aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Współczesność
Wiersz Czesława Miłosza „Który skrzywdziłeś” jest tekstem ponadczasowym i uniwersalnym, ponieważ w każdym czasie i przestrzeni mamy do czynienia z samozwańczymi tyranami i despotami, otoczonymi przez gromadę przyklaskujących im, lecz zastraszonych pochlebców. Historia niestety lubi się powtarzać i napisany w 1950 roku liryk należy interpretować w biograficzno-historycznym kontekście. Tragiczne skutki funkcjonowania systemu totalitarnego były już tak widoczne, iż liryk nabiera charakteru ostrzeżenia, a jego uniwersalność i ponadczasowość są poza wszelką wątpliwością.
„Bywał najczęściej Miłosz odczytywany jako kontynuator romantycznej tradycji tyrtejskiej – i to zarówno przez cenzurę, jak i przez swoich politycznych współwyznawców. Kilka jego wierszy znalazło się na Solidarnościowych pomnikach (np. cytat z wiersza Który skrzywdziłeś został umieszczony na pomniku stoczniowców zamordowanych w 1970 roku w Gdańsku), a sam poeta w 1982 roku nałożył „płaszcz Konrada”, publikując kilka wierszy wyraźnie odnoszących się do aktualnej sytuacji politycznej, jak chociażby Do Lecha Wałęsy (…)
Jak pisze Bożena Chrząstowska – ...byłoby jednak wielką krzywdą dla twórcy poematu Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada, gdyby istnienie Miłosza w polskiej rzeczywistości kulturalnej związać z wichrem historii. Nikt nie był dalszy od poddawania się jej przemożnym wpływom, jak sam Miłosz. Całe życie walczył o wyrwanie się z miażdżących trybów historii w obronie niepowtarzalności ludzkiego losu, w obronie godności indywidualnego ja” (Irena Nowacka, „Poezje Czesława Miłosza”, Lublin 2006).
Podmiot liryczny zwraca się z bezpośrednimi słowami do osoby dzierżącej w swoich rękach władzę:
„Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego”
Okazuje się, iż adresat słów podmiotu nadużył swojej władzy do tego stopnia, iż stał się despotą i ciemiężycielem. Skrzywdził „prostego”, czyli naiwnego i niepotrafiącego się obronić czy przeciwstawić człowieka. Widząc, że słabszemu dzieje się krzywda – on śmiał się najgłośniej. Jego postawę możemy określić jako w pełni świadomą i cyniczną.
Władcy wtórowała „gromada błaznów”, pełniąca – jak to najczęściej bywa wśród despotów i tyranów - odpowiedzialną rolę najbardziej zaufanych doradców. W otoczeniu władcy doszło do pomieszania „dobrego i złego” – wartości zatraciły swoje pierwotne znaczenie, wszystko stało się relatywne, granice między pojęciami uległy zatarciu. Który skrzywdziłeś - interpretacja
Wiersz Czesława Miłosza „Który skrzywdziłeś” jest tekstem ponadczasowym i uniwersalnym, ponieważ w każdym czasie i przestrzeni mamy do czynienia z samozwańczymi tyranami i despotami, otoczonymi przez gromadę przyklaskujących im, lecz zastraszonych pochlebców. Historia niestety lubi się powtarzać i napisany w 1950 roku liryk należy interpretować w biograficzno-historycznym kontekście. Tragiczne skutki funkcjonowania systemu totalitarnego były już tak widoczne, iż liryk nabiera charakteru ostrzeżenia, a jego uniwersalność i ponadczasowość są poza wszelką wątpliwością.
„Bywał najczęściej Miłosz odczytywany jako kontynuator romantycznej tradycji tyrtejskiej – i to zarówno przez cenzurę, jak i przez swoich politycznych współwyznawców. Kilka jego wierszy znalazło się na Solidarnościowych pomnikach (np. cytat z wiersza Który skrzywdziłeś został umieszczony na pomniku stoczniowców zamordowanych w 1970 roku w Gdańsku), a sam poeta w 1982 roku nałożył „płaszcz Konrada”, publikując kilka wierszy wyraźnie odnoszących się do aktualnej sytuacji politycznej, jak chociażby Do Lecha Wałęsy (…)
Jak pisze Bożena Chrząstowska – ...byłoby jednak wielką krzywdą dla twórcy poematu Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada, gdyby istnienie Miłosza w polskiej rzeczywistości kulturalnej związać z wichrem historii. Nikt nie był dalszy od poddawania się jej przemożnym wpływom, jak sam Miłosz. Całe życie walczył o wyrwanie się z miażdżących trybów historii w obronie niepowtarzalności ludzkiego losu, w obronie godności indywidualnego ja” (Irena Nowacka, „Poezje Czesława Miłosza”, Lublin 2006).
Podmiot liryczny zwraca się z bezpośrednimi słowami do osoby dzierżącej w swoich rękach władzę:
„Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego”
Okazuje się, iż adresat słów podmiotu nadużył swojej władzy do tego stopnia, iż stał się despotą i ciemiężycielem. Skrzywdził „prostego”, czyli naiwnego i niepotrafiącego się obronić czy przeciwstawić człowieka. Widząc, że słabszemu dzieje się krzywda – on śmiał się najgłośniej. Jego postawę możemy określić jako w pełni świadomą i cyniczną.
Kolejna zwrotka jest ostrzeżeniem władcy przed poddanymi i współpracownikami, którzy tylko udają pokornych, a ich szacunek jest przykrywką. Pragnąc przeżyć „jeszcze jeden dzień”, przypisują swemu przywódcy „cnotę i mądrość”:
„Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,
Nie bądź bezpieczny (…)”.
O powodach, dla których adresat przestrogi sformułowanej przez podmiot nie może czuć się bezpiecznie, traktują wersy umieszczone pod koniec liryku:
„(…)Poeta pamięta
Możesz go zabić - narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy”.
Całe zło, którego w przeszłości dopuścił się władca, pozostaje i pozostanie w pamięci jego największego przeciwnika – poety, który będzie strzegł zasad moralnych, uczciwości oraz bez względu na konsekwencje będzie bronił prześladowanych i słabych. Prawda jest nieśmiertelna i będzie przenoszona z pokolenia na pokolenie, dlatego morderstwa artystów nie przyniosą ulgi – „Spisane będą czyny i rozmowy”.
strona: 1 2
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
