodoktów co dzień przysyłano posłańców z zapytaniem o jego zdrowie. Wachmistrz zapewnił przy tym, że nie wyjawił nikomu drugiego „oblicza” pułkownika (Babinicz). Po dwóch tygodniach, pewnej niedzieli, Kmicic ubrał się odświętnie i pojechał się pomodlić do kościoła w Upicie. Wsparty na ramieniu Soroki, poszedł tam pod wielki ołtarz, klęknął w ławce kolatorskiej. W kilka minut później kościół był już pełny ludzi, którzy nie poznali zmienionego pułkownika (był chudy i miał brodę). Gdy obok klękła nagle blada Oleńka, rzekł do niej: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, na co usłyszał: „Na wieki, wieków”. Modlili się oboje, skrywając twarze w dłoniach.
W czasie nabożeństwa nadjechała chorągiew laudańska (dopiero wróciła z wojny). Po chwili żołnierze zapełnili kaplicę, a Wołodyjowski z Zagłobą przekazali księdzu list od króla Jana Kazimierza, który ten odczytał na głos do całego tłumu: „My, Jan Kazimierz, król polski, wielki książę litewski, mazowiecki, pruski etc., etc., etc. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, amen. Jako złych ludzi szpetne przeciw majestatowi i ojczyźnie występki, zanim przed sądem niebieskim staną, już w tym życiu doczesnym mają otrzymać karę, tak równie słusznym jest, ażeby cnota nie zostawała bez nagrody, która cnocie samej blasku chwały, a potomnym zachęty do naśladowania cnych przykładów dodawać winna. Przeto wiadomo czynimy całemu stanowi rycerskiemu, mianowicie zaś ludziom wojskowym i świeckim, urzędy mającym cuiusvis dignitatis et praeeminentiae, oraz wszystkiemu obywatelstwu Wielkiego Księstwa Litewskiego i naszego starostwa żmudzkiego, że jakiekolwiek gravamina ciążyłyby na urodzonym a nam wielce miłym panu Andrzeju Kmicicu, chorążym orszańskim, te coram jego następnych zasług i chwały zniknąć z pamięci ludzkiej mają, w niczym czci i sławy pomienionemu chorążemu orszańskiemu nie ujmując. (…)Który chorąży orszański, lubo w początkach nieszczęsnej owej szwedzkiej inkursji po stronie księcia wojewody się opowiedział, przecie uczynił to nie z żadnej prywaty, ale z najszczerszej ku ojczyźnie intencji, perswazją tegoż księcia do błędu przywiedzion, jakoby taka jeno, a nie inna droga salutis Reipublicae zostawała, jaką sam książę kroczył! A przybywszy do księcia Bogusława, który za przedawczyka go mając, wszystkie nieżyczliwe praktyki przeciw ojczyźnie jaśnie przed nim odkrył, nie tylko pomieniony chorąży orszański na osobę naszą ręki podnosić nie obiecywał, ale samego księcia zbrojną ręką porwał, aby się za nas i za utrapioną ojczyznę pomścić (…)Przez tegoż księcia postrzelon, ledwie do zdrowia przyszedłszy, do Częstochowy się udał i tam piersią własną najświętszy przybytek osłaniał, przykład wytrwania i męstwa wszystkim dając; tamże z niebezpieczeństwem zdrowia i życia największe działo burzące prochami rozsadził, przy którym hazardzie pojman, na śmierć przez okrutnych nieprzyjaciół był skazany, a przedtem żywym ogniem palony (…)Ale i z tych srogich terminów mocą Królowej Anielskiej wyratowan, do nas na Śląsk się udał i w powrocie naszym do miłej ojczyzny, gdy zdradliwy nieprzyjaciel zasadzkę nam nagotował, pomieniony chorąży orszański samoczwart tylko na całą potęgę nieprzyjacielską się rzucił, osobę naszą ratując. Tam posieczon i rapierami skłuty, do pół boków we krwi własnej rycerskiej się pławiąc, z pobojowiska jako bez duszy był podniesion (…)A gdy staraniem naszym do zdrowia przyszedł i wtedy nie spoczął, ale dalsze wojny odprawował, z chwałą niezmierną stawając w każdej potrzebie, za wzór rycerstwu przez hetmanów obojga narodów podawany, aż do szczęśliwego zdobycia Warszawy, po którym do Prus pod przybranym nazwiskiem Babinicza był wyprawiony (…)Tamże nieprzyjacielski kraj ogniem i mieczem spustoszył, do wiktorii pod Prostkami głównie się przyczynił, księcia Bogusława własną ręką obalił i pojmał; następnie do starostwa naszego· żmudzkiego powołany, jak niezmierne usługi oddał, ile miast i wsiów od nieprzyjacielskiej ręki uchronił, o tym tamtejsi incolae najlepiej wiedzieć powinni. (…)Przeto my (czytał dalej) rozważywszy wszystkie jego zasługi względem naszego majestatu i ojczyzny tak niezmierne, że i syn większych ojcu i matce oddać by nie mógł, postanowiliśmy je w tym liście naszym promulgować, ażeby tak wielkiego kawalera, wiary, majestatu i Rzeczypospolitej obrońcę nieżyczliwość ludzka dłużej już nie ścigała, lecz aby przynależną cnotliwym chwałą i powszechną miłością okryty chodził. Nim zaś sejm następny, chęci te nasze potwierdzając, wszelką zmazę z niego zdejmie, i nim starostwem upickim, które vacat, nagrodzić go będziem mogli, prosim uprzejmie nam miłych obywatelów starostwa naszego żmudzkiego, aby te słowa nasze w sercach i umysłach zatrzymali, które nam sama iustitia, fundamentum regnorum, przesłać, ku ich pamięci, nakazała”. Podczas lektury zebrani żywo reagowali na przytaczane słowa. Najmocniej jednak chwile te przeżyła Oleńka. Po drugim fragmencie zaczęła błagać Boga o litość, po trzecim już płakała, trzęsąc się jak w febrze. Po kolejnym obie ręce przyłożyła do skroni i podniósłszy głowę, zaczęła łapać w spieczone usta powietrze, a z jej piersi wydobywał się jęk: „Boże, Boże, Boże”. Gdy w końcu ksiądz wypowiedział imię Babinicz, gwar ludzki zmienił się w szmer fali… Wszyscy byli zdziwieni, że owym odważnym rycerzem, pogromcą Szwedów, zbawcą Wołmontowicz i zwycięzcą w tylu bitwach był Kmicic. Szum wzmagał się coraz bardziej, a tłumy przesuwały się coraz bliżej pod ołtarz, by ujrzeć bohatera. Ludzie zaczęli błogosławić Andrzeja, który był bardziej do zmarłego, niż żywego podobny: „bo dusza wyszła zeń ze szczęścia i uleciała ku niebiosom”.




strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16  


Szybki test:

Sakowicz to wierny sługa:
a) Kmicica
b) Janusza Radziwiłła
c) Bogusława Radziwiłła
d) Zagłoby
Rozwiązanie

Strażnikiem trójkąta Wisła-San-szańce po naradzie Czarnieckiego, Lubomirskiego i Sapiehy został:
a) Zagłoba
b) Sapieha
c) Lubomirski
d) Czarniecki
Rozwiązanie

Podczas kolejnego postoju Karola Gustawa – tym razem na plebanii w Rudniku – w bitwie wsławił się nastoletni chłopiec:
a) Maćko
b) Michałko
c) Miłosz
d) Mietek
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

Inne
Charakterystyka Andrzeja Kmicica / Babinicza
Czas i miejsce akcji „Potopu”
Geneza i okoliczności powstania „Potopu”
„Potop” - TOM I - streszczenie szczegółowe
Charakterystyka Aleksandry Billewiczówny
„Potop” - TOM II - streszczenie szczegółowe
Przegląd bohaterów historycznych „Potopu”
Sposoby kreowania postaci w powieści „Potop”
„Potop” - TOM III - streszczenie szczegółowe
Obraz XVII-wiecznego społeczeństwa w powieści Henryka Sienkiewicza
„Ku pokrzepieniu serc” - znaczenie utworu „Potop”
Bohaterowie fikcyjni oraz znani z historii, a nieobecni we współczesnych podręcznikach
Tło historyczne „Potopu” - stosunki polsko-szwedzkie w XVII wieku
Streszczenie „Potopu” w pigułce
Jan Onufry Zagłoba - charakterystyka
Język i styl powieści historycznej „Potop”
„Potop” Henryka Sienkiewicza jako powieść historyczna
Kompozycja i artyzm powieści „Potop”
Szczegółowy plan wydarzeń „Potopu”
Powieść historyczna w dziewiętnastowiecznej Polsce
Janusz Radziwiłł - charakterystyka
Biografia Henryka Sienkiewicza
Motyw miłości w „Potopie”
Motywy literackie w „Potopie”
Filmowe adaptacje „Potopu”
Polscy powieściopisarze o „Potopie”
Krytycy literaccy i badacze o „Potopie”
Ciekawostki o Henryku Sienkiewiczu
Wypowiedzi o Sienkiewiczu
Kalendarium twórczości Henryka Sienkiewicza
Kalendarium życia Henryka Sienkiewicza
Najważniejsze cytaty z „Potopu”
Bibliografia



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies