aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Współczesność
Mimo iż dzieło Władysława Broniewskiego zostało opublikowane 123 lata po premierze tomiku „Ballady i romanse” Adama Mickiewicza, to należy traktować je jako ukłon dwudziestowiecznego poety w stronę romantycznego wieszcza.
Podobieństw między wierszami jest mnóstwo. Dotyczą zarówno strony formalnej (przynależność do tego samego gatunku literackiego, czyli ballady), jak i poruszanej problematyki czy kreacji głównych bohaterek.
Punktami stycznymi liryków są ich pierwsze wersy (”Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha…/
To dzień biały, to miasteczko…”), będące zapowiedzią opowieść o dwóch obłąkanych dziewczynkach. U Broniewskiego występuje trzynastoletnia, rudowłosa Żydówka Ryfka, przeżywająca szok i załamanie psychiczne po tragicznej śmierci rodziców w czasie II wojny światowej. Jest ona odpowiednikiem rozmawiającej ze swoim martwym ukochanym Jaśkiem, Mickiewiczowskiej Karusi.
Obie dziewczynki nie potrafią pogodzić się ze śmiercią ukochanych osób i odnaleźć się w nowej rzeczywistości („Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha”), w której są zdane tylko na siebie i muszą stawić czoło problemom dnia codziennego – u Karusi jest to życie bez narzeczonego, u Ryfki – bez rodziców.
Podobieństwo między wierszami widać także w stworzeniu scenerii dla opowiadanych historii. Mamy zatem małe, zamknięte przed obcymi miasteczko, w którym szaleństwo nagiej Ryfki i rozmawianie z duchami Karusi stają się niecodziennym wydarzeniem i powodem ciekawości przechodniów i gapiów.
Opis prostych mieszkańców miasteczka jest punktem wyjściowym dla kolejnej cechy wspólnej obu wierszy – reakcji otoczenia na niecodzienne zachowanie dziewcząt. Nie widać w jego postępowaniu śladu drwiny czy chęci dokuczenia bohaterkom. Prostych obywateli cechuje współczucie i chęć pomocy, choć w przypadku „Ballad i romansów” jest ona trochę powierzchowna:
„Przejeżdżał chłop, rzucił grosik,
przejeżdżała baba, też dała cosik,
przejeżdżało dużo, dużo luda.
każdy się dziwił, że goła i ruda”.
Obojętność przechodniów na los pozostawionej sobie Ryfki wynika może z przeżyć, jakie były ich udziałem. Wojna zabiła w nich wszystkie ludzkie uczucia, nie było miejsca na empatię czy litość w dobie ciągłych bombardowań, łapanek czy ciągle powstających obozów. Zestawienie „Ballad i romansów” z „Romantycznością” Adama Mickiewicza
Mimo iż dzieło Władysława Broniewskiego zostało opublikowane 123 lata po premierze tomiku „Ballady i romanse” Adama Mickiewicza, to należy traktować je jako ukłon dwudziestowiecznego poety w stronę romantycznego wieszcza.
Podobieństw między wierszami jest mnóstwo. Dotyczą zarówno strony formalnej (przynależność do tego samego gatunku literackiego, czyli ballady), jak i poruszanej problematyki czy kreacji głównych bohaterek.
Punktami stycznymi liryków są ich pierwsze wersy (”Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha…/
To dzień biały, to miasteczko…”), będące zapowiedzią opowieść o dwóch obłąkanych dziewczynkach. U Broniewskiego występuje trzynastoletnia, rudowłosa Żydówka Ryfka, przeżywająca szok i załamanie psychiczne po tragicznej śmierci rodziców w czasie II wojny światowej. Jest ona odpowiednikiem rozmawiającej ze swoim martwym ukochanym Jaśkiem, Mickiewiczowskiej Karusi.
Obie dziewczynki nie potrafią pogodzić się ze śmiercią ukochanych osób i odnaleźć się w nowej rzeczywistości („Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha”), w której są zdane tylko na siebie i muszą stawić czoło problemom dnia codziennego – u Karusi jest to życie bez narzeczonego, u Ryfki – bez rodziców.
Podobieństwo między wierszami widać także w stworzeniu scenerii dla opowiadanych historii. Mamy zatem małe, zamknięte przed obcymi miasteczko, w którym szaleństwo nagiej Ryfki i rozmawianie z duchami Karusi stają się niecodziennym wydarzeniem i powodem ciekawości przechodniów i gapiów.
Opis prostych mieszkańców miasteczka jest punktem wyjściowym dla kolejnej cechy wspólnej obu wierszy – reakcji otoczenia na niecodzienne zachowanie dziewcząt. Nie widać w jego postępowaniu śladu drwiny czy chęci dokuczenia bohaterkom. Prostych obywateli cechuje współczucie i chęć pomocy, choć w przypadku „Ballad i romansów” jest ona trochę powierzchowna:
„Przejeżdżał chłop, rzucił grosik,
przejeżdżała baba, też dała cosik,
przejeżdżało dużo, dużo luda.
każdy się dziwił, że goła i ruda”.
Prócz wielu oczywistych podobieństw – „Ballady i romanse” nie są identyczne, jak dzieło Mickiewicza.
Po pierwsze Broniewski nie zrealizował wszystkich formalnych wymogów ballady (na przykład dobro nie zwycięża zła – Ryfka i Jezus giną). Choć opowieść o Ryfce pełna jest charakterystycznych dla tego gatunku powtórzeń i przenośni, otwiera i zamyka ją to samo zdanie ("Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha.../To dzień biały, to miasteczko..."), to jednak tematyka poruszona przez Broniewskiego jest bardziej dramatyczna, niż obecna w dziele Mickiewicza.
Mimo iż oba utwory opowiadają o tragicznych doświadczeniach młodych dziewcząt, nie można zestawiać straty ukochanego chłopca z traumą wojennych wspomnień, śmiercią rodziców i bezpowrotnym końcem dzieciństwo.
Podobnie jest z tłem opisywanych historii. Karusia żyje w małym, spokojnym i bezpiecznym miejscu, gdy tymczasem Ryfka szuka martwych rodziców na ruzach zbombardowanego miasta, w którym pełno jest rozkładających się ciał, krwi i poszukujących Żydów SS-manów.
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
