aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Romantyzm
Eliza Orzeszkowa „Nad Niemnem” - grób protoplastów rodu Bohatyrowiczów, Jana i Cecylii, to symbol przemijania, pamięci o zmarłych, a także ciągłości rodu oraz szacunku dla tradycji Mogiła ozdobiona napisem „Jan i Cecylia, rok 1954, memento mori” jest bardzo prosta i zniszczona:
„Składał się on z sześciokątnego, grubego u podstaw a zwężającego się ku szczytowi krzyża, na którego czerwonym tle bielała postać Chrystusa, a którego boki okryte były różnobarwnymi godłami i figurami. Były tam białym pokostem powleczone i ściśle do krzyża przylegające trupie głowy i różne narzędzia Chrystusowej męki, płaskie popiersie Marii, z tkwiącymi w nim siedmiu pozłacanymi niegdyś i w kształt miecza wyrzeźbionymi strzałami, wsparte na rękach i w zamyśleniu na podstawach z drzewa lub gliny siedzące wypukłe figury świętych”.
Obok grobu Bohatyrowiczów, w dziele pojawia się także inny nagrobek - zbiorowa mogiła powstańców z 1863 roku, symbol śmierci i odrodzenia, jedności narodowej i rodowej, nadziei na zjednoczenie i wolność. Był to usypany z ziemi kurhan, w których spoczywało 40 powstańców, m.in. brat Benedykta Korczyńskiego - Andrzej i ojciec Jana Bohatyrowicza - Jerzy. Rozmyślając nad mogiłą, Justyna mówi:
„Byłyżby zaraźliwym żarem spoczywające w samotnych mogiłach prochy zapomnianych? Albo w zamian nieotrzymanych wawrzynów otrzymywałyżby ich kości dar wiecznego pod ziemią gorzenia i wyrzucania na świat niewidzialnych iskier?”;
Eliza Orzeszkowa „Gloria victis” - „A toż co? A to co jest takiego? Tego natura nie uczyniła! To uczyniły ręce ludzkie? Tu nigdzie natura pagórków nie usypywała! Ten usypany jest przez ludzi! Kto? po co? dlaczego? A tenże krzyżyk na pagórku, wśród liliowych dzwonków, Boże, jak mały, prosty, biedny! – co znaczy?” – zapytuje wiatr prędki leśne drzewa, a dąb odpowiada: „ – To jest mogiła! (...) Śpi w niej wiele serc mężnych, spalonych na ołtarzu...”. Mogiła to piaszczysty kurhan, ma przypominać o tych, którzy zginęli, oddali życie za ojczyznę;
Maria Konopnicka „Contra spem spero” - grobowiec znakiem nadziei na zmartwychwstanie Polski:
„Przeciw nadziei i przeciw pewności
Wystygłych duchów i śmierci wróżbitów
Wierzę w wskrzeszenie popiołów i kości,
W jutrznię błękitów...”;
Bolesław Prus „Faraon” - grobowiec zlokalizowany pod piramidami w Egipcie symbolem potęgi i władzy pochowanych w nim faraonów, między innymi Ramzesa XII:
„Grób ten to cały pałac z komnatami dla pana, rodziny i służby, z jadalnią, sypialnią i łazienką, z kaplicami poświęcanymi różnym bogom, a nareszcie - ze studnią, na dnie której znajduje się mały pokoik, gdzie na wieki spocznie mumia faraona”;
Leopold Staff „Deszcz jesienny” - grób symbolem przemijania i żalu;
Kazimierz Przerwa-Tetmajer „Na Anioł Pański” - mogiła młodej dziewczyny znakiem krótkotrwałości życia;
Władysław Stanisław Reymont „Chłopi” - opis Dnia Zadusznego, podczas którego chłopi idą na cmentarz i snują refleksję nad sensem własnego życia:
„Każdy umiera! - wzdychał ciężko z kamienną rezygnacją i wlekli się dalej, przysiadali na grobach ojców, mówili pacierze, to siedzieli cisi, zadumani, głusi na życie, głusi na śmierć, głusi na ból - jak te drzewa, i jak te drzewa kolebały im się dusze w sennym poczuciu trwogi”;
Krzysztof Kamil Baczyński „Pokolenie” - pokolenie Kolumbów, przeznaczone na śmierć, musiało szybko „dorosnąć do trumny”:
„nie wiedząc, czy my karty iliady,
rzeźbione ogniem w błyszczącym złocie,
czy nam postawią, z litości chociaż,
nad grobem krzyż”.
Obok obecności w tych znakomitych tekstach, motyw grobu odnajdujemy również w twórczości jednego z najwybitniejszych przedstawicieli europejskiego, a w szczególności polskiego romantyzmu- Juliusza Słowackiego. Nasz narodowy wieszcz podjął motyw mogiły w wielu wierszach. Wątek grobu, pociągający za sobą motyw śmierci, odnajdziemy między innymi w nostalgicznym hymnie „Smutno mi, Boże”, w autobiograficznym liryku „Testament mój” oraz w wierszu „Grób Agamemnona”, napisanym w Paryżu w 1839 roku, a opublikowany rok później.Grób Agamemnona - motyw mogiły, grobu
„Składał się on z sześciokątnego, grubego u podstaw a zwężającego się ku szczytowi krzyża, na którego czerwonym tle bielała postać Chrystusa, a którego boki okryte były różnobarwnymi godłami i figurami. Były tam białym pokostem powleczone i ściśle do krzyża przylegające trupie głowy i różne narzędzia Chrystusowej męki, płaskie popiersie Marii, z tkwiącymi w nim siedmiu pozłacanymi niegdyś i w kształt miecza wyrzeźbionymi strzałami, wsparte na rękach i w zamyśleniu na podstawach z drzewa lub gliny siedzące wypukłe figury świętych”.
Obok grobu Bohatyrowiczów, w dziele pojawia się także inny nagrobek - zbiorowa mogiła powstańców z 1863 roku, symbol śmierci i odrodzenia, jedności narodowej i rodowej, nadziei na zjednoczenie i wolność. Był to usypany z ziemi kurhan, w których spoczywało 40 powstańców, m.in. brat Benedykta Korczyńskiego - Andrzej i ojciec Jana Bohatyrowicza - Jerzy. Rozmyślając nad mogiłą, Justyna mówi:
„Byłyżby zaraźliwym żarem spoczywające w samotnych mogiłach prochy zapomnianych? Albo w zamian nieotrzymanych wawrzynów otrzymywałyżby ich kości dar wiecznego pod ziemią gorzenia i wyrzucania na świat niewidzialnych iskier?”;
„Przeciw nadziei i przeciw pewności
Wystygłych duchów i śmierci wróżbitów
Wierzę w wskrzeszenie popiołów i kości,
W jutrznię błękitów...”;
„Grób ten to cały pałac z komnatami dla pana, rodziny i służby, z jadalnią, sypialnią i łazienką, z kaplicami poświęcanymi różnym bogom, a nareszcie - ze studnią, na dnie której znajduje się mały pokoik, gdzie na wieki spocznie mumia faraona”;
„Każdy umiera! - wzdychał ciężko z kamienną rezygnacją i wlekli się dalej, przysiadali na grobach ojców, mówili pacierze, to siedzieli cisi, zadumani, głusi na życie, głusi na śmierć, głusi na ból - jak te drzewa, i jak te drzewa kolebały im się dusze w sennym poczuciu trwogi”;
„nie wiedząc, czy my karty iliady,
rzeźbione ogniem w błyszczącym złocie,
czy nam postawią, z litości chociaż,
nad grobem krzyż”.
strona: 1 2 3
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
