aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Współczesność
„Szymborska opowiada najczęściej o szczególnych przypadkach, wyjątkach, bardziej o pojedynczym i osobnym człowieku, uwikłanym w paradoksy współczesności. Zwykła rzecz, przypadek, zbieg okoliczności mogą nieść szereg informacji, poszerzających i tłumaczących je refleksji. Cechą drugą, rozpoznawalną w stylu, jest klarowność frazy i często jej retoryczne zorganizowanie. Przeważają jednak konstrukcje nie tyle ozdobne, emocjonalnie nacechowane, ile przepojone czymś, co można by nazwać nieustanną wątpliwością, niepewnością poznania” - S. Burkot, „Literatura polska w latach 1939 – 1989” (Warszawa 1993, s. 125 – 126).
„Dla mnie Szymborska jest przede wszystkim poetką świadomości. To znaczy, że przemawia do nas, równocześnie z nią żyjących, jak ktoś z nas, chowając swoje prywatne sprawy dla siebie, poruszając się w pewnej od nas odległości, ale zarazem odwołując się do tego, co każdy (każda) zna z własnego życia. (…) Wiersze Szymborskiej są zbudowane z żonglowania, niby kulami, składnikami naszej pospolitej wiedzy, co raz nas zaskakują paradoksem i pokazują nasz ludzki świat jako tragikomiczny” - Cz. Miłosz, „A nie mówiłem”, („Tygodnik Powszechny” nr 41. z 13.10.1996).
„Czy żyje gdziekolwiek w dzisiejszym świecie (…) druga taka poetka? Poetka, której każdy wiersz publikowany w prasie staje się wydarzeniem, a każdy tomik – świętem dla miłośników poezji? Poetka, która opiera się kolejnym modom i pozostaje sobą, a jednak coraz to wyprzedza filozofów, antropologów, psychologów, socjologów, historyków, politologów i innych poetów w wychwytywaniu i nazywaniu istoty tego, co nas niepokoi i boli w naszym ludzkim świecie i w naszej ludzkiej naturze? Poetka, której wiersze – mądre, ale wyzbyte chłodu, wnikliwe i zarazem zdolne do dystansu, dotykające spraw najważniejszych, lecz nigdy nie koturnowe, krytyczne wobec szaleństw ludzkości, a jednak solidarne z jej losem, o tragediach i sytuacjach bez wyjścia mówiące z humorem i heroiczną pogodą – całkiem po prostu pomagają nam żyć?” - S. Barańczak, „Bierze nas na serio” („Tygodnik Powszechny” nr 41 z 13.10.1996).
„To jakiś wspaniały paradoks, że poezja Szymborskiej jest jakby szeroko otwarta w warstwie retoryki, dostępnej wszystkim, a duch tej poezji pozostaje niepowtarzalnie indywidualny. Że jej poezja jest połączeniem otwartości i prywatności. Że potrafi w swych wierszach łączyć podróż przez epoki historii z najdelikatniejszymi detalami prywatności” - S. Heaney, „Głos Sybilli” („Tygodnik Powszechny” nr 41 z 13.10.1996).Sto pociech - geneza
„Szymborska opowiada najczęściej o szczególnych przypadkach, wyjątkach, bardziej o pojedynczym i osobnym człowieku, uwikłanym w paradoksy współczesności. Zwykła rzecz, przypadek, zbieg okoliczności mogą nieść szereg informacji, poszerzających i tłumaczących je refleksji. Cechą drugą, rozpoznawalną w stylu, jest klarowność frazy i często jej retoryczne zorganizowanie. Przeważają jednak konstrukcje nie tyle ozdobne, emocjonalnie nacechowane, ile przepojone czymś, co można by nazwać nieustanną wątpliwością, niepewnością poznania” - S. Burkot, „Literatura polska w latach 1939 – 1989” (Warszawa 1993, s. 125 – 126).
„Dla mnie Szymborska jest przede wszystkim poetką świadomości. To znaczy, że przemawia do nas, równocześnie z nią żyjących, jak ktoś z nas, chowając swoje prywatne sprawy dla siebie, poruszając się w pewnej od nas odległości, ale zarazem odwołując się do tego, co każdy (każda) zna z własnego życia. (…) Wiersze Szymborskiej są zbudowane z żonglowania, niby kulami, składnikami naszej pospolitej wiedzy, co raz nas zaskakują paradoksem i pokazują nasz ludzki świat jako tragikomiczny” - Cz. Miłosz, „A nie mówiłem”, („Tygodnik Powszechny” nr 41. z 13.10.1996).
„Czy żyje gdziekolwiek w dzisiejszym świecie (…) druga taka poetka? Poetka, której każdy wiersz publikowany w prasie staje się wydarzeniem, a każdy tomik – świętem dla miłośników poezji? Poetka, która opiera się kolejnym modom i pozostaje sobą, a jednak coraz to wyprzedza filozofów, antropologów, psychologów, socjologów, historyków, politologów i innych poetów w wychwytywaniu i nazywaniu istoty tego, co nas niepokoi i boli w naszym ludzkim świecie i w naszej ludzkiej naturze? Poetka, której wiersze – mądre, ale wyzbyte chłodu, wnikliwe i zarazem zdolne do dystansu, dotykające spraw najważniejszych, lecz nigdy nie koturnowe, krytyczne wobec szaleństw ludzkości, a jednak solidarne z jej losem, o tragediach i sytuacjach bez wyjścia mówiące z humorem i heroiczną pogodą – całkiem po prostu pomagają nam żyć?” - S. Barańczak, „Bierze nas na serio” („Tygodnik Powszechny” nr 41 z 13.10.1996).
„Poetycki dorobek Wisławy Szymborskiej jest objętościowo niewielki, ale bardzo ważny. Wysoko cenię odrębność jej poezji, która jest bardzo intelektualna, często bardziej niż poezja pisana przez mężczyzn. Szymborska ma do otoczenia ironiczny stosunek, który jest nie do podrobienia” - K. Dedecius, wypowiedź dla „Rzeczypospolitej” (nr 232 z 4.10.1996).
„Wisława Szymborska jest poetką wielkich spraw i zarazem mistrzynią specyficznie poetyckiego humoru, świadczącego o dystansie wobec rzeczy tego świata i pełnym nad nimi panowaniu. Jest to humor dyskretny, wyrażający się w igraniu językiem. A to stanowi jeden z głównych wyróżników poetyki Wisławy Szymborskiej” - M. Głowiński, „Opinia o twórczości poetyckiej Pani Wisławy Szymborskiej” („Poznańskie Studia Polonistyczne”, Seria Literacka II (XXII), Poznań 1995, s. 13).
„Wisława Szymborska jest wielkim poetą. Takim, którego można postawić obok najwybitniejszych poetów polskich II polowy XX wieku: Czesława Miłosza, Zbigniewa Bieńkowskiego, Tadeusza Różewicza, Mirona Białoszewskiego, a może – kto wie – po prostu największym” – M. Głowiński, słowa wygłoszone z okazji nadania tytułu doktora honoris causa Szymborskiej przez Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu, zamieszczona w pozycji „Opinia o twórczości poetyckiej Pani Wisławy Szymborskiej” ([w:] „Wokół Szymborskiej”).
strona: 1 2 3
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
