aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Dwudziestolecie miedzywojenne
Wiadomości wstępne
„Ars poetica” to manifest programu poetyckiego Leopolda Staffa. Swoje najintymniejsze przemyślenia, będące wynikiem przeczytania tysiąca największych dzieł filozoficzno-literackich, przeprowadzenia godzin rozmów z najznakomitszymi myślicielami Europy Zachodniej czy stworzenia mnóstwa wierszy, w których poszukiwał kwintesencji swojego stylu, autor opublikował w 1936 roku w zbiorze „Barwa Miodu”, idąc śladami między innymi Arystotelesa („Poetyka”), Horacego („List do Pizonów”), Juliusza Słowackiego („Beniowski”), Krzysztofa Kamila Baczyńskiego („Ars poetica”), Stanisława Grochowiaka („Ars poetica”) czy Czesława Miłosza („Ars poetica”).
Liryk, podobnie jak wiele innych wierszy Staffa, charakteryzuje się głębokim klasycyzmem, polegającym na dążeniu do przejrzystości formy, spokoju, umiaru i harmonii kompozycji utworu.
Interpretacja
Ars poetica” Leopolda Staffa jest swoista dyskusją autora z innym twórcą, a mianowicie starożytnym poetą Horacym, który w swoim wierszowanym eseju „List do Pizonów” zawarł tezy i poglądy tak bardzo bliskie międzywojennemu artyście, iż skutki tej inspiracji musiały zostać przelane na papier.
Podobnie jak Horacy w jednym z najsławniejszych tekstów dotyczących sztuki poetyckiej zgromadził swoje zasady stanowiące o klasycznej poetyce, pretendującej w miarę upływu stuleci do miana podwaliny poetyki europejskiej, tak samo i Staff w swoim dziele skupił się na szczegółowej analizie dzieła literackiego, obnażeniu struktury kompozycji czy budowie warstwy lingwistyczno-stylistycznej.
Gdy dla starożytnego autora sentencji „non omnis moriar” najważniejsze było przekazywanie w poezji jednostkowych doświadczeń i refleksji, opartych na szczerych przemyśleniach, tak jego o wiele młodszy kolega skupił się dokładnie na procesie tworzenia dzieła poetyckiego.
Każda z trzech zwrotek „Ars poetica” dotyczy innych etapów pisania, ułożonych w porządku chronologicznym, począwszy od samej idei tworzenia, a skończywszy na akcie twórczym.
Pierwsza strofa manifestu mówi o natchnieniu poetyckim, określonym przez Staffa nieuchwytnym i nieposkromionym „echem”, skrywającym w sobie niewypowiedziane jeszcze myśli czy niezłożone w odpowiednie zdania idee. Podobnie jak leśne echo, tak samo i natchnienie poetyckie jest zjawiskiem ulotnym, chwilowym, znikomym. Choć za pierwszym razem jest jeszcze wyraźne, po chwili odchodzi, powtarzane w świadomości poety coraz ciszej i ciszej. Tak samo jak najpiękniejsze uczucie, czyli miłość, tak i natchnienie nie poddaje się żadnym normom czy definicjom. Jedynym warunkiem „wyczucia” go, jest oddzielenie grubą kreską tego, co zarezerwowane dla rozumu od tego, co dedykowane sercu:Ars poetica - interpretacja
Wiadomości wstępne
„Ars poetica” to manifest programu poetyckiego Leopolda Staffa. Swoje najintymniejsze przemyślenia, będące wynikiem przeczytania tysiąca największych dzieł filozoficzno-literackich, przeprowadzenia godzin rozmów z najznakomitszymi myślicielami Europy Zachodniej czy stworzenia mnóstwa wierszy, w których poszukiwał kwintesencji swojego stylu, autor opublikował w 1936 roku w zbiorze „Barwa Miodu”, idąc śladami między innymi Arystotelesa („Poetyka”), Horacego („List do Pizonów”), Juliusza Słowackiego („Beniowski”), Krzysztofa Kamila Baczyńskiego („Ars poetica”), Stanisława Grochowiaka („Ars poetica”) czy Czesława Miłosza („Ars poetica”).
Liryk, podobnie jak wiele innych wierszy Staffa, charakteryzuje się głębokim klasycyzmem, polegającym na dążeniu do przejrzystości formy, spokoju, umiaru i harmonii kompozycji utworu.
Interpretacja
Ars poetica” Leopolda Staffa jest swoista dyskusją autora z innym twórcą, a mianowicie starożytnym poetą Horacym, który w swoim wierszowanym eseju „List do Pizonów” zawarł tezy i poglądy tak bardzo bliskie międzywojennemu artyście, iż skutki tej inspiracji musiały zostać przelane na papier.
Podobnie jak Horacy w jednym z najsławniejszych tekstów dotyczących sztuki poetyckiej zgromadził swoje zasady stanowiące o klasycznej poetyce, pretendującej w miarę upływu stuleci do miana podwaliny poetyki europejskiej, tak samo i Staff w swoim dziele skupił się na szczegółowej analizie dzieła literackiego, obnażeniu struktury kompozycji czy budowie warstwy lingwistyczno-stylistycznej.
Gdy dla starożytnego autora sentencji „non omnis moriar” najważniejsze było przekazywanie w poezji jednostkowych doświadczeń i refleksji, opartych na szczerych przemyśleniach, tak jego o wiele młodszy kolega skupił się dokładnie na procesie tworzenia dzieła poetyckiego.
Każda z trzech zwrotek „Ars poetica” dotyczy innych etapów pisania, ułożonych w porządku chronologicznym, począwszy od samej idei tworzenia, a skończywszy na akcie twórczym.
„Echo z dna serce, nieuchwytne,
Woła mi: "Schwyć mnie, nim przepadnę,
Nim zblednę, stanę się błękitne,
Srebrzyste, przezroczyste, żadne!"
Ulotność echa, czyli natchnienia, motywuje poetę do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Tylko całkowite oddanie procesowi tworzenia zagwarantuje poecie szansę na opisanie cudu natury czy umożliwi próbę zamknięcia w klamrze zdania istoty miłości. Zawołanie o konieczności uchwycenia echa nim przepadnie są także ukłonem Staffa w stronę pielęgnowanej przez Horacego idei „carpe diem”. Jego „życie chwilą” jest według międzywojennego poety szansą na stworzenie największego dzieła w historii ludzkości, ponieważ opartego na ludzkim doświadczeniu, przy zachowaniu szczerości i prostoty przekazu: „Autor nie chce „zdumiewać świata dziwnością”, lecz pragnie, aby czytelnik go rozumiał – jest to program klasyka i humanisty” („Klasycyzm w poezji Leopolda Staffa”, Teresa Bojczewska, „Od starożytności do współczesności. Wybrane tematy z języka polskiego”, Warszawa 1996).
strona: 1 2
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
