aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Romantyzm
Każda z nich w inny sposób realizuje założenia romantyzmu. Świadczy to dobitnie o kunszcie Mickiewicza, który nie zamykał się na wyłącznie określone gatunki literackie. Zgorzelski wyróżnia wśród dzieł kolejną grupę: Oto grupa utworów «rusałczanych»: „Rybka”, „Świteź” i „Świtezianka” wszystkie opierają «dziwność» romantyczną fabuły na cudowności przeobrażeń wiążących człowieka z przyrodą, a przecie każda ogarnia świat spojrzeniem inaczej ukształtowanego narratora.
Kolejną grupę stanowią utwory ukazujące Mefistofelową interwencję w świat romantyczności balladowej – jak określił to Zgorzelski. Mickiewicz przedstawił dwa spojrzenia na postać diabła. W „Pani Twardowskiej”, za sprawą sarmackiego narratora, poszedł w kierunku groteski. Z drugiej strony, w „Tukaju”, jest zupełnie inaczej – diabeł ukazany został jako podstępny kusiciel, żywcem przeniesiony z ludowych wierzeń.
Ponadto możemy w cyklu odnaleźć również ballady, których bohaterzy stają oko w oko z postaciami upiornymi. O ile w „To lubię” narrator żartobliwie opowiada o swoim spotkaniu ze zmorą, to w „Lilijach” jest już zupełnie inaczej. W drugiej balladzie panuje przejmujący nastrój grozy, (…) wieje w tej balladzie grozą nieodwracalnego rozwoju przyczynowych powiązań i tragizmem wyroków najwyższej instancji sprawiedliwości, jak pisze Zgorzelski.
Ponownie powołam się na Zgorzelskiego, który najzwięźlej podzielił ballady cyklu, pisząc, że Mickiewicz: Na początku, w środku i w końcu zamieścił wiersze, w których najsilniej dźwięczała nuta wypowiedzi osobistej: to są „Pierwiosnek”, „Kurhanek Maryli” i „Dudarz”. Dalej przodujące miejsce wypadło balladzie polemiczno-programowej z manifestacyjnym tytułem: „Romantyczność”. Resztę ballad podzielił na dwie grupy: rusałczaną, osnutą wokół „Świtezi” i żartobliwą, w skład której prócz „To lubię”, „Pani Twardowskiej” i „Tukaja” włączył także epigramatyczną opowieść przełożoną ze Schillera: „Rękawiczkę”. Oba cykle zamknął balladami, które uważał snadź za osiągnięcia artystycznie najcenniejsze: pierwszy „Powrotem taty”, drugi zaś – „Liliami”. (Cz. Zgorzelski, dz. cyt).
strona: 1 2 3 4 5 6 7
Partner serwisu: 
kontakt | polityka cookies
Ballady i romanse - opracowanie
Każda z nich w inny sposób realizuje założenia romantyzmu. Świadczy to dobitnie o kunszcie Mickiewicza, który nie zamykał się na wyłącznie określone gatunki literackie. Zgorzelski wyróżnia wśród dzieł kolejną grupę: Oto grupa utworów «rusałczanych»: „Rybka”, „Świteź” i „Świtezianka” wszystkie opierają «dziwność» romantyczną fabuły na cudowności przeobrażeń wiążących człowieka z przyrodą, a przecie każda ogarnia świat spojrzeniem inaczej ukształtowanego narratora.
Kolejną grupę stanowią utwory ukazujące Mefistofelową interwencję w świat romantyczności balladowej – jak określił to Zgorzelski. Mickiewicz przedstawił dwa spojrzenia na postać diabła. W „Pani Twardowskiej”, za sprawą sarmackiego narratora, poszedł w kierunku groteski. Z drugiej strony, w „Tukaju”, jest zupełnie inaczej – diabeł ukazany został jako podstępny kusiciel, żywcem przeniesiony z ludowych wierzeń.
Ponadto możemy w cyklu odnaleźć również ballady, których bohaterzy stają oko w oko z postaciami upiornymi. O ile w „To lubię” narrator żartobliwie opowiada o swoim spotkaniu ze zmorą, to w „Lilijach” jest już zupełnie inaczej. W drugiej balladzie panuje przejmujący nastrój grozy, (…) wieje w tej balladzie grozą nieodwracalnego rozwoju przyczynowych powiązań i tragizmem wyroków najwyższej instancji sprawiedliwości, jak pisze Zgorzelski.
Ponownie powołam się na Zgorzelskiego, który najzwięźlej podzielił ballady cyklu, pisząc, że Mickiewicz: Na początku, w środku i w końcu zamieścił wiersze, w których najsilniej dźwięczała nuta wypowiedzi osobistej: to są „Pierwiosnek”, „Kurhanek Maryli” i „Dudarz”. Dalej przodujące miejsce wypadło balladzie polemiczno-programowej z manifestacyjnym tytułem: „Romantyczność”. Resztę ballad podzielił na dwie grupy: rusałczaną, osnutą wokół „Świtezi” i żartobliwą, w skład której prócz „To lubię”, „Pani Twardowskiej” i „Tukaja” włączył także epigramatyczną opowieść przełożoną ze Schillera: „Rękawiczkę”. Oba cykle zamknął balladami, które uważał snadź za osiągnięcia artystycznie najcenniejsze: pierwszy „Powrotem taty”, drugi zaś – „Liliami”. (Cz. Zgorzelski, dz. cyt).
strona: 1 2 3 4 5 6 7
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
