Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Renesans

Tren IX (Kupić by cię, Mądrości, za drogie pieniądze!...)

„Nie to mądrość mądrym być albo wielkość świata
Rozumem chcieć ogarnąć: krótkie ludzkie lata;
Gonić w nich wielkie rzeczy, a dać gotowemu
Upływać, podobno to barzo szalonemu”.

Wracając do „Trenu IX”, zakończenie dzieła ma wymiar bardziej osobisty, niż poprzednie wersy. Jan Kochanowski ujawnia swoją obecność poprzez zaimek „ja”, nazywa siebie człowiekiem nieszczęśliwym, który wiele lat zmarnował na pogłębianie wiedzy:
„Nieszcześliwy ja człowiek, którym lata swoje
Na tym strawił, żebych był ujźrzał progi twoje.
Terazem nagle z stopniów ostatnich zrzucony
I miedzy insze, jeden z wiela, policzony”.

Teraz okazuje się, że jego dążenie do nabywania mądrości było tylko pobieżne. Został strącony z ostatnich stopni, upodabniając się w ten sposób do ludzi, którzy nigdy jej nie szukali, a zatem nie tracili lat na pogłębianie wiedzy. Poeta został potraktowany przez życie jak przeciętny człowiek.

„Tren IX” jest głosem Kochanowskiego w kwestii cnoty stoickiej, mądrość z trenu jest mądrością właściwą stoikom. Utwór ma jednoznaczne przesłanie – mimo poświęcania życia na pogłębianie wiedzy, w konfrontacji ze śmiercią człowiek okazuje się bezsilny. Przeczytane książki czy zanalizowane obrazy nie przyniosły mu ulgi, gdy umierała jego córeczka. Żaden argument, który mógłby wysnuć w wyniku zdobytej mądrości, nie będzie w stanie uzasadnić śmiercidziecka, które tak kochał.

Czołowy polski przedstawiciel humanizmu zrywa zatem z podstawowym przesłaniem epoki, której jest najwybitniejszym przykładem. Nauka i zdobywanie wiedzy jest niczym wporównaniu ze śmiercią. Wiedzy o należytym zachowaniu podczas opłakiwania córki nie da się zdobyć z żadnych podręczników, odczuwany ból nie podlega definicji. Kochanowski czuje wielki żal do losu, buntuje się przeciwko dotychczas poznanym wartościom wiedzy. Nie pomogły muratować córki i nie mogą wyjaśnić przyczyny, dla której ona odeszła z tegoświata:


Podmiot Trenów nieomal czyni Bogu wymówki, ma prawie pretensje – wszak renesansowy artysta „na skale Kaliopy” czuł się wywyższony ponad śmiertelnych i bogom równy, gdy nagle został w najboleśniejszy sposób sprowadzony do właściwego wymiaru i musiał uznać, iż jest prochem przed obliczem Najwyższego. Głęboko ludzkie to uczucia i trudno się dziwić, że reakcja Kochanowskiego była tak gwałtowna” (T. Farent, „Fraszki, pieśni, treny Jana Kochanowskiego”, „Biblioteczka opracowań”, Lublin).

Pod względem kompozycji „Tren IX” jest tekstem stychicznym, sylabicznym, trzynastozgłoskowym ze średniówką po siódmej sylabie (7+5). Rytm wzorowy jest zachowany dokładnie w połowie wersów, tzn. w 10. Ma to znaczny wpływ na zaburzenie spokoju intonacji.

Wśród środków poetyckiego wyrazu można wyróżnić wyrażenia typowe dla XVI-wiecznej polszczyzny, takie jak: