Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Potop

„Potop” - TOM II - streszczenie szczegółowe



Andrzej oznajmił Janowi Kazimierzowi, że załatwił nocleg w Żywcu. Na prośbę monarchy opowiedział o pojmaniu rajtara, czym spowodował, że Tyzenhaus przeprosił go za swą podejrzliwość. Mężczyźni podali sobie ręce i padli w objęcia.
Rozdział XXIV
Orszak królewski nocą dotarł do Żywca. Jan Kazimierz zatrzymał się na plebani, a Andrzej rozpuścił wokół wiadomość, że „poseł cesarski ze Śląska udaje się do Krakowa”. Następnego dnia wszyscy ruszyli do Suchej, a potem do Nowego Targu. W drodze omijali miejsca dostępne dla nieprzyjaciela, a król cieszył się na rychłe dotarcie do Lubowli. Zatrzymali się w wąwozie, który przypominał korytarz. Ludzie byli zmęczeni, nagle usłyszeli nadciągające w ich kierunku wojsko. Okazało się, że był to szwedzki podjazd. Gdy wróg był już bardzo blisko, Kmicic z Kiemliczami ruszył do ataku. Tymczasem Tyzenhaus z żołnierzami wysunęli się na czoło, by własnym ciałem bronić swego władcę. Pułkownik jeszcze raz udowodnił swe męstwo. Z wyciągniętą szablą skoczył na Szwedów. Rozległy się wrzaski i jęki. Szwedzi byli oszołomieni, ponieważ wzięli Babinicza za rodaka (miał ubiór szwedzki, który przywdział po wyjściu z klasztoru). Zaczęła się bitwa. Choć Jan Kazimierz chciał też wziąć w niej udział, Tyzenhaus zasłonił mu drogę. Szwedzi z uwagi na ciasne otoczenie, zepchnęli Kmicica z Kiemliczami pod ciężarem koni i ludzi do tyłu. Ruszyli na króla, a droga do niego była wolna. Wówczas Tyzenhaus rozpoczął obronę, lecz z uwagi na różnice w liczebności oddziałów nie miała dużych szans na powodzenie. Jan Kazimierz, zdając sobie sprawę z nadchodzącej klęski, ruszył sam do walki. Nagle z góry wąwozu zaczęły spadać na Szwedów bryły śniegu, kamieni, skał, które miażdżyły ludzi i konie. Zrobił się zamęt. Okazało się, że nieznajomymi byli górale. Kilkuset ludzi zaczęło spuszczać się z góry wąwozu po śnieżnych pochyłościach. Siekierkami wybili resztę wrogów, a od biskupa krakowskiego usłyszeli, że uratowali polskiego króla. Monarcha płakał, a wybawcy całowali go po nogach. Opowiedzieli, ze przyszli z pomocą, ponieważ widzieli, jak czterech rycerzy uderzyło na Szwedów, których oni umyślnie za pomocą fałszywego przewodnika zwabili do wąwozu. Chcieli odwetu na agresorze za to, że dwa dni temu napadli na wojsko, z którym podobno podążał król. Usłyszawszy to, Jan Kazimierz nakazał poszukiwania Kmicica, którego żołnierze wydobyli spod trupów końskich i ludzkich. Przeżył dzięki okalającemu go pancerzowi.
Rozdział XXV
Orszak ruszył wśród pieśni góralskich dalej do Lubowli, do Lubomirskiego. Dołączyła do niego napotykana szlachta, ludzie spod Nowego i Starego Sącza i pułk pod wodzą Wajmiłłowicza. Jan Kazimierz ze swą świtą wjechali na wysokie wzgórze. Z oddali ujrzeli wojska pana marszałka koronnego – Jerzego Lubomirskiego. Przedstawiały się pięknie i majestatycznie: „Las zielonych z czarnymi proporczyków chwiał się nad nimi; przodem jechał porucznik Wiktor, za nim kapela janczarska z dzwonkami, litaurami, kotłami i piszczałkami, dalej ściana piersi końskich i ludzkich w żelazo zakutych. Rozpływało się na ten widok wspaniały serce królewskie. Wraz za husarią następował znak lekki, jeszcze liczniejszy, z gołymi szablami w ręku i łukami na plecach; potem trzy sotnie semenów, barwnych jak mak kwitnący, zbrojnych w spisy i samopały; potem dwieście dragonii w czerwonych koletach; potem poczty panów różnych, już w Lubowli bawiących, czeladź strojna jak na wesele, trabanci, hajducy, pajucy, węgrzynkowie i janczarowie do służby przy osobach pańskich przeznaczeni. A mieniło się to jak tęcza, a nadjeżdżało gwarnie i szumno, wśród rżenia koni, chrzęstu zbroi, huku kotłów, warczenia bębnów, dźwiękania litaurów i krzyków tak gromkich, iż zdawało się, że śnieg od nich z gór opadnie. W końcu za wojskami widać było karety i kolasy, w których widocznie jechali świeccy i duchowni dygnitarze”.
Tłumy towarzyszące królowi wydały okrzyk radości, a on postanowił, że na górze poczekają na marszałka. Wojska stojące u podnóża ustawiły się w dwa szeregi. Środkiem na białym koniu jechał Lubomirski. Był silnym i stanowczym mężczyzną o wspaniałej postawie. W jego wojsku służyła szlachta górska. W końcu marszałek zsiadł z konia, decydując się wspiąć na górę pieszo i tak powitać monarchę. Mężczyźni padli sobie w objęcia. Na ten widok tysiące czapek poleciało w górę, były okrzyki i wiwaty. Wszyscy pojechali do Lubowli, gdzie na kolejne powitanie huczały działa, a zamkowe schody mieniły się czerwonym suknem, którym były wysłane. Odbyła się uczta. Jan Kazimierz zajmował miejsce na podwyższeniu. Obok siedział nuncjusz Widon, prymas Leszczyński, a dalej dygnitarze, duchowni, i ludzie świeccy. W drugiej sali stół był zastawiony dla szlachty i prostego ludu. Król opowiadał o bitwie w wąwozie, okazując obawę o zdrowie Andrzeja. Lubomirski zaś poinformował monarchę, że poseł wysłany do chana przyprowadził czterdzieści tysięcy ordy, która miała się powiększyć z chwilą zawarcia układu z władcą. Ponadto marszałek wyraził wolę Kozaków, którzy chcieli zasilić szeregi oddziałów króla. Kolacja zakończyła się widowiskiem rycerskim, które było zwieńczeniem uroczystości powitalnych.




strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18  

Szybki test:

Oleńkę Bogusław wywiózł do:
a) Wodoktów
b) Królewca
c) Taurogów
d) Tykocina
Rozwiązanie

Po przyjeździe do Głogowej Kmicic przypadkiem spotkał polskiego króla:
a) na spacerze
b) w kościele
c) na przejażdżce
d) w ogrodzie
Rozwiązanie

Kmicic przeszedł duchową przemianę po rozmowie z:
a) Wołodyjowskim
b) Oleńką
c) księdzem Kordeckim
d) królem Janem Kazimierzem
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

Inne
Charakterystyka Aleksandry Billewiczówny
Charakterystyka Andrzeja Kmicica / Babinicza
Czas i miejsce akcji „Potopu”
Geneza i okoliczności powstania „Potopu”
„Potop” - TOM I - streszczenie szczegółowe
Przegląd bohaterów historycznych „Potopu”
„Potop” - TOM II - streszczenie szczegółowe
Bohaterowie fikcyjni oraz znani z historii, a nieobecni we współczesnych podręcznikach
Sposoby kreowania postaci w powieści „Potop”
„Potop” - TOM III - streszczenie szczegółowe
Obraz XVII-wiecznego społeczeństwa w powieści Henryka Sienkiewicza
„Ku pokrzepieniu serc” - znaczenie utworu „Potop”
Język i styl powieści historycznej „Potop”
„Potop” Henryka Sienkiewicza jako powieść historyczna
Kompozycja i artyzm powieści „Potop”
Tło historyczne „Potopu” - stosunki polsko-szwedzkie w XVII wieku
Streszczenie „Potopu” w pigułce
Jan Onufry Zagłoba - charakterystyka
Szczegółowy plan wydarzeń „Potopu”
Powieść historyczna w dziewiętnastowiecznej Polsce
Janusz Radziwiłł - charakterystyka
Biografia Henryka Sienkiewicza
Motyw miłości w „Potopie”
Filmowe adaptacje „Potopu”
Polscy powieściopisarze o „Potopie”
Krytycy literaccy i badacze o „Potopie”
Ciekawostki o Henryku Sienkiewiczu
Wypowiedzi o Sienkiewiczu
Kalendarium twórczości Henryka Sienkiewicza
Kalendarium życia Henryka Sienkiewicza
Najważniejsze cytaty z „Potopu”
Bibliografia



Partner serwisu:

kontakt | polityka cookies