aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Współczesność
Wiersz Wisławy Szymborskiej „Głos w sprawie pornografii” zaliczamy do liryki pośredniej. Fakt ten warunkuje konstrukcja podmiotu lirycznego, który wypowiada się w trzeciej osobie gramatycznej. Choć nie ujawnia swojej obecności wprost, to używane przez niego słownictwo oraz cały sposób wypowiedzi wskazują na wzburzenie i emocjonalne zaangażowanie. Kilkakrotnie zdarza mu się kategorycznym tonem krytyki, oskarżenia, oburzenia odnieść do opisywanej sytuacji, nazywając ją „zgrozą” lub zauważając, że „Pleni się (…) jak chwast”.
„Czytelnik łatwo wychwytuje ironiczny podtekst i komentarz. Poetka unika wypowiadania się wprost, pozwala na indywidualne odczytanie utworu, jednak sposób ujęcia, misterne operowanie konia, gra wieloznacznością słów prowadzą wprost do wrażenia, że tekst jest przewrotną formą obrony swobodnego, niezależnego myślenia jako wysoce ważnej wartości, ostoi wolności w zniewolonym państwie. Za pozorną maską krytyki kryje się pochwała postawy „myślących” (U. Lementowicz, „Poezja Wisławy Szymborskiej”, Lublin 2003).
Budowa tekstu jest nieregularna. Wiersz składa się z sześciu pozbawionych rymów zwrotek o różnej długości, zaliczamy go do liryku wolnego.
Porównując wolnomyślicielstwo z pornografią, czyli łącząc umysłową oraz seksualną sferę życia człowieka, Szymborska skrzyżowała słownictwo z obu tych poziomów skojarzeń. Sięgnęła po charakterystyczne dla siebie konstrukcje konceptu, kalambury, paradoks frazeologiczny („rozwiązłe” analizy oraz „wszeteczne” syntezy, „tarło poglądów”, czyli „ścieranie się podglądów”, „obmacywanie”, czyli „dotykanie drażliwych tematów”) oraz grę słowną. Nikt tak jako nasza Noblista nie potrafi wykorzystać dwuznaczności słów języka polskiego. Rzeczownik „pozycje” został w wierszu użyty jako synonim publikacji książkowej oraz w odniesieniu do seksu. Podobną wieloznaczność widać w zwrotach „łączą się w pary, trójkąty i koła” – odwołanie do geometrii czy nauki oraz do związków erotycznych, „parzenie herbaty” – potoczna nazwa aktu erotycznego, „szpara w firankach” – kolokwialne określenie kobiecych narządów płciowych. Dzięki temu stałe, ugruntowane w polszczyźnie połączenia wyrazowe są wzbogacone dodatkowymi określeniami bądź poszczególne słowa są ukazywane w nowym, oryginalnym i dwuznacznym kontekście.
Mimo tych chwytów oraz po trosze patetycznego tonu, język liryku jest prosty. Przypominając retoryczny styl przemówienia, obfituje w prozaizmy (wyrazy pochodzące z różnych odmian polszczyzny zderzają w tym wypadku sferę emocjonalno-erotyczną z przestrzenią życia intelektualnego człowieka - „myślenie się pleni”, „pogoń za nagim faktem”, „zapłodnić umysł”, „ojciec myśli”, „płodna myśl”) oraz w słownictwo z obszaru semantycznych rozważań o prawdziwej pornografii i rozluźnieniu seksualnych obyczajów („rozpusta”, „rozwiązłe”, „wszeteczne”, „nagi”, „dzika”, „hulaszcza”, „lubieżne obmacywanie”, „drażliwy”, „tarło”, „łączenie się w pary”, „płeć”, „deprawować”, „stręczyć do nierządu”, „zakazane”, „różowe pośladki”, „zapłodnić”, „parzyć się”, „podglądać”). Głos w sprawie pornografii - analiza
Wiersz Wisławy Szymborskiej „Głos w sprawie pornografii” zaliczamy do liryki pośredniej. Fakt ten warunkuje konstrukcja podmiotu lirycznego, który wypowiada się w trzeciej osobie gramatycznej. Choć nie ujawnia swojej obecności wprost, to używane przez niego słownictwo oraz cały sposób wypowiedzi wskazują na wzburzenie i emocjonalne zaangażowanie. Kilkakrotnie zdarza mu się kategorycznym tonem krytyki, oskarżenia, oburzenia odnieść do opisywanej sytuacji, nazywając ją „zgrozą” lub zauważając, że „Pleni się (…) jak chwast”.
„Czytelnik łatwo wychwytuje ironiczny podtekst i komentarz. Poetka unika wypowiadania się wprost, pozwala na indywidualne odczytanie utworu, jednak sposób ujęcia, misterne operowanie konia, gra wieloznacznością słów prowadzą wprost do wrażenia, że tekst jest przewrotną formą obrony swobodnego, niezależnego myślenia jako wysoce ważnej wartości, ostoi wolności w zniewolonym państwie. Za pozorną maską krytyki kryje się pochwała postawy „myślących” (U. Lementowicz, „Poezja Wisławy Szymborskiej”, Lublin 2003).
Budowa tekstu jest nieregularna. Wiersz składa się z sześciu pozbawionych rymów zwrotek o różnej długości, zaliczamy go do liryku wolnego.
Porównując wolnomyślicielstwo z pornografią, czyli łącząc umysłową oraz seksualną sferę życia człowieka, Szymborska skrzyżowała słownictwo z obu tych poziomów skojarzeń. Sięgnęła po charakterystyczne dla siebie konstrukcje konceptu, kalambury, paradoks frazeologiczny („rozwiązłe” analizy oraz „wszeteczne” syntezy, „tarło poglądów”, czyli „ścieranie się podglądów”, „obmacywanie”, czyli „dotykanie drażliwych tematów”) oraz grę słowną. Nikt tak jako nasza Noblista nie potrafi wykorzystać dwuznaczności słów języka polskiego. Rzeczownik „pozycje” został w wierszu użyty jako synonim publikacji książkowej oraz w odniesieniu do seksu. Podobną wieloznaczność widać w zwrotach „łączą się w pary, trójkąty i koła” – odwołanie do geometrii czy nauki oraz do związków erotycznych, „parzenie herbaty” – potoczna nazwa aktu erotycznego, „szpara w firankach” – kolokwialne określenie kobiecych narządów płciowych. Dzięki temu stałe, ugruntowane w polszczyźnie połączenia wyrazowe są wzbogacone dodatkowymi określeniami bądź poszczególne słowa są ukazywane w nowym, oryginalnym i dwuznacznym kontekście.
Poetka burzy wszelkie bariery. Obok nomenklatury kojarzącej się ze sferą wolności seksualnej swobodnie i odważnie wplata odwołanie do języka Biblii, a dokładnie do toposu rajskiego drzewa wiadomości dobrego i złego:
„Inne im w smak owoce
z zakazanego drzewa wiadomości
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
