aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Współczesność
„Miłosz jest pierwszorzędną siłą. To pisarz o jasno określonym zadaniu, powołany do przyśpieszenia naszego tempa, abyśmy nadążyli epoce - i o wspaniałym talencie, znakomicie przystosowany do wypełnienia tych przeznaczeń swoich. Posiada on coś na wagę złota, co nazwałbym „wolą rzeczywistości”, a zarazem wyczucie punktów drastycznych naszego kryzysu. Należy do nielicznych, których słowa mają znaczenie (jedynie co może go zgubić, to pośpiech)” - Witold Gombrowicz („Dzienniki”).
„Miłosz jest wielkim poetą i zajmuje należne mu miejsce w poezji światowej, ponieważ zaspokaja potrzebę powagi i radości, jakie słowo „poezja” budzi w każdym języku. Odbudowuje wieczny świat dziecka nad brzegiem rzeki i zarazem wyraża rozpacz dorosłego człowieka, którego imię jest pisane na wodzie” - Seamus Heaney („Czesław Miłosz i poezja światowa”, „Zeszyty Literackie”, nr 66, 1999).
„Zawsze ceniłem Miłosza najwyżej spośród całej młodej, bliższej mi generacji. Było to upodobanie najpierw instynktowne i potem dopiero, kiedy zacząłem się uczyć, czym właściwie jest dla mnie poezja, dostrzegałem, że to Miłosz właśnie ów postulat prymatu moralno-filozoficznego spełnia. Ujmowało mnie kiedyś to, że tak mądrze wyminął pustkę awangardy, że wykorzystał z niej to, co mu się wydało poręczne, że pisał jasno, dobitnie, że wyrażał treści ważne i poważne, że świat i los, i Bóg, i ród ludzki były dla niego źródłem refleksji i medytacji. To pewnie sprawiało, że na historię, która stanowi ważny dla niego temat, patrzył spokojnie, trzeźwo, ze smutkiem, bez wielkich nadziei, nieco jakby z góry. Z tego spojrzenia pewnie bierze się ów tok wiersza, rozlewny, pozornie spokojny, idący jak wielka spławna rzeka. Jego ton jest nieco podniosły, trochę czasem hieratyczny, nadający rzeczom na pierwsze wejrzenie zwyczajnym wagę, a to co naprawdę doniosłe traktujący z należytym dystansem” - Paweł Hertz („Czesław Miłosz. Nobel 1980” - zbiór wypowiedzi znanych osób o Miłoszu z okazji uhonorowania go nagrodą Nobla, opublikowany w „Tygodniku Powszechnym” z 1980, nr 42).
„Nie znam nikogo takiego jak on. Jego rozumienie świata jest inne, także z przyczyny różnic kulturowych. (...) Nawet poezji nie traktuje poważnie, ale świat owszem. (...) Naprawdę poważnie traktuje istnienie. Rzeczy fundamentalne traktuje absolutnie poważnie. Wszystko, co robi, zmierza do istoty. To jest bardzo ważne, aby powstrzymać błahe cechy kultury amerykańskiej. Amerykańska kultura chce żyć bez zobowiązań, jest cyniczna bardziej niż ironiczna, jest współczesna bardziej niż historyczna, jest w większości być może religijna, ale nie duchowa. Czesław sprzeciwia się tym wszystkim tendencjom. (...) Wywiera stabilizujący, zdecydowany wpływ, zarówno na naszą kulturę, jak i poezję. I z tego właśnie powodu jest nam niezbędny” - Jane Hirshfield (fragment wypowiedzi z filmu „Czarodziejska góra. Amerykański portret Czesława Miłosza”). Ogrodnik - geneza
„Miłosz jest pierwszorzędną siłą. To pisarz o jasno określonym zadaniu, powołany do przyśpieszenia naszego tempa, abyśmy nadążyli epoce - i o wspaniałym talencie, znakomicie przystosowany do wypełnienia tych przeznaczeń swoich. Posiada on coś na wagę złota, co nazwałbym „wolą rzeczywistości”, a zarazem wyczucie punktów drastycznych naszego kryzysu. Należy do nielicznych, których słowa mają znaczenie (jedynie co może go zgubić, to pośpiech)” - Witold Gombrowicz („Dzienniki”).
„Miłosz jest wielkim poetą i zajmuje należne mu miejsce w poezji światowej, ponieważ zaspokaja potrzebę powagi i radości, jakie słowo „poezja” budzi w każdym języku. Odbudowuje wieczny świat dziecka nad brzegiem rzeki i zarazem wyraża rozpacz dorosłego człowieka, którego imię jest pisane na wodzie” - Seamus Heaney („Czesław Miłosz i poezja światowa”, „Zeszyty Literackie”, nr 66, 1999).
„Zawsze ceniłem Miłosza najwyżej spośród całej młodej, bliższej mi generacji. Było to upodobanie najpierw instynktowne i potem dopiero, kiedy zacząłem się uczyć, czym właściwie jest dla mnie poezja, dostrzegałem, że to Miłosz właśnie ów postulat prymatu moralno-filozoficznego spełnia. Ujmowało mnie kiedyś to, że tak mądrze wyminął pustkę awangardy, że wykorzystał z niej to, co mu się wydało poręczne, że pisał jasno, dobitnie, że wyrażał treści ważne i poważne, że świat i los, i Bóg, i ród ludzki były dla niego źródłem refleksji i medytacji. To pewnie sprawiało, że na historię, która stanowi ważny dla niego temat, patrzył spokojnie, trzeźwo, ze smutkiem, bez wielkich nadziei, nieco jakby z góry. Z tego spojrzenia pewnie bierze się ów tok wiersza, rozlewny, pozornie spokojny, idący jak wielka spławna rzeka. Jego ton jest nieco podniosły, trochę czasem hieratyczny, nadający rzeczom na pierwsze wejrzenie zwyczajnym wagę, a to co naprawdę doniosłe traktujący z należytym dystansem” - Paweł Hertz („Czesław Miłosz. Nobel 1980” - zbiór wypowiedzi znanych osób o Miłoszu z okazji uhonorowania go nagrodą Nobla, opublikowany w „Tygodniku Powszechnym” z 1980, nr 42).
„Są poeci, przez których przechodzi się raz, tak zwiedza się jakieś miasto czy pałac i potem już nigdy się nie wraca. Miłosz należy dla mnie do poetów stale obecnych. Z jego wierszami mieszkam, jak mieszka się ze wspomnieniami. Tych wierszy nie jest tak wiele, bo nawet najwięksi poeci zwykle uderzają nas tylko niektórymi wierszami. W tej poezji uderza mnie szorstkość i delikatność, pewien chłód, a w nim miejsca płonące. Myślę, że Miłosz jako człowiek jest też złożony z tych sprzecznych żywiołów; w poezji daje to mieszankę piorunującą, wzmocnioną przez pewien typ zdyscyplinowanego intelektu, który w Polsce jest bardzo rzadki. Stąd też siła jego eseju. Poezja wspiera jego esej, a esej poezję” - Tomasz Jastrun (opinia zacytowana przez Krzysztofa Masłonia w tekście „Jestże poeta szczęśliwy? 85. urodziny Czesława Miłosza” – „Rzeczpospolita” 1996.06.29).
strona: 1 2 3 4
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
