aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Romantyzm
Na kartach „Ballad i romansów” możemy wielokrotnie spotkać się z próbą stylizacji utworów na pieśni gminne. Zazwyczaj Mickiewicz czynił to posługując się zdrobnieniami. O ile w przypadku „To lubię” i „Rybki” było ich aż nadto, o tyle w przypadku „Lilij” możemy wyliczyć je na palcach obu rąk: łączka, strumyk, chatka, wietrzyk, koniki, dziatki, szabelki, chwilka, kwiatki. Nie możemy przez to powiedzieć, iż odgrywają one istotną rolę w stylizacji na twórczość ludową.
Pod tym względem czynią to z pewnością powtórzenia. Z łatwością możemy dostrzec ich bogactwo w „Lilijach”. Niektóre z powtórzeń mają na celu ukazać rozemocjonowanie w wypowiedziach bohaterów, tak, by oddać niemożność w odnalezieniu słów w wyniku jakiegoś wewnętrznego wzburzenia. W tym celu posłużył się Mickiewicz pojawiającymi się zaraz po sobie identycznymi wyrazami:
„Jadą, jadą w tę stronę…”,
„Rżą, rżą koniki wrone…”,
„Co, co? jak, jak? mój ojcze!”.
Ważną rolę odgrywają powtórzenia okrzyków. Oddają one nie tyle radość, czy też smutek, ale właśnie oddanie się emocjom, utratę panowania nad tym, co się wypowiada. W taki właśnie sposób zabójczyni odreagowuje swoje haniebne czyny. Niekontrolowane okrzyki oddają jej zagubienie:
„Pani na kształt upiora
Z krzykiem do chatki leci,
Ha! ha! zsiniałe usta...
«Ha! mąż, ha! trup!»”.
Powtórzeniom podlegają również onomatopeje, służące narratorowi do sportretowania czynności wykonywanych przez bohaterów:
„Stu stuk, stuk stuk!”
„Traf, traf, klamka odskoczy (…)
Skrzyp, skrzyp, i już nad łożem”.
Stylizacji na pieśń ludową podporządkowane są również powtórzenia zaraz po sobie całych zwrotów, gdzie drugie jest wykrzyknieniem:
„Po nim już, po nim już!”
„To ja, twój mąż, twój mąż!”
Powtórzenia służą w utworze również do organizacji intonacji i nadawaniu utworowi charakterystycznej melodii:Lilje - interpretacja i analiza
Na kartach „Ballad i romansów” możemy wielokrotnie spotkać się z próbą stylizacji utworów na pieśni gminne. Zazwyczaj Mickiewicz czynił to posługując się zdrobnieniami. O ile w przypadku „To lubię” i „Rybki” było ich aż nadto, o tyle w przypadku „Lilij” możemy wyliczyć je na palcach obu rąk: łączka, strumyk, chatka, wietrzyk, koniki, dziatki, szabelki, chwilka, kwiatki. Nie możemy przez to powiedzieć, iż odgrywają one istotną rolę w stylizacji na twórczość ludową.
Pod tym względem czynią to z pewnością powtórzenia. Z łatwością możemy dostrzec ich bogactwo w „Lilijach”. Niektóre z powtórzeń mają na celu ukazać rozemocjonowanie w wypowiedziach bohaterów, tak, by oddać niemożność w odnalezieniu słów w wyniku jakiegoś wewnętrznego wzburzenia. W tym celu posłużył się Mickiewicz pojawiającymi się zaraz po sobie identycznymi wyrazami:
„Jadą, jadą w tę stronę…”,
„Rżą, rżą koniki wrone…”,
„Co, co? jak, jak? mój ojcze!”.
Ważną rolę odgrywają powtórzenia okrzyków. Oddają one nie tyle radość, czy też smutek, ale właśnie oddanie się emocjom, utratę panowania nad tym, co się wypowiada. W taki właśnie sposób zabójczyni odreagowuje swoje haniebne czyny. Niekontrolowane okrzyki oddają jej zagubienie:
„Pani na kształt upiora
Z krzykiem do chatki leci,
Ha! ha! zsiniałe usta...
«Ha! mąż, ha! trup!»”.
Powtórzeniom podlegają również onomatopeje, służące narratorowi do sportretowania czynności wykonywanych przez bohaterów:
„Stu stuk, stuk stuk!”
„Traf, traf, klamka odskoczy (…)
Skrzyp, skrzyp, i już nad łożem”.
Stylizacji na pieśń ludową podporządkowane są również powtórzenia zaraz po sobie całych zwrotów, gdzie drugie jest wykrzyknieniem:
„Po nim już, po nim już!”
„To ja, twój mąż, twój mąż!”
„Jadą, jadą w tę stronę,
Tuman na drodze wielki,
Rżą, rżą koniki wrone,
Ostre błyszczą szabelki.
Jadą, jadą panowie,
Nieboszczyka bratowie!”.
Powracające co jakiś czas całe fragmenty ballady mają na celu dokonanie podziału wewnętrznego utworu. Na przykład dwukrotnej wizycie kobiety u pustelnika towarzyszy taki sam opis drogi do jego chatki. Z kolei odwołanie do kwiatów lilii: „A rosną tak wysoko, jak on leży głęboko” pojawia się w miejscach kluczowych dla fabuły, czyli po morderstwie, po przybyciu braci na zamek, a następnie po dokonaniu się zemsty. Powtórzenia dotyczące lilii mają też na celu ukazanie upływu czasu.
Za kolejny znaczący zabieg służący nadaniu „Lilijom” charakteru pieśni ludowej uważa się nowatorską względem poezji sentymentalnej składnię. Zdania pojawiające się w balladzie wyraźnie różnią się od tych znanych z „To lubię”, „Świtezi” czy „Świtezianki”. Nie ma tu śladu epickości. Narracja jest wartka, niczym górski potok, przez co od pierwszej strofy niemalże porywa czytelnika. Jak zauważa Zgorzelski: To już nie narracja gawędy, ale dynamicznie sprawozdanie świadka odtwarzającego w krótkich, urywanych, ściągniętych zdaniach to, co się równocześnie rozgrywa przed jego oczyma. To nie jest śpiewna, kunsztowna mowa poetyckiej stylizacji, ale nerwowe, szybkie i zmienne tempo powiązań składniowych, uzależnionych jakby w swej wewnętrznej strukturze od charakteru i przebiegu zdarzeń, które przedstawia (Cz. Zgorzelski, dz. cyt.). Przykładem zdań eliptycznych, czyli takich, w której pominięty został jeden wyraz, lecz nie zakłóca to ich rozumienia, może być następujący fragment:
strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
