aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Współczesność
„powtarzaj wielkie słowa powtarzaj z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku”.
Wnikliwe oko dostrzeże także odwołanie do filmu Andrzeja Wajdy „Popiół i diament” (znana scena śmierci na śmietniku) oraz aluzję do postawy św. Franciszka, zachęcającej do bezinteresownej i nieograniczonej afirmacji świata, życia i przyrody:
„strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy”.
Umiłowanie przyrody jest sposobem na zbliżenie się do doskonałości, a obcowanie ze „źródłem zarannym”, ptakiem i drzewem – szansa na transcendentalne przeżycie:
„czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę”.
Poza tym w tekście pojawiają się postaci znane z tekstów kultury: występujący w „Iliadzie” Homera Hektor, bohater starobabilońskiej pieśni epickiej z III tysiąclecia p.n.e. Gilgamesz oraz wzorowy rycerz ze starofrancuskiego poematu Roland. Ci bohaterowie eposów mają stać się dla adresata słów Pana Cogito punktem odniesienia, wzorem do naśladowania.
Herbert ukłonił się także w kierunku polskiej literatury. Jego słowa o odwadze – „bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny / w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy” – mogą być rozpatrywane jako parafraza słów Bolesława Prusa czy Lucjana Rydla:
„Śmierć nie rzuca się na odważnych; staje tylko naprzeciw nich jak zły pies i patrzy zielonymi oczyma; czy nie zmrużą powieki” („Lalka”).
„Gdy burza wre dookoła
I huczy grom,
(...)
Trzeba trwać z odwagą i nadzieją
I nie uginać czoła”
(„Przekleństwo”).
„O Panu Cogito napisano bardzo wiele. Pojawił się w samą porę, stał się tarczą pomiędzy poetą a czytelnikiem. Tarcza ta podnosiła się i opuszczała. Opuszczona dawała wrażenie pełnego utożsamienia podmiotu i postaci, podniesiona – broniła autora przed agresją odbiorców i także odwrotnie; odbiorców przed pochopnością czy nieumiarkowanie autora. Herbert prowadził złożoną grę. Pan Cogito przecież także przekracza podmiot indywidualny. Jest jednostkowy i uniwersalny zarazem”.
strona: 1 2 3 4 5
Partner serwisu: 
kontakt | polityka cookies
Przesłanie Pana Cogito - interpretacja
„powtarzaj wielkie słowa powtarzaj z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku”.
Wnikliwe oko dostrzeże także odwołanie do filmu Andrzeja Wajdy „Popiół i diament” (znana scena śmierci na śmietniku) oraz aluzję do postawy św. Franciszka, zachęcającej do bezinteresownej i nieograniczonej afirmacji świata, życia i przyrody:
„strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy”.
Umiłowanie przyrody jest sposobem na zbliżenie się do doskonałości, a obcowanie ze „źródłem zarannym”, ptakiem i drzewem – szansa na transcendentalne przeżycie:
„czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę”.
Poza tym w tekście pojawiają się postaci znane z tekstów kultury: występujący w „Iliadzie” Homera Hektor, bohater starobabilońskiej pieśni epickiej z III tysiąclecia p.n.e. Gilgamesz oraz wzorowy rycerz ze starofrancuskiego poematu Roland. Ci bohaterowie eposów mają stać się dla adresata słów Pana Cogito punktem odniesienia, wzorem do naśladowania.
Herbert ukłonił się także w kierunku polskiej literatury. Jego słowa o odwadze – „bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny / w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy” – mogą być rozpatrywane jako parafraza słów Bolesława Prusa czy Lucjana Rydla:
„Śmierć nie rzuca się na odważnych; staje tylko naprzeciw nich jak zły pies i patrzy zielonymi oczyma; czy nie zmrużą powieki” („Lalka”).
„Gdy burza wre dookoła
I huczy grom,
(...)
Trzeba trwać z odwagą i nadzieją
I nie uginać czoła”
(„Przekleństwo”).
„O Panu Cogito napisano bardzo wiele. Pojawił się w samą porę, stał się tarczą pomiędzy poetą a czytelnikiem. Tarcza ta podnosiła się i opuszczała. Opuszczona dawała wrażenie pełnego utożsamienia podmiotu i postaci, podniesiona – broniła autora przed agresją odbiorców i także odwrotnie; odbiorców przed pochopnością czy nieumiarkowanie autora. Herbert prowadził złożoną grę. Pan Cogito przecież także przekracza podmiot indywidualny. Jest jednostkowy i uniwersalny zarazem”.
strona: 1 2 3 4 5
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
