aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Romantyzm
Motyw wiecznego źródła pojawił się także „Sonetach krymskich”, a dokładniej w wierszu „Bakczysaraj”:
„W środku Sali wycięte z marmuru naczynie,
To fontanna haremu, dotąd stoi cało,
I perłowe łzy sącząc woła przez pustynie:
„Gdzież jesteś i miłości, potęgo i chwało!
Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie,
O hańbo! Wyście przeszły, a źródło zostało”
Coś umieszczonego pod ziemią powszechnie kojarzy się ze źle, pociąga za sobą takie skojarzenia, jak ciemność, zło, tajemnica, coś, co nie powinno się ukazywać ludziom. W takim kontekście oczywista wydaje się teza, iż tam, gdzie panuje zło, jedynym lekarstwem jest istnienie miłości. To właśnie ona jest jedyną siłą poznawczą i sposobem na dotarcie do drugiego człowieka, do ciemnych, pogrążonych w cierpieniu, poddanych złu zakamarków jego duszy:
„Pojmowanie miłości jest (…) [czymś] właśnie niedowiedzionym, niedopowiedzianym, a jednak: centralnym punktem przeżywania świata...Miłość to dla Mickiewicza fenomen podstawowy, a więc – nie wymagający określenia” (M. Stala, „Miłość. O jednym wierszu Adama Mickiewicza”, „Tygodnik Powszechny online”).
Na subtelność i liryczność ujęcia tematu uwagę zwróciła także w swoim opracowaniu Danuta Polańczyk. Jej zdaniem „Snuć miłość” to wiersz, który: „ledwie dotyka tego, co niedotykalne, zbyt delikatne i indywidualne, żeby posługiwać się określeniami wprost” (D. Polańczyk, dz. cyt.).
Jak widać z piątego obrazu, miłość potrafi burzyć wszelkie granice i mury, łączy się z odkryciem duchowego wymiaru życia:
„W górę wiać nią, jak wiatr wieje”.
To właśnie droga „ku górze” zapewni człowiekowi dotarcie do Boga. Warto zauważyć, że linijkę wcześniej Mickiewicz skupiał się na drodze „w dół”. Ukazanie dwóch różnych kierunków działania miłości podkreśla bezkresną siłę uczucia, które obejmuje: „nie tylko przestrzeń najbliższą człowiekowi, ale również ma zdolność sięgania do głębi (przeżyć, marzeń) i wzlatywania ponad ziemię (nie jest przyziemna, trywialna). Wersy te przywodzą na myśl takie cechy i umiejętności jak: rzetelność, wnikliwość, pokonywanie barier, lekkość, zwiewność, ulotność” (D. Polańczyk, dz. cyt.).
Wracając do tekstu, interpretacja linijki poświęconej wiatrowi nie powinna budzić wątpliwości – drogą zbliżającą człowieka do Stwórcy jest miłość. Należy się nią dzielić i hojnie rozprzestrzeniać, niczym matka kochająca równo swoje wszystkie dzieci:Snuć miłość - interpretacja i analiza
Motyw wiecznego źródła pojawił się także „Sonetach krymskich”, a dokładniej w wierszu „Bakczysaraj”:
„W środku Sali wycięte z marmuru naczynie,
To fontanna haremu, dotąd stoi cało,
I perłowe łzy sącząc woła przez pustynie:
„Gdzież jesteś i miłości, potęgo i chwało!
Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie,
O hańbo! Wyście przeszły, a źródło zostało”
Coś umieszczonego pod ziemią powszechnie kojarzy się ze źle, pociąga za sobą takie skojarzenia, jak ciemność, zło, tajemnica, coś, co nie powinno się ukazywać ludziom. W takim kontekście oczywista wydaje się teza, iż tam, gdzie panuje zło, jedynym lekarstwem jest istnienie miłości. To właśnie ona jest jedyną siłą poznawczą i sposobem na dotarcie do drugiego człowieka, do ciemnych, pogrążonych w cierpieniu, poddanych złu zakamarków jego duszy:
„Pojmowanie miłości jest (…) [czymś] właśnie niedowiedzionym, niedopowiedzianym, a jednak: centralnym punktem przeżywania świata...Miłość to dla Mickiewicza fenomen podstawowy, a więc – nie wymagający określenia” (M. Stala, „Miłość. O jednym wierszu Adama Mickiewicza”, „Tygodnik Powszechny online”).
Na subtelność i liryczność ujęcia tematu uwagę zwróciła także w swoim opracowaniu Danuta Polańczyk. Jej zdaniem „Snuć miłość” to wiersz, który: „ledwie dotyka tego, co niedotykalne, zbyt delikatne i indywidualne, żeby posługiwać się określeniami wprost” (D. Polańczyk, dz. cyt.).
Jak widać z piątego obrazu, miłość potrafi burzyć wszelkie granice i mury, łączy się z odkryciem duchowego wymiaru życia:
„W górę wiać nią, jak wiatr wieje”.
To właśnie droga „ku górze” zapewni człowiekowi dotarcie do Boga. Warto zauważyć, że linijkę wcześniej Mickiewicz skupiał się na drodze „w dół”. Ukazanie dwóch różnych kierunków działania miłości podkreśla bezkresną siłę uczucia, które obejmuje: „nie tylko przestrzeń najbliższą człowiekowi, ale również ma zdolność sięgania do głębi (przeżyć, marzeń) i wzlatywania ponad ziemię (nie jest przyziemna, trywialna). Wersy te przywodzą na myśl takie cechy i umiejętności jak: rzetelność, wnikliwość, pokonywanie barier, lekkość, zwiewność, ulotność” (D. Polańczyk, dz. cyt.).
„Po ziemi ją rozsypać, jak się zboże sieje,
Ludziom piastować, jako matka swych piastuje”.
Opis miłości, wyłaniający się z liryku koncentruje się na ujęciu uczucia jako źródła życia i jego zabezpieczenia, na ukazaniu go jako wyrazu troski i odpowiedzialności za drugiego człowieka.
„Chociaż opis miłości, jej pochodzenia oraz sposobów podtrzymywania i rozwijania jest tak krótki, daje wszechstronny, wieloaspektowy, i – co najważniejsze – piękny pod względem artystycznym ogląd uczucia. Właściwie nie tylko o uczuciu można tu mówić. Tak pojmowana miłość jest wartością wyższą, o bardziej powszechnym zasięgu niż wzajemna skłonność dwojga zakochanych, jest cnotą, która powinna promieniować na całą przestrzeń, tchnąć dobrem. Powinna być czysta i życiodajna, opiekuńcza i wypracowana w trudzie” (D. Polańczyk, dz. cyt.).
Zbudowana z porównań pierwsza część liryku nasycona jest czasownikami w formie bezokoliczników: „snuć”, „lać”, „rozwijać”, „wiać”, „rozsypać”.
Z tego powodu Marian Maciejewski nazwał „Snuć miłość” „wierszem nakazów, które mają wypracować w człowieku przestrzeń Bożej wszechmocy”. Autor rozdziału „Czas i przestrzeń w liryce lozańskiej” odczytał wymienione czasowniki następująco: „trzeba snuć miłość”, „trzeba lać ją z serca”, „trzeba rozwijać ją…”, „trzeba puszczać ją w głąb”, „trzeba wiać ją w górę”. Ich rola polega na jasnym wyłożeniu odbiorcy jego misji przymnażania miłości, która w kolejnych wersach rozprzestrzeni się na inne przestrzenie.
strona: 1 2 3 4 5 6
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
