Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Potop

„Potop” - TOM III - streszczenie szczegółowe

Po wysłuchaniu tych argumentów, starosta odparł zdecydowanie, że nie odda Zamościa. Życzył zwycięstwa Janowi Kazimierzowi, chcąc widzieć Karola Gustawa w Sztokholmie, a nie u siebie. Forgell, widząc, że nic nie zdziała, na pożegnanie rzekł: „- Za otwarcie bram twierdzy jego królewska mość (tu znów długo wymieniał tytuły) ofiaruje waszej książęcej mości województwo lubelskie w dziedziczne władanie!”. Taka oferta wywołała w zebranych zdumienie, a starosta odparł z przekąsem: „- A ja ofiaruję jego szwedzkiej jasności Niderlandy!”. Te słowa wywołały wybuch śmiechu na sali. Wściekły i blady gość zakończył swe poselstwo. Po dwóch godzinach nastąpił pierwszy atak Szwedów, za który Zamość „podziękował” tak samo. Rozzłoszczony Karol Gustaw nakazał spalenie okolicznych wsi i miasteczek. Po kilku godzinach okolica była wielkim morzem ognia. Szwedzi, dzięki nowym działom, mogli prowadzić nieustanny atak na forteczne mury.

Zagłoba był uradowany widocznym u ludzi duchem zwycięstwa. Nikt nie myślał już tak, jak przed rokiem, nikt już nie zdradziłby kraju. Obywatele mieli siłę do walki, ponieważ starosta zaopatrzył wszystkich w zapasy żywności. Tymczasem pan Czarniecki: „(…) nie poszedł na Zawiśle, ale znów krążył koło szwedzkiej armii jak dziki zwierz koło owczarni. Rozpoczęły się znów nocne alarmy, przepadanie bez wieści mniejszych oddziałów. Wedle Kraśnika pojawiły się jakieś wojska polskie, które komunikację z Wisłą przecięły. Na koniec przyszła wieść, że pan Paweł Sapieha z potężną armią litewską idzie z północy, że po drodze mimochodem starł załogę w Lublinie, Lublin wziął i komunikiem dąży ku Zamościowi”. Po kilku dniach starć Karol Gustaw zdecydował się na odwrót. Nie zdobył zamku, w jego wojsku brakowało żywności. Spakowano namioty, ściągnięto działa z szańców i w nocy opuszczono Zamość. Szwedzi przegrali. Ich tropem podążyły chorągwie Szemberga i Wołodyjowskiego.

Rozdział IV
Nadeszła wiosna. Zastępy szwedzkie zmierzały na południe. Żołnierze cierpieli z braku jedzenia i snu: „Przybrane w żelazo kościotrupy jeźdźców siedziały na kościotrupach koni. Piechurowie zaledwie nogi wlekli, zaledwie drżącymi rękoma mogli utrzymać dzidy i muszkiety. Dzień uchodził za dniem, oni ciągle szli naprzód. Wozy łamały się, armaty grzęzły w topieli; szli tak wolno, że czasem ledwie przez cały dzień milę ujść zdołali. Choroby rzuciły się na żołnierzy jak kruki na trupa; jedni szczękali zębami z febry, drudzy kładli się po prostu z osłabienia na ziemi, woląc umierać niż iść dalej”. Czarniecki ze swymi oddziałami deptał wrogowi po piętach, przecinając mu nieustannie drogę lub cofając swe wojska na boki. Szwedzi czuli się jak w pułapce. Wittenberg prosił ciągle Karola Gustawa, by pozwolił na wycofanie. Zawsze jednak dostawał odpowiedź odmowną. Polskie pułki służące u Szwedów uciekały i dołączały do Stefana. Pierwszy na taki krok odważył się pan Zbrożek ze swą chorągwią. W jego ślady poszedł Kaliński, a potem następni.


Karol Gustaw przybył ze swą armią do Jarosławia, skąd posłał Kanneberga ze stoma ludźmi jazdy (najlepsi żołnierze), by zdobyli żywność dla wojska i rozejrzeli się, czy Jan Kazimierz nadciągał już od strony Lwowa. Gdy wysłannicy przejechali most na rzecze San, Szwedzcy saperzy zaraz go rozebrali, by zbudować drugi, mocniejszy (taki, który udźwignąłby armaty). Kanneberg ze swymi rycerzami nie odjechał daleko od rzeki, gdy w lesie wpadł w pułapkę. Najpierw zdziwiła ich cisza panująca wokół, a już po chwili zostali otoczeni przez polskie chorągwie, z Czarnieckim na czele. Rozpoczęła się bitwa, podczas której Szwedzi polegli a ci, którzy przeżyli, uciekali w stronę Sanu. Gdyby nie most, z pewnością by przeżyli. Jednak nie było drogi ratunku. Michał roztrzaskał głowę szablą Kannebergowi. Poległ cały oddział zwiadowczy, a Stefan odniósł zwycięstwo. Tymczasem Szwedzi ze swym królem i Wittembergem, obserwowali wszystko z drugiego brzegu rzeki. Byli bezsilni.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16  


Szybki test:

Za szwedzkim królem udał się w pościg:
a) Wołodyjowski
b) Kmicic
c) Onufry Zagłoba
d) Roch Kowalski
Rozwiązanie

Karol Gustaw:
a) nigdy nie usiłował zdobyć Zamościa
b) zdobył i spalił Zamość
c) po kilku dniach oblężenia zrezygnował z planów przejęcia Zamościa
d) przyjechał do Zamościa na zaproszenie Jana Zamoyskiego
Rozwiązanie

Po ślubie Andrzej został starostą:
a) upickim
b) żmudzkim
c) kiejdańskim
d) laudańskim
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

Inne
Charakterystyka Andrzeja Kmicica / Babinicza
Czas i miejsce akcji „Potopu”
Geneza i okoliczności powstania „Potopu”
„Potop” - TOM I - streszczenie szczegółowe
Charakterystyka Aleksandry Billewiczówny
„Potop” - TOM II - streszczenie szczegółowe
Przegląd bohaterów historycznych „Potopu”
Sposoby kreowania postaci w powieści „Potop”
„Potop” - TOM III - streszczenie szczegółowe
Obraz XVII-wiecznego społeczeństwa w powieści Henryka Sienkiewicza
„Ku pokrzepieniu serc” - znaczenie utworu „Potop”
Bohaterowie fikcyjni oraz znani z historii, a nieobecni we współczesnych podręcznikach
Tło historyczne „Potopu” - stosunki polsko-szwedzkie w XVII wieku
Streszczenie „Potopu” w pigułce
Jan Onufry Zagłoba - charakterystyka
Język i styl powieści historycznej „Potop”
„Potop” Henryka Sienkiewicza jako powieść historyczna
Kompozycja i artyzm powieści „Potop”
Szczegółowy plan wydarzeń „Potopu”
Powieść historyczna w dziewiętnastowiecznej Polsce
Janusz Radziwiłł - charakterystyka
Biografia Henryka Sienkiewicza
Motyw miłości w „Potopie”
Motywy literackie w „Potopie”
Filmowe adaptacje „Potopu”
Polscy powieściopisarze o „Potopie”
Krytycy literaccy i badacze o „Potopie”
Ciekawostki o Henryku Sienkiewiczu
Wypowiedzi o Sienkiewiczu
Kalendarium twórczości Henryka Sienkiewicza
Kalendarium życia Henryka Sienkiewicza
Najważniejsze cytaty z „Potopu”
Bibliografia



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies