aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Współczesność
Nazywany przez krytyków oraz czytelników tekstem programowym i autotematycznym wiersz Czesława Miłosza „Ars poetica?” rzeczywiście dotyczy próby dookreślenia stosunku autora do własnej poezji oraz wyszczególnienia jej celów i zadań.
Podobnie jak Arystoteles w „Poetyce”, Horacy w „Liście do Pizonów”, Franciszek Ksawery Dmochowski w „Sztuce rymotwórczej”, Juliusz Słowacki w „Beniowskim”, czy Leopold Staff, Krzysztof Kamil Baczyński, Konstanty Ildefons Gałczyński oraz Stanisław Grochowiak w lirykach pod wspólnym tytułem „Ars poetica”, tak i Miłosz wpisał się w kanon dzieł poruszających popularny problem sztuki poetyckiej.
Utwór „Ars poetica?” - jak informuje wieńczący tekst podpis - powstał podczas pobytu Miłosza Berkeley w Stanach Zjednoczonych w 1968 roku. Rok później wiersz został wydrukowany w tomie „Miasto bez imienia” (1969).
„Ars poetica (Sztuka poetycka), nazwa nadana najdłuższemu z Listów do Pizonów Horacego; wierszowany esej o poezji, w którym Horacy powołując się na Neoptolemosa z Parion i Arystotelesa oraz, wykorzystując własne doświadczenia twórcze, omówił budowę dzieła literackiego. Postulował jednolitość kompozycji artystycznej, dbałość o stylistykę i język; na przykładzie eposu i dramatu podał wskazówki dotyczące miar wierszowych, przedstawiania charakterów i postaci, podkreślał potrzebę związku autora z dziełem, które poruszy odbiorcę tylko wtedy, gdy będzie wypływać z wnętrza twórcy. Horacy zauważył konieczność powiązania talentu (ingenium) i sztuki (ars), stałej refleksji nad własną twórczością” - hasło opracowano na podstawie „Słownika Encyklopedycznego - Literatura Powszechna” autorstwa Anny Cisak i Marii Żbik.
Podmiot mówi o swoich poszukiwaniach poezji, której odczytanie nie sprawiałoby problemu zwykłemu człowiekowi:
„Zawsze tęskniłem do formy bardziej pojemnej,
która nie byłaby zanadto poezją ani zanadto prozą
i pozwoliłaby się porozumieć nie narażając nikogo,
autora ni czytelnika, na męki wyższego rzędu”.
Twórczość literacka – zdaniem podmiotu – powinna posiadać „bardziej pojemną” formę, która nie musiałby decydować o zaklasyfikowaniu jej do grona poezji czy prozy. Delektowaniu się testami kultury nie mogą towarzyszyć „męki wyższego rzędu”, czyli trudności z odczytaniem ukrytych znaczeń czy problemy ze zrozumieniem wielopiętrowych przenośni. Dalej podmiot skupia się nad uchwyceniem kwintesencji poezji. Zauważa, że:Ars poetica? - interpretacja
Nazywany przez krytyków oraz czytelników tekstem programowym i autotematycznym wiersz Czesława Miłosza „Ars poetica?” rzeczywiście dotyczy próby dookreślenia stosunku autora do własnej poezji oraz wyszczególnienia jej celów i zadań.
Podobnie jak Arystoteles w „Poetyce”, Horacy w „Liście do Pizonów”, Franciszek Ksawery Dmochowski w „Sztuce rymotwórczej”, Juliusz Słowacki w „Beniowskim”, czy Leopold Staff, Krzysztof Kamil Baczyński, Konstanty Ildefons Gałczyński oraz Stanisław Grochowiak w lirykach pod wspólnym tytułem „Ars poetica”, tak i Miłosz wpisał się w kanon dzieł poruszających popularny problem sztuki poetyckiej.
Utwór „Ars poetica?” - jak informuje wieńczący tekst podpis - powstał podczas pobytu Miłosza Berkeley w Stanach Zjednoczonych w 1968 roku. Rok później wiersz został wydrukowany w tomie „Miasto bez imienia” (1969).
„Ars poetica (Sztuka poetycka), nazwa nadana najdłuższemu z Listów do Pizonów Horacego; wierszowany esej o poezji, w którym Horacy powołując się na Neoptolemosa z Parion i Arystotelesa oraz, wykorzystując własne doświadczenia twórcze, omówił budowę dzieła literackiego. Postulował jednolitość kompozycji artystycznej, dbałość o stylistykę i język; na przykładzie eposu i dramatu podał wskazówki dotyczące miar wierszowych, przedstawiania charakterów i postaci, podkreślał potrzebę związku autora z dziełem, które poruszy odbiorcę tylko wtedy, gdy będzie wypływać z wnętrza twórcy. Horacy zauważył konieczność powiązania talentu (ingenium) i sztuki (ars), stałej refleksji nad własną twórczością” - hasło opracowano na podstawie „Słownika Encyklopedycznego - Literatura Powszechna” autorstwa Anny Cisak i Marii Żbik.
Podmiot mówi o swoich poszukiwaniach poezji, której odczytanie nie sprawiałoby problemu zwykłemu człowiekowi:
„Zawsze tęskniłem do formy bardziej pojemnej,
która nie byłaby zanadto poezją ani zanadto prozą
i pozwoliłaby się porozumieć nie narażając nikogo,
autora ni czytelnika, na męki wyższego rzędu”.
„W samej istocie poezji jest coś nieprzystojnego:
powstaje z nas rzecz, o której nie wiedzieliśmy,
/ że w nas jest,
więc mrugamy oczami, jakby wyskoczył z nas tygrys
i stał w świetle, ogonem bijąc się po bokach”.
Poezja powstaje z ubrania kryjących się w naszym wnętrzu tajemnic i zagadek w słowa. Gdy już pozwolimy im wydobyć się „z nas” – wówczas przecieramy oczy ze zdziwienia i niedowierzania, iż skrywaliśmy w sobie „tygrysa (…) bijącego się po bokach”. Poezja nie jest zatem - jak pisał Horacy – dowodem mądrości jej autora, lecz czymś nieprzewidywalnym i nieszablonowym, na co w swojej interpretacji „Ars poetici?” zwraca uwagę Irena Nowacka:
„Niejasność psychologicznych źródeł tworzenia poezji sprawia, iż akt twórczy staje się czymś wstydliwym, żenującym samego autora, polega on bowiem między innymi na swoistym emocjonalnym ekshibicjonizmie. W dodatku – jak się okazuje – efekty owego procesu są nieprzewidywalne, nierzadko zaskakują samego autora” (I. Nowacka, dz. cyt.).
Z tego powodu podmiot zgadza się z często powtarzanym stwierdzeniem, iż „dyktuje poezję dajmonion”, czyli „głos wewnętrzny” boskiego pochodzenia, „boski głos” z filozofii Sokratesa, utożsamiany z sumieniem lub – idąc za językowymi skojarzeniami – budzący złowrogie uczucie „demon”, ktoś „demoniczny”.
strona: 1 2 3
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
