aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Współczesność
Wiersz Przybosia jest dowodem na kreacjonizm jego języka. Czytelnik liryku ma wrażenie, że przygląda się budowaniu katedry „od podstaw”:
„Z miliona złożonych do modlitwy palców wzlatująca przestrzeń!”
Stworzony przez poetę świat jest doskonalszy i atrakcyjniejszy niż prawdziwy. W przeciwieństwie do poezji opisowej, w której rolą poety jest jedynie rejestrowanie interesujących go zjawisk i wydarzeń, poeta staje się propagatorem twórczej roli poety, jej kreacjonizmu. Jak trafnie zauważa Paweł Dybel w rozdziale „Między słowami ku światłu – Julian Przyboś”, opublikowanym w opracowaniu zbiorowym „Poeci dwudziestolecia międzywojennego” pod redakcją Ireny Maciejewskiej (Warszawa 1982): „Twórczość Przybosia jak żadna inna zrewolucjonizowała potoczne wyobrażenia o poetyckości, narzuciła nowe formy wyrazu, obrazowania. Do Przybosia – w sensie negatywnym lub pozytywnym – odwoływały się wszystkie późniejsze prądy pokoleniowe w dwudziestoleciu. Bez znajomości twórczości autora Równania serca zrozumienie tego wszystkiego, co nastąpiło w naszej poezji, będzie zawsze niepełne”.
Liryk jest bardzo dynamiczny, o czym świadczy nieregularność jego budowy (I i II zwrotka – jeden wers, III - cztery linijki, IV - dwuwiersz, V - sześć wersów, VI - dwuwiersz, VII - cztery linijki, a ostatnia – ponownie jeden wers).
Przyboś sięgnął po „sprawdzone” środki poetyckie, przewijające się często wśród wierszy innych awangardzistów międzywojnia. Uważając, że istotą poezji jest silna metafora, wybrał te przyczynowo-skutkowe, plastyczne i konkretne, np. „obciążone Jezusami krzyże”, „- na klucze sklepienia / drga zamknięty pęd strzał”, „mury z odrąbanych skał”. Ich zadaniem jest uwypuklenie kruchości człowieka wobec potęgi opisywanej katedry: „wyszydzony opluty wśród poczwar rozdziawionych deszczem, albo jak łby ponade mnie zmartwychwstają z sarkofagu”.
Innymi środkami są elipsy, oksymorony („wzlatująca przestrzeń”; „zrównaną z niezgłębionym lazurem”; „zamknięty pęd”; „hurgotem głazów szybujących”).
Partner serwisu: 
kontakt | polityka cookies
Notre Dame - analiza
Wiersz Przybosia jest dowodem na kreacjonizm jego języka. Czytelnik liryku ma wrażenie, że przygląda się budowaniu katedry „od podstaw”:
Stworzony przez poetę świat jest doskonalszy i atrakcyjniejszy niż prawdziwy. W przeciwieństwie do poezji opisowej, w której rolą poety jest jedynie rejestrowanie interesujących go zjawisk i wydarzeń, poeta staje się propagatorem twórczej roli poety, jej kreacjonizmu. Jak trafnie zauważa Paweł Dybel w rozdziale „Między słowami ku światłu – Julian Przyboś”, opublikowanym w opracowaniu zbiorowym „Poeci dwudziestolecia międzywojennego” pod redakcją Ireny Maciejewskiej (Warszawa 1982): „Twórczość Przybosia jak żadna inna zrewolucjonizowała potoczne wyobrażenia o poetyckości, narzuciła nowe formy wyrazu, obrazowania. Do Przybosia – w sensie negatywnym lub pozytywnym – odwoływały się wszystkie późniejsze prądy pokoleniowe w dwudziestoleciu. Bez znajomości twórczości autora Równania serca zrozumienie tego wszystkiego, co nastąpiło w naszej poezji, będzie zawsze niepełne”.
Liryk jest bardzo dynamiczny, o czym świadczy nieregularność jego budowy (I i II zwrotka – jeden wers, III - cztery linijki, IV - dwuwiersz, V - sześć wersów, VI - dwuwiersz, VII - cztery linijki, a ostatnia – ponownie jeden wers).
Przyboś sięgnął po „sprawdzone” środki poetyckie, przewijające się często wśród wierszy innych awangardzistów międzywojnia. Uważając, że istotą poezji jest silna metafora, wybrał te przyczynowo-skutkowe, plastyczne i konkretne, np. „obciążone Jezusami krzyże”, „- na klucze sklepienia / drga zamknięty pęd strzał”, „mury z odrąbanych skał”. Ich zadaniem jest uwypuklenie kruchości człowieka wobec potęgi opisywanej katedry: „wyszydzony opluty wśród poczwar rozdziawionych deszczem, albo jak łby ponade mnie zmartwychwstają z sarkofagu”.
Innymi środkami są elipsy, oksymorony („wzlatująca przestrzeń”; „zrównaną z niezgłębionym lazurem”; „zamknięty pęd”; „hurgotem głazów szybujących”).
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
