aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Dwudziestolecie miedzywojenne
Liryk „Wysokie drzewa” Leopolda Staffa jest złożony z trzech zwrotek, z których każda liczy cztery wersy zbudowanych z trzynastu zgłosek i podzielonych średniówką po siódmej sylabie.
Poeta sięgnął po parzyste i krzyżowe rymy typu ABAB:
„O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,
W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,
Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,
Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem”.
Podmiotem lirycznym wiersza jest zachwycony urodą drzew, jeziora czy dźwiękami koników polnych człowiek. Prowadzi on narrację trzecioosobową. Nie ujawniając swojej obecności wprost sprawia, iż „Wysokie drzewa” wchodzą do kanonu utworów liryki pośredniej, a dokładniej liryki opisowej.
W budowie wiersza widać dwie charakterystyczne dla poetów nurtu klasycznego prawidłowości. Każda zwrotka składa się z jednego zdania wielokrotnie złożonego – mamy zatem trzy zdania, każde dotyczy innego aspektu piękna tytułowych wysokich drzew. Drugi zabieg kompozycyjny widać, jeśli przyjrzymy się pierwszemu i ostatniemu wersowi dzieła. Linijka „O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa” otwiera i zamyka utwór, nadając mu tym samym jakże popularną w twórczości Staffa budowę klamrową (pierścieniową).
Nastrój wiersza jest pełen wzniosłości, jeśli nie rzec patosu. Zabieg taki był często powielany przez twórców nurtu klasycystycznego. Drzewa zostały opisane niczym monumentalne budowle za pomocą poważnego i pełnego uniesienia języka.
Zgodnie z założeniami młodopolskich twórców, których rozwiązania poetyckie dostrzeżemy w całym tomie „Wysokie drzewa”, autor zbioru sięgnął po rozbudowane metafory („Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę”), częste epitety („wysokie drzewa”, „wieczornym promieniem”, „srebrnych nożyc”) czy powtarzane w dziewiętnastowiecznych lirykach personifikacje („I zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa”). Zgodnie z założeniami klasycystów, do jakich jak już wspomniałam z pewnością należał Staff, wiersz może być także interpretowany ze względu na ogromną symbolikę, ukrytą pod tytułowymi „drzewami”. Świadomość, iż postrzegane są one często jako znak życia, dojrzewania, potęgi czy witalności sprawia, iż ścieżki odczytania znacznie się poszerzają.
Partner serwisu: 
kontakt | polityka cookies
Wysokie drzewa - analiza
Liryk „Wysokie drzewa” Leopolda Staffa jest złożony z trzech zwrotek, z których każda liczy cztery wersy zbudowanych z trzynastu zgłosek i podzielonych średniówką po siódmej sylabie.
Poeta sięgnął po parzyste i krzyżowe rymy typu ABAB:
„O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,
W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,
Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,
Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem”.
Podmiotem lirycznym wiersza jest zachwycony urodą drzew, jeziora czy dźwiękami koników polnych człowiek. Prowadzi on narrację trzecioosobową. Nie ujawniając swojej obecności wprost sprawia, iż „Wysokie drzewa” wchodzą do kanonu utworów liryki pośredniej, a dokładniej liryki opisowej.
W budowie wiersza widać dwie charakterystyczne dla poetów nurtu klasycznego prawidłowości. Każda zwrotka składa się z jednego zdania wielokrotnie złożonego – mamy zatem trzy zdania, każde dotyczy innego aspektu piękna tytułowych wysokich drzew. Drugi zabieg kompozycyjny widać, jeśli przyjrzymy się pierwszemu i ostatniemu wersowi dzieła. Linijka „O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa” otwiera i zamyka utwór, nadając mu tym samym jakże popularną w twórczości Staffa budowę klamrową (pierścieniową).
Nastrój wiersza jest pełen wzniosłości, jeśli nie rzec patosu. Zabieg taki był często powielany przez twórców nurtu klasycystycznego. Drzewa zostały opisane niczym monumentalne budowle za pomocą poważnego i pełnego uniesienia języka.
Zgodnie z założeniami młodopolskich twórców, których rozwiązania poetyckie dostrzeżemy w całym tomie „Wysokie drzewa”, autor zbioru sięgnął po rozbudowane metafory („Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę”), częste epitety („wysokie drzewa”, „wieczornym promieniem”, „srebrnych nożyc”) czy powtarzane w dziewiętnastowiecznych lirykach personifikacje („I zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa”). Zgodnie z założeniami klasycystów, do jakich jak już wspomniałam z pewnością należał Staff, wiersz może być także interpretowany ze względu na ogromną symbolikę, ukrytą pod tytułowymi „drzewami”. Świadomość, iż postrzegane są one często jako znak życia, dojrzewania, potęgi czy witalności sprawia, iż ścieżki odczytania znacznie się poszerzają.
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
