aa
aaaJesteś w: Ostatni dzwonek -> Współczesność
W wierszu nie odnajdziemy odpowiedzi na pytanie o powód uległości namowom diabła. Wiadomo, iż sprzeciwili się dbającemu o rajki ogród Bogu, mimo iż wielokrotnie ostrzegał ich przed sidłami zastawianymi przez zło. W tekście zostało podkreślone zaangażowanie Ogrodnika w ocalenie mieszkańców swego sadu. Miłosz zwrócił także uwagę na rolę wolnej woli, w jaką każdego człowieka wyposażył zdający sobie sprawę z ułomności, słabości i małości gatunku ludzkiego Bóg. Ogrodnik nie zakwestionował decyzji Adama i Ewy, nie przeszkodził im w decydowaniu o ich życiu, a w końcu uszanował ich wybór, mimo iż wiedział o jego katastrofalnych skutkach.
Mimo unoszącej się w liryku aury nieodwracalności katastrofalnych błędów pierwszych ludzi, Miłosz wplótł w opowieść o wygnaniu Adama i Ewy z raju nutkę nadziei, przebijającą z obietnicy ponownego zakwitnięcia ogrodu:
„Nieszczęsne moje dzieci, jaka długa droga,
Nim zrujnowany ogród zakwitnie od nowa,
I lipową aleją wrócicie przed ganek,
Gdzie na rabatkach pachną szałwia i tymianek”.
Tymi słowami Bóg-Ogrodnik otwiera drogę powrotu do raju, gdzie ludzie niczym „nieszczęsne (…) dzieci” wrócą „przed ganek”, gdzie „na rabatkach pachną szałwia i tymianek”. Jak można tego dokonać? Miłosz nie formułuje gotowej recepty na szczęście, ponieważ dla każdego człowieka droga od Boga-Ojca jest indywidualną ścieżką.
strona: 1 2 3
Partner serwisu: 
kontakt | polityka cookies
Ogrodnik - interpretacja
W wierszu nie odnajdziemy odpowiedzi na pytanie o powód uległości namowom diabła. Wiadomo, iż sprzeciwili się dbającemu o rajki ogród Bogu, mimo iż wielokrotnie ostrzegał ich przed sidłami zastawianymi przez zło. W tekście zostało podkreślone zaangażowanie Ogrodnika w ocalenie mieszkańców swego sadu. Miłosz zwrócił także uwagę na rolę wolnej woli, w jaką każdego człowieka wyposażył zdający sobie sprawę z ułomności, słabości i małości gatunku ludzkiego Bóg. Ogrodnik nie zakwestionował decyzji Adama i Ewy, nie przeszkodził im w decydowaniu o ich życiu, a w końcu uszanował ich wybór, mimo iż wiedział o jego katastrofalnych skutkach.
Mimo unoszącej się w liryku aury nieodwracalności katastrofalnych błędów pierwszych ludzi, Miłosz wplótł w opowieść o wygnaniu Adama i Ewy z raju nutkę nadziei, przebijającą z obietnicy ponownego zakwitnięcia ogrodu:
„Nieszczęsne moje dzieci, jaka długa droga,
Nim zrujnowany ogród zakwitnie od nowa,
I lipową aleją wrócicie przed ganek,
Gdzie na rabatkach pachną szałwia i tymianek”.
Tymi słowami Bóg-Ogrodnik otwiera drogę powrotu do raju, gdzie ludzie niczym „nieszczęsne (…) dzieci” wrócą „przed ganek”, gdzie „na rabatkach pachną szałwia i tymianek”. Jak można tego dokonać? Miłosz nie formułuje gotowej recepty na szczęście, ponieważ dla każdego człowieka droga od Boga-Ojca jest indywidualną ścieżką.
strona: 1 2 3
Zobacz inne artykuły:
kontakt | polityka cookies
